Iter Copernicanum – Archeologiczny szlak Mikołaja z Torunia

Mikołaj Kopernik – astronom, duchowny, prawnik, urzędnik, lekarz… ale Mikołaj Kopernik podróżnik? Ależ tak! Mało kto w XV i XVI wieku przebył tyle mil, ile nasz najsłynniejszy uczony. I rzeczywiście pozostawił swój trwały ślad w każdym miejscu, które odwiedził, czy to w najważniejszych miastach średniowiecznej Polski, czy w najznamienitszych uniwersytetach Europy. Kraków, Frombork czy Bolonia, to jedynie kilka z najbardziej znanych miejsc, w których żył, pracował i zdobywał wiedzę Kopernik, a także tylko początek długiego szlaku wypraw toruńskiego mędrca. Jeśli chcemy pójść jego śladami, warto przyjrzeć się ścieżce archeologicznych pereł, czyli zabytków pamiętających Mikołaja Kopernika za jego życia.

Toruń – Tam, gdzie wszystko się zaczęło

Przebyć 1085 km? Jakie to dziś proste! Odwiedzić w jedne wakacje pięć miast w kilku krajach? Cóż za problem! Lecz to co w Anno Domini 2026 jest codziennością, pół millenium temu mogło być czynem niemal heroicznym. Mobilność, a w szczególności ta związana ze zdobywaniem wiedzy, była nie lada wyzwaniem. Mikołaj Kopernik wiedział to aż nazbyt dobrze przemierzając za swojego życia Polskę wzdłuż i wszerz, a także odwiedzając najważniejsze ośrodki naukowe renesansowej Italii. Jego niezwykłe życie naznaczyło wiele miejsc – dziś świetnych atrakcji turystycznych i spektakularnych stanowisk archeologicznych. Niech właśnie te ostatnie będą osią dzisiejszego szlaku. Pójdźmy więc za Mikołajem Kopernikiem, odkrywając nieoczywiste miejsca polskich badań archeologicznych, wyjątkowe zabytki wieków średnich i budowle pozostające w użytku nieprzerwanie od końca XV wieku.

Wykopaliska na Bulwrze Filadelfisjkim w Toruniu, średniowiecznym nabrzeżu miasta.
© S. Kowalski ze zbiorów archiwum Urzędu Miasta Torunia. CC BY-SA 3.0

Rozpocznijmy w Toruniu, gdzie 19 lutego 1473 roku przyszedł na świat Mikołaj Kopernik. Wiele z budynków, które mógł oglądać w młodości stoi do dziś w pobliżu rynku starego miasta, w tym prawdopodobnie jego rodzinny dom. Średniowieczny Toruń przetrwał doskonale do naszych czasów, lecz dla archeologów najciekawsze jest to, co zniszczone i ukryte pod ziemią. Jednym z najciekawszych stanowisk archeologicznych w mieście są ruiny zamku krzyżackiego i przyległe do zamku tereny nabrzeża portowego . Prace terenowe odsłoniły skomplikowany organizm średniowiecznej twierdzy: system ogrzewania, kanały odprowadzające ścieki, warsztaty rzemieślnicze oraz ogromne ilości importowanej ceramiki z Nadrenii i Niderlandów. To doskonały przykład tego, jak głęboko miasto wplątane było w ówczesną sieć handlową północnej Europy. Niedawne wykopaliska prowadzone w latach 2022 a 2025 na toruńskim nabrzeżu (Bulwarze Filadelfijskim) przyniosły wiele nowych odkryć. Wśród nich odkryto mury zespołu szpitalno-klasztornego Świętego Ducha, a także średniowieczny cmentarz. Dzięki świetnie zachowanym elementom drewnianym archeolodzy są w stanie zrekonstruować prawdopodobny wygląd nabrzeża miejskiego w XIII wieku, a także prześledzić jak funkcjonowała ta mniej znana część miasta.

Średniowieczne piwnice pod rynkiem staromiejskim w Toruniu.
Źródło: https://toruntour.pl/4011/torun-gotyckie-piwnice-2, CC BY-SA 4.0

Jeszcze raz schodząc pod ziemię. Do najbardziej nieoczywistych i jedynych w swoim rodzaju zabytków należą średniowieczne piwnice toruńskich kamienic.. Nawet jeśli są użytkowane do dziś, to wiele z gotyckich podziemi Torunia przebadano niegdyś  archeologicznie. W bogatych warstwach użytkowych archeolodzy odnajdują beczki, drewniane konstrukcje, naczynia i przedmioty codziennego użytku. Warte do zobaczenia i otwarte dla zwiedzających są piwnice przy Rynku Staromiejskim pod numerem 29, na ulicy Kopernika 17, a także przy ulicy Szczytnej 15, gdzie wyeksponowany jest średniowieczny system ogrzewania. Znów pod ziemią można najpełniej poczuć zapach i rytm życia miasta, w którym dorastał przyszły autor teorii heliocentrycznej.

Kraków – Kopalnia wiedzy

W 1491 roku Mikołaj Kopernik przeniósł do Krakowa, by studiować na ówcześnie stołecznej Akademii Krakowskiej. Jego nauki odbywały się pod okiem akademickich sław tamtych czasów takich jak Marcin Bylica, Wawrzyniec Korwin, czy Marcin Król z Żurawicy. Tam również przyjął niższe święcenia kapłańskie. Spacerując po Collegium Maius, warto pamiętać, że to tutaj młody student po raz pierwszy zetknął się z nowoczesną astronomią swoich czasów i wykładowcami, dzięki którym mógł kontynuować własne, dalsze poszukiwania.

Podziemne korytarze kopalni soli w Wieliczce.
© J. Oleksiak, na licencji CC BY-SA 4.0

Wiele można napisać o archeologii samego miasta Krakowa, jednakże naszą rekomendacją jest, znów, zejście pod ziemię i to dużo głębiej niż w Toruniu. W trakcie swoich krakowskich studiów Mikołaj Kopernik odwiedził jedno z najlepiej prosperujących przedsiębiorstw korony: kopalnię soli w Wieliczce. Choć górnictwo na wielką skalę jest już w Wieliczce przeszłością, to setki kilometrów kopalnianych korytarzy są unikatowym na światową skalę świadectwem wieków intensywnej eksploatacji o wielowiekowej tradycji. I to nie tylko w Wieliczce. Wydobycie soli w tym regionie rozpoczęto już pod koniec XIII wieku, a więc za czasów Kopernika funkcjonowały wiele lat. Jeśli zejdziemy w dół wyrobisk i sal, będziemy mogli zobaczyć narzędzia i rekonstruowane instalacje pomagających górnikom na co dzień. Odwiedziny w spektakularnych komnatach i systemach tuneli dadzą również wgląda w organizację ciężkiej pracy górników i strategię wydobycia . Kopernik jako młody student, mógł z pewnością zainspirować się wyjątkową jak na tamte czasy wiedzą inżynieryjną i architektoniczną specjalistów utrzymujących podziemne korytarze i dbających o bezpieczeństwo braci z Bractwa Kopaczy. Wizyta bohatera naszej opowieści w Wieliczce, została upamiętniona jego pomnikiem w soli zielonej autorstwa Władysława Hapki, wykutym na 500-letnią rocznicę urodzin astronoma w 1973 roku. 

Pomnik Kopernika wykonany w zielonej soli autorstwa W. Hapki stojący w komnacie Mikołaja Kopernika.
© R. Stachurski. Źródło: https://www.kopalniawieliczka.eu/gwiezdni-turysci-wsrod-soli/ na licencji CC BY-SA 3.0.

Lidzbark – Italskie interludium i powrót na Warmię


Po zakończonych studiach w Krakowie, Kopernik wyprawił się na blisko osiem lat na północ Półwyspu Apenińskiego by kontynuować studia w najstarszym uniwersytecie Europy w Bolonii. Tam uczył się przede wszystkim medycyny i prawa kanonicznego, z którego doktoryzował się w 1503 roku. W trakcie pobytu w Italii odwiedzał inne ośrodki kultury i nauki takie jak Padwa, Ferrara, a także Rzym. Uzbrojony w nową wiedzę wrócił w końcu do Królestwa Polskiego by pomagać swemu wujowi biskupowi Łukaszowi Watzenrodemu, w Lidzbarku Warmińskim. Żyjąc w zamku biskupim Kopernik został wciągnięty w intensywne życie polityczne i administracyjne ówczesnej Polski. Budowla jest doskonale zachowana. Sama twierdza i zespół fortyfikacji z czerwonej cegły, którego budowę rozpoczęto około 1350 roku do dziś pozostaje najlepszym symbolem niespokojnych czasów pierwszej połowy XVI wieku. 

Zamek biskupi w Lidzbarku Warmińskim
© MoS810, na licencji CC BY-SA 4.0

Najciekawsze odkrycia archeologiczne nie pochodzą z samego zamku, lecz z jego zaplecza. To właśnie na eksplorowanym w ostatnich dekadach przedzamczu – ufortyfikowanej, zewnętrznej części twierdzy – można odtworzyć funkcjonowanie ogromnego średniowiecznego gospodarstwa, które każdego dnia musiało wyżywić dziesiątki mieszkańców i gości. Co więcej, dzięki badaniom terenowym udało się wyróżnić dokładną chronologię średniowiecznych faz rozbudowy, co daje precyzyjny wgląd w historię rozwoju całego kompleksu. Badania archeologiczne prowadzone w roku 2011 na południowym tarasie biskupiego zamku dostarczyły bogaty zbiór kultury materialnej. Dzięki odkrytej w trakcie prac archeologicznych importowanej ceramice produkowanej w Nadrenii wiemy, że zamek był doskonale skomunikowany z trasami handlowymi ciągnącymi się aż nad Bałtyk i do terenów dzisiejszych północnych Niemiec. Setki zabytków z innych kategorii materiału archeologicznego, takich jak monety, szkło, czy pozostałości archeozoologiczne pozwalają na szczegółowe prześledzenie codziennej aktywności ośrodka od czasów powstania, przez wieki zmian, aż niemal do dzisiaj. 

Zamek kapituły OIsztyńskiej
© M. Jabłoński, na licencji CC BY-SA 3.0

Olsztyn – Dzieło rąk mistrza tu i teraz

Nim na stałe osiadł we Fromborku, w latach 1516–1521 bohater naszej opowieści administrował dobrami kapituły warmińskiej z zamku w Olsztynie . Tutaj znajduje się jeden z najbardziej niezwykłych zabytków związanych z historią nauki i samym uczonym. Na przełomie 1516 i 1517 roku Mikołaj Kopernik wykonał własny instrument obserwacyjny i umieścił go na ścianie krużganka olsztyńskiego zamku. Początkowo sądzono, że to zwykły zegar słoneczny, lecz urządzenie zostało stworzone do rozwiązania konkretnego problemu astronomicznego – precyzyjnego wyznaczenia momentu równonocy. W XVI wieku bowiem dokładna długość roku zwrotnikowego nie była znana z satysfakcjonującą precyzją. Błąd kalendarza juliańskiego narastał od wieków, powodując stałe przesuwanie się daty równonocy wiosennej. Problem ten miał ogromne znaczenie zarówno dla astronomii, jak i dla codziennego życia Kościoła, od daty równonocy zależało wyznaczanie Wielkanocy. Świetny artykuł niemieckich badaczy z 2018 roku opisuje dokładne działanie heliografu Kopernika.

Panel naścienny z heliografem Mikołaja Kopernika na zamku kapituły Olsztyńskiej
© Olerys, na licencji CC BY-SA 3.0

Przyrząd działał na zasadzie odbijającego światło i nachylonego pionowego zegara słonecznego . Urządzenie składało się z dwóch głównych elementów: siatki linii narysowanej na ścianie nad wejściem do komnat astronoma oraz umieszczonego przed nią poziomego lustra. Światło słoneczne padało na poziomo ustawione lustro, które odbijało je w postaci plamki świetlnej na otynkowaną ścianę z siatką linii. W ciągu dnia plamka światła przesuwała się po panelu z zachodu na wschód (z lewej na prawą), odzwierciedlając pozorny ruch Słońca po niebie. Narysowana na ścianie siatka składała się z dwóch rodzajów linii: Linie poziome wyznaczały dni, a zatem wyznaczały one drogę plamki światła dla konkretnych długości ekliptycznych Słońca (co 5 stopni). Linie pionowe wyznaczały godziny w odstępach co jedną godzinę równikową. Aby dokonać pomiaru, astronom obserwował moment, w którym plamka światła przecinała jedną z linii godzinowych. W tym punkcie mógł on dokładnie zmierzyć odległość plamki od linii dnia, co pozwalało mu na precyzyjne określenie długości ekliptycznej Słońca.

To jedyny zachowany instrument astronomiczny wykonany przez samego uczonego. To niezwykłe urządzenie to zarazem zabytek archeologiczny, jak i świadectwo codziennej pracy Kopernika. Nie oglądamy kopii ani rekonstrukcji – patrzymy na ścianę, przy której toruński mistrz stał pięćset lat temu.

Wieża Kopernika na zamku we Fromborku – ostatnim domu uczonego.
© J. Nyča. na licencji CC BY-SA 4.0

Frombork – Twierdza nowoczesnej astronomii

Ostatnim przystankiem jest Frombork. Kopernik spędził w tym zamku ponad trzydzieści lat spokojnego życia . Jako kanonik kapituły warmińskiej pełnił wiele administracyjnych funkcji. Przede wszystkim sprawował pieczę nad dochodami posiadłości ziemskich Prus Królewskich i prowadził księgi rachunkowe. Brał też czynny udział w misjach dyplomatycznych, zarówno jako reprezentant korony na zjazdach stanów pruskich, a także jak przedstawiciel kapituły na królewskim dworze. Mniej znanymi elementami jego fromborskiego rozdziału była praktyka lekarska, a także studia nad ekonomią. Tutaj ukończył dzieło Monetae cudendae ratio, w którym analizował skutki psucia monety i przedstawił propozycje reformy systemu monetarnego. To właśnie z tym dziełem wiąże się zasada znana dziś jako prawo Kopernika–Greshama. Astronomią zajmował się „po godzinach”, ze swojej kanonii położonej najprawdopodobniej za zachodnią fosą zamku obserwował niebo i pisał De revolutionibus orbium coelestium, dzieło dzięki któremu zyskał nieśmiertelność. 

Niedawne badania konserwacyjne i wykopaliskowe prowadzone do 2019 roku na wzgórzu katedralnym Fromborka pozwalają zajrzeć w codzienność zamieszkujących zamek kanoników. Archeolodzy odnaleźli zabytki architektury będące fundamentami kurii kanonickich z XV i XVII wieku. Te właśnie budynki pełniły rolę mieszkań zasiadających w twierdzy urzędników. Pozyskaną w trakcie tych i wcześniejszych wykopalisk kulturę materialną można zobaczyć w lokalnym muzeum Mikołaja Kopernika. Szczególnie ciekawa jest wystawa poświęcona rzemiosłu historycznemu. Można podziwiać tutaj wyjątkową kolekcję ceramiki średniowiecznej (a wśród niej unikatowy zbiór dekorowanych kafli piecowych z okresu od XVI do XIX wieku) oraz przedmioty codziennego użytku takie jak narzędzia pracy rzemieślniczej, oprzyrządowanie jeździeckie czy też utensylia lekarskie.

 

„Śmierć to ledwie początek”

Najgłośniejszym odkryciem ostatnich dekad jest oczywiście odnalezienie grobu toruńskiego mędrca. Przez niemal pięć stuleci miejsce pochówku Mikołaja Kopernika pozostawało nieznane. Dopiero badania archeologiczne prowadzone w latach 2004–2005 w Bazylice Archikatedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Andrzeja we Fromborku doprowadziły do odkrycia kilku pochówków w pobliżu ołtarza św. Krzyża. Jeden ze szkieletów należał do mężczyzny zmarłego w podeszłym wieku, którego cechy antropologiczne odpowiadały znanym historycznym informacjom o Koperniku. Dodatkowe dane przyniosły badania genetyczne – analiza mitochondrialnego DNA z zachowanych kości i zębów oraz porównanie z materiałem genetycznym uzyskanym z włosów zachowanych w księdze należącej niegdyś do astronoma wykazały zgodność. Wyniki badań laboratoryjnych opublikowane w 2009 roku pozwoliły z dużym prawdopodobieństwem zidentyfikować odnalezione szczątki jako należące do Mikołaja Kopernika. Uczony został ponownie pochowany w 2010 roku w tej samej katedrze.

Mikołaj Kopernik – Bazylika archikatedralna Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Andrzeja we Fromborku
© Holger Weinandt, CC BY-SA 3.0

Choć podczas swojego aktywnego życia Mikołaj Kopernik odwiedził jeszcze wiele innych miast, zamków i ośrodków religijnych, a dziś wspaniałych stanowisk średniowiecznej archeologii Polski – tutaj się zatrzymamy. Kopernik zmienił nasze spojrzenie na Wszechświat, ale archeologia pozwala zmienić spojrzenie na samego Kopernika. Mimo swych ponadprzeciętnych osiągnięć Mikołaj z Torunia, był człowiekiem z krwi i kości. Chodził po brukowanych ulicach, jadł z glinianych naczyń, mieszkał wśród ceglanych murów warmińskich twierdz i pozostawił po sobie tyleż idei i wiedzy, co śladów materialnych. Czasem by lepiej zrozumieć gwiazdy, warto najpierw przyjrzeć się temu, co skrywa ziemia.

Autor

Jerzy M. Oleksiak – (https://arscan.parisnanterre.fr/membre/jerszy-oleksiak/)

ORCID: https://orcid.org/0000-0002-9631-2097

Academia: https://uw.academia.edu/JerzyOleksiak

ResearchGate: https://www.researchgate.net/profile/Jerzy-Oleksiak

Więcej postów tego autora

Redakcja A.B.

 

Rozpowszechniaj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *