Co rzymskie monety mówią o wojownikach Barbaricum?

Monety potrafią opowiadać nie tylko o handlu i gospodarce. Rzymskie monety oraz emisje świata hellenistycznego odkrywane daleko od miejsc, w których je wybito, mogą być śladem wojen, służby najemnej i powrotów wojowników do rodzinnych społeczności. W Barbaricum część z nich trafiała w ręce ludzi, którzy mogli otrzymywać je jako żołd, zdobycz lub nagrodę. Niektóre przewiercano i noszono później jako ozdoby lub oznaki prestiżu. Co takie znaleziska mówią o wojownikach żyjących poza granicami świata rzymskiego?


Celtycka numizmatyka

Bojowie byli celtyckim plemieniem zamieszkującym obszar dzisiejszych Czech, Moraw, zachodniej Słowacji oraz południowej Polski, w tym tereny obecnego Górnego Śląska. W rejonie łuku Karpat do najważniejszych ośrodków tej kultury, obok Nowej Cerekwi, należały Roseldorf w Austrii oraz Němčice nad Hanou na Morawach. Bojowie emitowali własne monety. Początkowo wykonywano je ze złota, a z czasem z elektrum, czyli naturalnego stopu złota i srebra. Co ciekawe, nie znamy brązowych monet wybijanych przez Bojów ani przez inne społeczności celtyckie . Nie oznacza to jednak, że na ich osadach nie odkrywa się monet z brązu. Wręcz przeciwnie. W przypadku brązowych monet nie są to jednak wyroby lokalne. Pochodzą z obszaru świata hellenistycznego.

Najnowsze odkrycia z Nowej Cerekwi, Roseldorfu i Němčic nad Hanou obejmują między innymi monety Mamertynów, bite w latach 212–200 p.n.e., oraz emisje Hierona II, tyrana Syrakuz, z lat 274–216 p.n.e. Jak trafiły do Europy Środkowej? Czy są świadectwem dalekosiężnych kontaktów handlowych? A może przywieźli je celtyccy wojownicy powracający ze służby najemnej w armiach państw hellenistycznych?

Brązowa moneta Mamerytnów
Domena publiczna

Grecy wśród Bojów? Czy Bojowie wśród Greków?

Profesor Bursche wskazuje na tę drugą interpretację. Wspomina o tym, że Bojowie zamieszkiwali także rejon północnych Włoch, a źródła pisane wspominają o nich jako najemnikach walczących w trakcie wojen punickich. Wynagrodzenie za służbę otrzymywali w lokalnej monecie. Ci, którzy przeżyli, wracali do swoich pobratymców z brązowymi monetami. Mogły zostać przywiezione na północ jako pamiątka z tych odległych wojen i złożone jako ofiary wotywne. Nie można jednak wykluczyć, że stanowiły po prostu cenny zapas metalu, który w razie potrzeby można było przetopić lub wykorzystać jako środek płatniczy.

Hipotezę tę pośrednio wspierają również źródła pisane. Co najmniej od połowy IV wieku p.n.e. wspominają one o wypłacaniu żołdu w brązowych monetach. Jednym z najwcześniejszych znanych przykładów jest generał Timotheos, który podczas oblężenia Olynthos w latach 363–359 p.n.e. miał wyczerpać zapasy srebra. Według przekazów zdecydował się wówczas wyemitować awaryjne monety z brązu, aby wypłacić żołd swoim żołnierzom. O przeznaczeniu tych emisji może świadczyć ich ikonografia. Przedstawiają sowę stojącą na ziarnie pszenicy, motyw, który najprawdopodobniej nawiązywał do codziennego przydziału zboża dla żołnierzy.

Nie tylko u Greków

Dobrze znanym przykładem wykorzystania numizmatyki do badania obecności celtyckich najemników są odkrycia z rzymskich obozów wojskowych nad rzeką Lippe, prawobrzeżnym dopływem Renu. Obozy te powstały podczas nieudanej próby podboju Germania Magna za panowania Oktawiana Augusta.

We wczesnych obozach w Oberaden i Beckinghausen, założonych w czasie kampanii Druzusa w latach 11–8 p.n.e., odkryto liczne monety Trewerów, zamieszkujących dolinę Mozeli na obszarze dzisiejszej Belgii i Luksemburga. Z kolei w Haltern, funkcjonującym od około 7/5 p.n.e. do 9 r. n.e., znaleziono brązowe monety Aduatuków, celtyckiego plemienia zamieszkującego wschodnią część współczesnej Belgii. Co istotne, poza rzymskimi obozami wojskowymi na terenie Germania Magna praktycznie nie odkrywa się monet celtyckich. Sugeruje to, że na przełomie er Celtowie pojawiali się tam przede wszystkim jako żołnierze służący w armii rzymskiej, a nie jako kupcy czy osadnicy.

Nie tylko Celtowie

W okresie kryzysu III wieku wśród obcych najemników służących w armii rzymskiej coraz większą rolę odgrywali Germanie. Według Herodiana w 238 r. n.e. liczni germańscy wojownicy walczyli u boku cesarza Maksymina Traka w wojnie przeciwko Pupienowi i Balbinowi. Służba w rzymskim wojsku nie zawsze była jednak dobrowolna. Herodian opisuje również kampanię cesarza Gordiana III przeciwko Gotom w 242 r. n.e. Po odniesionym zwycięstwie Rzymianie mieli zmusić pokonanych do wystawienia oddziałów posiłkowych, które zasiliły armię cesarską. Germanie walczyli dla Rzymu nie tylko w Europie. Świadczy o tym między innymi relief triumfalny Szapura I w Naqsz-e Rostam, przedstawiający jeńców i żołnierzy z armii rzymskiej. Wśród nich badacze identyfikują również germańskich wojowników.

Rzymskie monety: psucie czy prestiż? ?

Te wszystkie i inne wojny, w których brali udział Germanie, znalazły odzwierciedlenie w liczbie monet rzymskich odnajdywanych na terenie Barbaricum. Nie tylko w Niemczech i Polsce, ale także na ziemiach bałtyjskich i w Ukrainie.  Wiele z tych znalezisk ma jednak jedną bardzo charakterystyczną cechę. Monety zostały celowo przewiercone. Otwory wykonywano najczęściej od strony awersu, tuż nad głową cesarza przedstawionego na monecie. Co ciekawe, ponad 80% złotych aureusów odkrytych w północnej i środkowo-wschodniej części Barbaricum nosi ślady takiej modyfikacji.

Przedstawienie scen z bitew między Germanami a rzymskimi legionami z Wielkiego sarkofagu Ludovisi
© P.Villa, na licencji CC BY-SA 4.0

Ta praktyka wykonywania otworów także w złotych monetach  najwyraźniej rozpowszechniła się na terenie Barbaricum po bitwie pod Abritus w roku 251 n.e. W starciu tym Goci pokonali armię cesarza Trajana Decjusza. On i jego syn zginęli, a część rzymskiego skarbca dostała się w ręce zwycięzców. Świadczy o tym między innymi duża liczba aureusów z podobizną tego cesarza odkrywanych na terenach Barbaricum, zwłaszcza na obszarach zamieszkiwanych przez Gotów. Interesujących obserwacji dostarczają również znaleziska z Ukrainy. Profesor Myzgin zwrócił uwagę, że skład napływających monet różni się po obu stronach Dniepru. Na prawym brzegu dominują emisje z mennic bałkańskich oraz północnej i północno-zachodniej Azji Mniejszej. Z kolei na lewym brzegu częściej spotykane są monety wybite w północnej i środkowej części Azji Mniejszej.

Badacze zwrócili uwagę na jeszcze jedną prawidłowość. Z terenów dzisiejszej Ukrainy obecnie nie są znane znaleziska monet wybitych po emisjach Filipa I Araba , pochodzące z mennic Tracji, Mezji i Macedonii, a więc prowincji położonych najbliżej Barbaricum. Zjawisko to może być związane z najazdami Gotów na Bałkany po śmierci Trajana Decjusza, opisanymi między innymi w Scythica Vindobonensia. Wydarzenia te mogły poważnie zakłócić funkcjonowanie mennic w przygranicznych prowincjach cesarstwa.

Aureus Postumusa z otworem© OCRE, Open Data Commons Open Database License (ODbL) v1.0
Aureus Postumusa z otworem
© OCRE, Open Data Commons Open Database License (ODbL) v1.0

Prawdopodobnie złote monety z wizerunkiem pokonanego cesarza były przedmiotami prestiżowymi, wręczanymi wojownikom jako nagroda za zasługi w walce.  Swoiste trofeum zwycięzcy?

Kolejną dużą grupę monet poddawanych tej specyficznej obróbce stanowią aurei dwóch uzurpatorów: Kwietusa oraz Makriana II.  W roku 260 n.e., gdy w trakcie wojen z Sasanidami cesarz Walerian I został pojmany przez króla Shapura I, wschodnia część cesarstwa szybko pogrążyła się w chaosie. Zwycięski król sasanidzki najechał Syrię, a część wojsk stacjonujących na Wschodzie ogłosiła cesarzami braci Makriana Młodszego i Kwietusa. W krótkim okresie swojej uzurpacji emitowali oni własne monety oraz uzupełniali szeregi armii wojownikami rekrutowanymi spośród ludów barbarzyńskich, w tym Germanów. Po zakończeniu służby wielu z nich mogło powrócić do swoich wspólnot z otrzymanym żołdem.

Monety Makriana i Kwietusa odnajdywane na terenach Barbaricum również bardzo często noszą ślady przewiercenia. Wskazuje to, że nie był to jednorazowy zwyczaj związany z jednym wydarzeniem, lecz praktyka rozpowszechniona wśród społeczności barbarzyńskich.

Czemu służyły wykonywane w nich otwory? Jedna z najbardziej prawdopodobnych hipotez zakłada, że przez otwór przewlekano rzemień lub sznurek, dzięki czemu monety można było nosić jako zawieszki. Złote aureusy mogły pełnić funkcję ozdób, amuletów lub oznak prestiżu, podkreślających status wojownika, który powrócił z wyprawy wojennej i służby w obcej armii.

Badania numizmatyczne pokazują, że monety są jednym z najcenniejszych źródeł do rekonstrukcji historii starożytnej. Stanowią doskonały wyznacznik chronologiczny (o ile nie funkcjonowały w obiegu przez dekady lub nie stały się pamiątką przekazywaną przez pokolenia; tutaj ratują nas zestawienia liczebności konkretnych emisji), ale są także wyjątkowym źródłem wiedzy o zjawiskach i wydarzeniach historycznych na obszarze Barbaricum. Zestawienie znalezisk monet z przekazami autorów antycznych pozwala zrozumieć, w jaki sposób ludzie, towary i idee przemieszczały się między Cesarstwem Rzymskim a Barbaricum. Dzięki temu możemy śledzić nie tylko rozwój handlu, lecz także skutki konfliktów zbrojnych, działalność najemników oraz zmiany geopolityczne zachodzące na pograniczu świata rzymskiego.

Artykuł ten można bezpłatnie przedrukować, ze zdjęciami, z podaniem źródła

Na podstawie:

Bursche, Aleksander, and Kirill Myzgin. „The Gothic invasions of the mid-3rd c AD and the Battle of Abritus: coins and archaeology in east-central Barbaricum.” Journal of Roman Archaeology 33 (2020): 195-229.

Bursche, Aleksander. „Numismatic evidence of barbarian recruits between the 3rd century BC and 3rd century AD.” [w:] Coins, Riches, and Lands. Paying for Military Manpower in Antiquity and Early Medieval Times. López Sanchez, F.; Bueno, Marisa; Martinez Chico, David (red.). Oxbow Books, 2025.

Autor: Adam Budziszewski

Więcej tekstow tego autora

Redakcja: J.C.

 

Rozpowszechniaj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *