Kopce kujawskie wśród lasów czy pól? Palinologia i archeologia w Sobocie

 

Neolit przyniósł rewolucyjną zmianę sposobu życia człowieka. Choć przejście od mobilnego trybu życia łowców-zbieraczy do osiadłych społeczności rolniczych było procesem rozciągniętym na wiele stuleci, z perspektywy całej historii ludzkości stanowiło prawdziwy przełom. Pojawienie się stałych osad, upraw oraz hodowli zwierząt oznaczało nie tylko zmianę sposobu zdobywania pożywienia, lecz także zupełnie nowy sposób organizacji przestrzeni i relacji ze środowiskiem.

Kultura pucharów lejkowatych to jedna z najważniejszych kultur archeologicznych, która w IV tysiącleciu p.n.e. zajmowała rozległe obszary Europy Środkowej. Społeczności te pozostawiły po sobie nie tylko ślady osadnictwa i działalności rolniczej, lecz także monumentalne grobowce, w tym słynne kopce kujawskie. Ich obecność rodzi jednak ciekawe pytanie: w jakim krajobrazie wznoszono te monumentalne konstrukcje? Czy były częścią terenów intensywnie przekształconych przez rolnictwo, czy może powstawały wśród zachowanych lasów? A przede wszystkim:  jak bardzo społeczności KPL zmieniły środowisko, które zamieszkiwały?

Co neolit uczynił lasom?

Neolit to też okres, w którym człowiek zaczął w znacznym stopniu przekształcać otaczający go krajobraz. Aby wysiać  zboże i nakarmić swoje stada, wcześni rolnicy potrzebowali przestrzeni, najlepiej wolnej od gęstego zalesienia. Z tego też powodu wielu badaczy postrzega okres neolitu jako początek antropopresji i w tym okresie czasu poszukuje początku systematycznego wylesienia. W przypadku Europy Środkowej i Wschodniej najczęściej wskazuje się na społeczności związane z kulturą pucharów lejkowatych (KPL). Co więcej, z KPL związane są pierwsze megalityczne konstrukcje znane z terenów Polski, czyli kopce kujawskie.

Kopce kujawskie z Wietrzychowic
© MOs810, na licencji CC BY-SA 4.0

Według badaczy kopce kujawskie to nie tylko zdumiewające grobowce, ale także konstrukcje o złożonym znaczeniu symbolicznym. Mogły być symbolem lokalnej tożsamości, centrum sieci osadniczej czy wyznacznikiem granic albo centrum konkretnych społeczności związanych z KPL. Ale w jakim krajobrazie wznoszono te monumentalne konstrukcje? Czy otaczały je rozległe pola uprawne, a może znajdowały się w centrum intensywnie użytkowanej przestrzeni rolniczej? Czy przeciwnie, budowano je wśród gęstych lasów? I wreszcie: czy społeczności KPL rzeczywiście prowadziły na dużą skalę proces wylesiania, który często przypisuje się neolitycznym rolnikom?

Odpowiedzi na te pytania poszukuje zespół naukowców z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Wyniki ich badań opublikowano na łamach Journal of Archaeological Science, a za studium przypadku posłużyło cmentarzysko kopców kujawskich w Sobocie w Wielkopolsce.

Sobota w czasie Neolitu

Cmentarzysko w Sobocie odkryto w 2018 roku dzięki zastosowaniu systemu LiDAR. Zarejestrowano pięć kopców kujawskich, a okoliczne torfowiska (w szczególności zapis kolejnych warstw pyłków roślin) uczyniły to stanowisko doskonałym miejscem na zbadanie relacji człowieka ze środowiskiem. 

Kopce miały około 145 metrów długości i 1,5 metra wysokości. Miały  konstrukcję kamienno-ziemną. Ograniczony zakres prac wykopaliskowych nie pozwolił na identyfikację pochówków, jednak w płaszczu jednego z kopców odkryto przepalone kości zwierzęce. To właśnie one umożliwiły jego datowanie radiowęglowe, wskazujące na okres 3635–3520 p.n.e. Jak dotąd jest to jednak jedyny wydatowany grobowiec z Soboty.

Cmentarzysko w Sobocie z pewnością nie funkcjonowało w izolacji od innych stanowisk neolitycznych. Na obszarze około 700 km² wokół kopców zidentyfikowano 384 stanowiska datowane na wczesny i środkowy neolit, z czego aż 324 wiązane jest z kulturą pucharów lejkowatych. Sugeruje to, że kopce były częścią znacznie szerszego krajobrazu osadniczego i gospodarczego KPL.

Pyłki prawdę ci powiedzą

 

Profile palinologiczne związane z wczesną fazą obecności KPL w okolicach Soboty wskazują na wyraźną dominację olszy i brzozy, przy mniejszym udziale wiązów, jesionów, dębów, lip, sosny zwyczajnej i leszczyny. Taki skład roślinności sugeruje obecność dojrzałego, wielowiekowego lasu, w którym znaczącą rolę odgrywały gatunki dobrze przystosowane do wilgotnych siedlisk.

Nie oznacza to jednak, że okolice Soboty były wówczas całkowicie zalesione. Choć roślinność leśna stanowiła aż 95% zapisu palinologicznego z wczesnej fazy KPL, w materiale zachowały się również ślady otwartych siedlisk. Na istnienie naturalnych łąk wskazuje obecność pyłków wrzosów, pokrzyw i chmielu, natomiast z terenami naturalnie pozbawionymi drzew wiążą się pyłki bylic, babki lancetowatej oraz innych typowych roślin ruderalnych. Ślady lokalnej działalności rolniczej są natomiast niezwykle skromne. Świadczy o niej pojedyncze ziarno pyłku żyta, odnotowane w warstwie datowanej na 3870–3760 p.n.e.

Zbliżenie charakterystycznego zestawu roślin ruderalnych, z babką większą na pierwszym planie
© AnRo0002, Domena Publiczna

W horyzoncie środkowym wciąż zauważalna była dominacja drzew takich jak dęby, brzozy, leszczyny, jesiony czy wiązy. Najwyraźniejszy spadek zaobserwowano w pyłkach sosny. Ten fakt wraz z systematycznym wzrostem roślin ruderalnych wskazuje na to, że nastąpiła intensyfikacja wylesienia, a jako pierwsze społeczności KPL wybrały tereny porośnięte przez drzewa iglaste, raczej związane z suchymi terenami, pozostawiając wilgotniejsze zbiorowiska liściaste w większym stopniu nienaruszone. W tym samym okresie po raz pierwszy wyraźniej zaznacza się również obecność zarodników grzybów koprofilnych, co może świadczyć o nasileniu wypasu zwierząt. Jednocześnie w osadach wzrosła liczba drobnych fragmentów zwęglonej roślinności, wskazujących na zwiększoną aktywność pożarową. Prawdopodobnie przynajmniej część pożarów była związana z celowym wypalaniem roślinności w celu przygotowania terenów pod uprawę lub wypas. Nie można przy tym wykluczyć, że ogień wykorzystywano nie tylko do usuwania roślinności zielnej, lecz także do stopniowego ograniczania zalesienia.

Czaszówka odchodowa, przykład grzyba koprofilnego
© Ehecatl, na licencji CC BY-SA 3.0

W ostatnim, odpowiadającym późnej fazie KPL, horyzoncie odnotowano ponowny wzrost udziału pyłku drzew iglastych oraz olszy. Jednocześnie zmniejszył się udział roślin związanych z działalnością rolniczą. Taki obraz może wskazywać na ponowne zalesianie części wcześniej otwartych terenów. Co istotne, udział zarodników grzybów koprofilnych pozostał na poziomie zbliżonym do obserwowanego w poprzednim horyzoncie. Sugeruje to, że ograniczenie aktywności rolniczej nie oznaczało załamania się gospodarki hodowlanej. Zestawienie tych danych pozwala przypuszczać, że w późnej fazie KPL krajobraz osiągnął względną równowagę między obszarami przekształconymi przez człowieka a terenami pozostającymi pod dominującym wpływem procesów naturalnych. Była to zatem forma swoistej „neolitycznej równowagi”, w której działalność rolnicza i hodowlana współistniała z rozległymi obszarami leśnymi. Wszystko wskazuje na to, że mimo trwałego osadnictwa i rosnącej presji antropogenicznej społeczności KPL nie doprowadziły do wielkoskalowego wylesienia.

Zebrane dane nie pozwalają na jednoznaczną odpowiedź na pytanie, czy grobowce wznoszono na wcześniej użytkowanych łąkach, czy też na polanach powstałych w wyniku wypalania fragmentów lasu specjalnie dla budowy grobowców. Z jednej strony wzrost udziału makroszczątków związanych z pożarami wyraźnie koreluje z obecnością społeczności KPL i przypada na horyzont, w którym rozpoczęto budowę przynajmniej jednego z kopców kujawskich. Z drugiej strony profile palinologiczne nie wskazują na gwałtowne przekształcenie szaty roślinnej w żadnym z analizowanych horyzontów. Obraz ten dobrze wpisuje się w wyniki wcześniejszych badań nad gospodarką społeczności KPL w Europie Środkowej. Sugerują one, że zamiast prowadzić wielkoskalowe wylesianie, społeczności te tworzyły zróżnicowaną mozaikę krajobrazową, obejmującą przerzedzone lasy, zarośla, pola uprawne i otwarte łąki. Powstawanie tych przestrzeni mogło być związane z celowym, lecz prowadzonym na niewielką skalę wypalaniem fragmentów lasu. Jeśli podobny model funkcjonował w Sobocie, kopce kujawskie mogły być wznoszone w krajobrazie już częściowo przekształconym przez człowieka, ale nadal pozostającym w dużej mierze leśnym.

Przez lasy, pola i łąki

Bardzo ważnym punktem odniesienia dla interpretacji stanowiska w Sobocie jest stanowisko KPL w Krähenberg w północnych Niemczech. Znajdowało się tam pięć grobowców megalitycznych, wzniesionych w niewielkiej odległości od torfowiska. Około 3500 roku p.n.e. odnotowano tam niewielkie zmniejszenie udziału lasów liściastych, które archeolodzy wiążą z budową megalitów. Pozostałe dane archeologiczne i palinologiczne wskazują jednak, że grobowce znajdowały się w obrębie terenów leśnych i pozostawały odizolowane zarówno od osad, jak i pól uprawnych.

Sytuacja ta stanowi raczej przeciwieństwo obrazu znanego z Soboty, gdzie obecność zbóż i towarzyszących im chwastów zbiegła się w czasie z budową kurhanów. W Sobocie wzrost nie był drastyczny, ale wyraźnie odróżnia się od scenariusza z Krähenbergu. Może to wskazywać, że w Sobocie strefa o charakterze sakralnym znajdowała się w bezpośrednim sąsiedztwie pól uprawnych oraz potencjalnych terenów wypasu, tworząc przestrzeń, w której funkcje rytualne i gospodarcze współistniały w ramach przekształconego rolniczego krajobrazu.

Kolejny wzrost pyłków babki lancetowatej rejestrowany jest około 3590 roku p.n.e., a więc w tym samym okresie, gdy wzniesiono jedyny datowany kurhan. Pojawiła się jednak później niż inne rośliny ruderalne oraz grzyby koprofilne, co może wskazywać raczej na zmianę sposobu użytkowania lokalnych terenów otwartych i leśnych pastwisk niż na wzrost wypasu stad. Szereg badań biologicznych wskazuje, że babka lancetowata jest jednym z najbardziej charakterystycznych gatunków roślin świadczących o antropogenicznym przekształceniu krajobrazu.  Gatunek ten jednak źle znosi silne wydeptywanie i preferuje koszone murawy oraz łąki, na których presja ze strony dużych stad jest niewielka lub nie występuje wcale. Może również pojawiać się na łąkach poddawanych orce. Jej rozprzestrzenianie się w Sobocie może zatem wskazywać na rozwój terenów otwartych użytkowanych w sposób zróżnicowany, ale stosunkowo mało intensywny. To ważna przesłanka, ponieważ wskazuje, że w okresie budowy kurhanów krajobraz był już częściowo otwarty i niekoniecznie zdominowany przez intensywny wypas.

Babka lancetowata, botaniczny symbol antropopresji
© K.Stueber, na licencji CC BY-SA 3.0

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zatem jednym z najbardziej prawdopodobnych scenariuszy jest model zbliżony do rotacji żarowej, stosowany w różnych częściach świata, a wcześniej proponowany również jako sposób użytkowania krajobrazu w neolitycznej Danii. Zgodnie z tym modelem fragmenty lasu były najpierw wypalane i wycinane, aby utworzyć pola uprawne. Po kilku sezonach użytkowania pola mogły być przekształcane w pastwiska, a następnie pozostawiane odłogiem. W toku naturalnej sukcesji stopniowo zarastały, by po pewnym czasie ponownie zostać oczyszczone i włączone do kolejnego cyklu gospodarczego.

Krajobraz po kontrolowanym wypalaniu lasów w systemie żarowym, Finlandia, lata dwudzieste XX wieku
Zbiory Museiverket
Domena publiczna

Stopniowy wzrost roślin ruderalnych, a zwłaszcza uwielbianej przez nas babki lancetowatej, synchroniczny z budową grobowców, sugeruje zatem, że wylesienie stopniowo postępowało , ale kopce kujawskie wzniesiono na wcześniejszych obszarach rolniczych, być może na ostatnim etapie rotacji żarowej. W ten sposób przynajmniej część terenów otwartych była systematycznie i długotrwale chroniona przed nadmiernym wypasem i wydeptywaniem. Okres wzrostu udziału spalonych makroszczątków należałoby wtedy wiązać z pełnym rozwojem modelu żarowego, a nie z dynamicznym wzrostem ekstensywnego wypalania lasów.

Jak z jeziora uczynić torfowisko

Ten niemal sielankowy obraz powolnej i ograniczonej antropopresji zaburzają jednak dane dotyczące tempa akumulacji osadów w badanych profilach. Mimo stosunkowo niewielkiej skali wylesienia działalność społeczności KPL mogła zwiększyć spływ powierzchniowy, prowadząc do wyjątkowo szybkiego gromadzenia się osadów w dawnym jeziorze. Tempo akumulacji sięgało maksymalnie 0,54–0,59 cm rocznie.  Tak intensywna akumulacja była prawdopodobnie niezamierzonym skutkiem stosunkowo niewielkich zmian w krajobrazie. Zmniejszenie pokrywy leśnej mogło zwiększyć erozję i dopływ materiału do zbiornika, a jednocześnie sprzyjać wytrącaniu węglanu wapnia. W rezultacie działalność człowieka mogła znacząco przyspieszyć naturalny proces wypłycania jeziora i jego stopniowego przekształcania w torfowisko.

Badania cmentarzyska w Sobocie pokazują, że Budowa grobowców nie była wydarzeniem oderwanym od gospodarki.  Funkcjonowały one w użytkowanym i przekształconym krajobrazie. Co istotne, zmiany te najprawdopodobniej nie były bezpośrednim skutkiem budowy samych grobowców. Bardziej prawdopodobne jest, że pod ich konstrukcję wykorzystano przestrzeń wcześniej wylesioną i użytkowaną rolniczo.  Społeczności KPL wykorzystywały istniejący krajobraz w sposób selektywny: ograniczone wylesienia tworzyły przestrzeń dla upraw i wypasu, podczas gdy znaczna część lasu pozostawała zachowana. Kopce kujawskie powstawały więc w krajobrazie intensywnie użytkowanym przez człowieka, ale były one otoczone przez pola społeczności KPL. Grobowce wznoszono najprawdopodobniej na terenie opuszczonych pastwisk, tworząc wyizolowaną przestrzeń sacrum, a budowa grobowców symbolicznie mogła zatrzymywać rotację funkcji użytkowej danej przestrzeni. Jeśli tak faktycznie było, kopce stopniowo zarastały lasem, a stan ten następnie nie był już naruszany.

Artykuł ten można bezpłatnie przedrukować, ze zdjęciami, z podaniem źródła

 

Na podstawie: Żurkiewicz, Danuta, et al. „Old-growth forest and sacred landscape with Middle Neolithic non-megalithic barrows in western Poland during the 4th millennium BCE.” Journal of Archaeological Science 192 (2026): 106624. 

 

Autor: Adam Budziszewski

Więcej postów tego autora

Redakcja : JC

 

 

Rozpowszechniaj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *