Naukowcy z Instytutu Cypryjskiego w Nikozji przygotowali bibliograficzną bazę danych dotyczącą badań bioarcheologicznych prowadzonych we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego i na Bliskim Wschodzie, chronologicznie obejmującą kolekcje szkieletów od prehistorii do wczesnych czasów nowożytnych.
W ostatnim numerze czasopisma Antiquity ukazał się tekst pokazujący na podstawie analiz biochemicznych kości ludzkich z kilku stanowisk położonych w północno-wschodniej Syrii, że w XXII wieku p.n.e., kiedy upadało imperium akadyjskie, nie nastąpiła żadna zmiana w lokalnej gospodarce, która mogłaby być odpowiedzią na długotrwałą suszę, a nawet jeśli zaszła przejściowa zmiana klimatu, lokalne grupy ludzkie sobie z nią świetnie poradziły.
W ostatnim tygodniu świat obiegła sensacyjna wiadomość, że na stanowisku archeologicznym Tall el-Hammam, uznanym przez niektórych autorów za ruiny Sodomy, znalezione zostały liczne ślady świadczące o tym, że miasto i jego okolica zostały ok. roku 1650 p.n.e. zniszczone przez ciało niebieskie w typie meteorytu tunguskiego. Przedstawiane jest to jako dowód prawdziwości biblijnego opisu zagłady Sodomy.
J. Martin, Zniszczenie Sodomy i Gomory (1852), Domena Publiczna
Z kilkumiesięcznym opóźnieniem spowodowanym pandemią na stronie czasopisma ukazał się nowy tom Bioarchaeology of the Near East. Tym razem są tam cztery artykuły problemowe i pięć krótkich raportów z badań terenowych, a także nekrologi Holgera Schutkowskiego i Aliny Wiercińskiej, dwóch wieloletnich członków kolegium redakcyjnego, zmarłych w ostatnich dwóch latach.
W Iranie zidentyfikowanych zostało wiele podziemnych kompleksów korytarzy i pomieszczeń używanych jako miejsce przechowywania żywności i schronienie w razie konfliktów zbrojnych. W niektórych z nich zostały odkryte szczątki ludzkie, które stanowią świadectwo różnych zdarzeń w skomplikowanej historii tego kraju.
Na Bliskim Wschodzie jest dużo obszarów obfitujących w miękkie wulkaniczne lub osadowe skały, w których łatwo można drążyć korytarze. Od tysięcy lat ludzie korzystali z tego i tworzyli różne podziemne struktury, niektóre składające się z jednej piwnicy, ale też takie, w których było wiele kilometrów korytarzy i setki pomieszczeń do przechowywania żywności. W razie potrzeby okoliczni mieszkańcy mogli się w nich schronić przed wrogiem.
Ceglane sklepienie ogromnej cysterny na wodę w podziemnym mieście Nuszabad fot. A. Sołtysiak, zdjęcie na licencji CC BY-NC-SA
Królowie Mari w trzecim i na początku drugiego tysiąclecia p.n.e. kontrolowali ważny szlak handlowy biegnący doliną Eufratu. Choć ich państwo położone było w miejscu niesprzyjającym dla rolnictwa, gospodarka królestwa Mari potrafiła wyżywić znaczną liczbę ludności. Kluczem do zrozumienia tego paradoksu jest nawóz zwierzęcy.
W trzecim tysiącleciu p.n.e. i na początku drugiego najpotężniejszym państwem w północnej Mezopotamii było królestwo Mari. O jego potędze świadczy zarówno wielkość stolicy państwa (obecnie stanowisko archeologiczne Tell Hariri), która zajmowała obszar ponad 60 ha – więcej niż Kraków w XIII wieku – jak i fakt wpisania jego sześciu władców na Sumeryjską Listę Królów, czyli spis dynastii, którym było przypisywane sprawowanie zwierzchniej władzy w Sumerze. Dynastia z Mari była na tej liście jedyną dynastią z północnej Mezopotamii.
Sala tronowa w pałacu Zimri-Lima, ostatniego króla Mari fot. Herbert Frank (opublikowano na licencji CC BY 2.0, via Wikimedia Commons)
W 1342 r., podczas wojny domowej w Iranie, okrutny wódz Malek Aszraf zaatakował miasteczko Bawanat, którego mieszkańcy ukryli się w pobliskiej jaskini. Schronienie było trudno dostępne, więc napastnicy rozpalili przed wejściem wielkie ognisko. Uciekinierzy mogli skakać przez ogień, prosto w ręce żołnierzy, ale większość udusiła się dymem. Dziś archeolodzy odkrywają kolejne mroczne sekrety tej masakry analizując nadpalone kości znalezione w irańskiej jaskini Kan-Gohar.
Szczątki ludzkie (i kość zwierzęca) z irańskiej jaskini Kan-Gohar, obecnie w Ośrodku Medycyny Sądowej Prowincji Fars Fot. Mahsa Nadżafi
Głowa mumii starożytnego górnika odnaleziona w 1994 r., obecnie na wystawie w Muzeum Narodowym w Teheranie, fot. Abolfazl Aali
W 1994 r. w kopalni soli w Szehr Abad górnicy natrafili przypadkowo na kompletne i dobrze zachowane ciało mężczyzny o bujnej brodzie i włosach. Znalezisko, choć nadzwyczajne, nie zatrzymało prac w kopalni aż do 2004 r., kiedy natrafiono na kolejne mumie solne.
W ciągu ostatnich 15 lat dzięki badaniom międzynarodowego zespołu naukowców m.in. z Iranu, Wielkiej Brytanii, Francji i Szwajcarii, udało się przebadać kopalnię i zachowane mumie. Dzięki temu archeolodzy ustalili przyczynę śmierci starożytnych górników, a także odtworzyli ich dietę. Przede wszystkim jednak okazało się, że starożytni górnicy przybyli po cenną sól z dość dalekich krain.