
Charterhouse Warren to jedno z tych stanowisk, które każą wrócić do pytania, czy przemoc jest nieodłączną cechą ludzkości. Archeologia, choć nie bez trudu i ograniczeń metodologicznych, potwierdza te twierdzenia, dostarczając kolejnych dowodów na przemoc. Ślady konfliktów i brutalnych wydarzeń odkrywane są w kolejnych regionach świata oraz w coraz to nowych okresach chronologicznych. Dziś przyjrzymy się najnowszym badaniom dotyczącym niezwykłego zespołu szczątków ludzkich z Charterhouse Warren w południowo-zachodniej Anglii.
Śledzenie i udowadnianie aktów przemocy w przeszłości to niełatwe zadanie (badawcze). Ograniczeniom, z jakimi mierzą się archeolodzy zajmujący się przemocą, poświęciliśmy już kilka tekstów, jednak zawsze warto przypomnieć podstawową zasadę, swoistą mantrę „kryminologów przeszłości”:
Nie każdy ślad przemocy pozostawi ślad na kościach
Znacznie łatwiej badać przemoc systemową niż pojedyncze przypadki zbrodni. Czasami jednak archeolodzy natrafiają na odkrycia, które zdają się nie pozostawiać większych wątpliwości co do charakteru wydarzeń, jakie miały miejsce w przeszłości. Czy tak było również w przypadku Charterhouse Warren? Do znanego od lat siedemdziesiątych XX wieku pochówku zbiorowego wrócili badacze z Wielkiej Brytanii, Belgii i Hiszpanii.
Charterhouse Warren i chalkolit w Anglii
Charterhouse Warren to naturalny szyb o głębokości 20 m, położony na wapiennym płaskowyżu w paśmie wzgórz Mendip Hills w hrabstwie Somerset, w południowo-zachodniej Anglii. Teren ten był badany przez archeologów w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku. Ówczesny projekt archeologiczny skupiał się na badaniu tamtejszych jaskiń, a odkrycie grobu masowego z Charterhouse, datowanego na wczesną epokę brązu, był zaskoczeniem dla archeologów.

© G.Evans, na licencji CC BY-SA 2.0
Pomimo odkrycia setek doskonale zachowanych, w dużej mierze kompletnych szkieletów, z chalkolitu i wczesnej epoki brązu znamy niewiele bezpośrednich fizycznych śladów przemocy. Co więcej, około 1900 roku p.n.e. na Wyspach Brytyjskich zaczyna dominować ciałopalenie, a pochówki zbiorowe są zdecydowaną rzadkością.
W tym funeralnym krajobrazie Charterhouse Warren jest niezwykle nietypowy. W trakcie eksploracji szybu archeolodzy wydzielali warstwy, określane przez nich ‘horyzontami’. W pierwszym z nich natrafiono na pojedyncze luźne kości zwierzęce i ludzkie. Dopiero od drugiej warstwy charakter i datowanie tego obiektu zaczęły się krystalizować. Im głębiej schodzili archeolodzy, tym na więcej szczątków natrafiali. Najpierw dominowały kości bydła, potem zaczęli odkrywać niemalże same szczątki ludzkie. Wyraźne luźne i przemieszane. Jeśli miał to być pochówek, to znacznie odbiegał od ówczesnej normy pogrzebowej.
Masakra w Charterhouse
Archeolodzy odkryli łącznie blisko 3000 fragmentów kości ludzkich. Analiza szczątków wskazała, że w szybie umieszczono zwłoki co najmniej 37 osobników, od noworodków po starszych dorosłych. Wśród dorosłych znajdowały się szczątki zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Niemal połowa kości należała do osobników niedorosłych. To była pierwsza przesłanka, która wyraźnie wskazywała na katastroficzny charakter ‘grobu’. Jest to profil demograficzny bardziej charakterystyczny dla okresów wysokiej śmiertelności związanej ze wzrostem przemocy czy głodem, ponieważ w stabilnych populacjach osoby z tych grup wiekowych zazwyczaj cechują się niską śmiertelnością.

© Schulting et al., na licencji CC BY 4.0
Kolejną przesłanką wskazującą na katastroficzny charakter Charterhouse Warren były urazy czaszki, z charakterystycznymi śladami urazów zadanych tępym narzędziem, rozpoznanych na podstawie łukowatych linii złamań o gładkich krawędziach oraz skośnych powierzchni przełomu kości czaszki. Spośród 20 fragmentów czaszek reprezentujących odrębne osoby dziewięć (45%) nosi ślady złamań, które nastąpiły krótko przed zgonem. Biorąc pod uwagę wszystkie elementy czaszki, oznaki złamań okołozgonowych stwierdzono w 30% przypadków. To stosunkowo dużo. W połączeniu z innymi przesłankami coraz więcej wskazywało na związek tego obiektu z przemocą i tragiczną śmiercią znacznej części osób, których szczątki umieszczono w szybie. Ale to nie wszystko.
Na około 20% szczątków ludzkich badacze zaobserwowali ślady cięć. Większość śladów cięć wydaje się być wykonana narzędziami kamiennymi, a nie metalowymi. Co najważniejsze dla dalszego zrozumienia mogiły z Charterhouse, lokalizacja śladów cięć na kościach szkieletu pozaczaszkowego wskazuje, że są one zgodne zarówno z rozczłonkowywaniem ciała, jak i oddzielaniem tkanek miękkich od kości… Część śladów nacięć sugeruje ściąganie skalpów. Inne, na przedniej powierzchni gałęzi żuchwy, w miejscu wskazującym na przecięcie mięśnia żwacza, co z kolei ułatwiało oddzielenie żuchwy od czaszki. Tę makabryczną praktykę potwierdzają też liczne nacięcia na górnych kręgach szyjnych. Co więcej, w co najmniej jednym przypadku na wewnętrznej powierzchni trzonu żuchwy stwierdzono długie ślady cięć, które sugerują, że wykonano je w celu usunięcia języka.

Domena publiczna
Tego typu ślady zarejestrowano także w obrębie kończyn. Ślady cięć występują także na łopatkach oraz na tylnych powierzchniach dalszych końców kilku kości ramiennych, co wskazuje na rozczłonkowane ciała w obrębie stawów barkowych i łokciowych. Podobnie ślady cięć na kości biodrowej oraz bliższym końcu kości udowej świadczą o oddzielaniu kończyny dolnej od tułowia. Na kościach piętowych i skokowych ślady cięć wskazują natomiast na oddzielenie stopy od podudzia.
W końcu ślady cięć biegnące wzdłuż trzonów kości długich oraz znajdujące się zarówno na zewnętrznych, jak i wewnętrznych (trzewnych) powierzchniach żeber świadczą odpowiednio o prawdopodobnym filetowaniu ludzkich ciał. Wiele żeber nosiło też ślady okołośmiertelnych złamań.
Na niektórych kościach długich widoczne są również ślady uderzeń, typowe dla celowego rozbijania kości. Tak symetryczny sposób złamania jest bardzo mało prawdopodobny jako rezultat procesów naturalnych zachodzących po złożeniu szczątków. Według badaczy powstały one w wyniku pośredniego uderzenia, prawdopodobnie z użyciem kościanego szydła lub dłuta.
Co wydarzyło się w Charterhouse?
Zaiste mamy do czynienia z zagadką kryminalistyczną z przeszłości. Podsumujmy zatem nasze poszlaki. Około 37 mężczyzn, kobiet i dzieci (a być może znacznie więcej…) zostało zabitych z bliskiej odległości przy użyciu tępych narzędzi. Następnie ich ciała systematycznie rozczłonkowano, a kości długie rozbito w sposób, który można określić jedynie jako rzeźnicką obróbkę zwłok.
Części ciał złożono najprawdopodobniej podczas jednego wydarzenia, które według modelowania dat radiowęglowych nastąpiło między 2210 a 2010 rokiem p.n.e. Umieszczono je w częściowo zasypanym szybie, który wciąż miał około 15 m głębokości. Znajdowały się szczątki zwierzęce, które również nosiły ślady obróbki rzeźnickiej. Dodatkowo wykonano analizy izotopów strontu i tlenu, które zgodnie wskazały, że szczątki z Charterhouse Warren należały do lokalnej społeczności. Obecność tego typu urazów w zespole ludzkich szczątków nie odpowiada żadnym znanym praktykom pogrzebowym z Wysp Brytyjskich. Jeśli przyjąć, że reprezentowane jest tu jedno wydarzenie, obecność co najmniej 37 osób sugeruje dokonanie masakry znacznej części społeczności. Masakrę można zdefiniować jako bezładne zabijanie wielu osób, często połączone z nadmiernym użyciem przemocy. W tym przypadku przemoc mogła być kontynuowana również po śmierci ofiar. Pamiętajmy, że w szybie znajdowały się szczątki dorosłych mężczyzn, kobiet, nastolatków, dzieci…
Takie zdarzenia nie zachodzą w izolacji ani nie wynikają z krwiożerczego szału. Wręcz przeciwnie. Mają one głęboko polityczny charakter. Czy był to efekt najazdu rabunkowego? Czy działania odwetowego w wyniku lokalnego konfliktu między sąsiednimi grupami?
Jaskinia Gougha datowana na okres paleolitu. Choć dzieli ją od omawianego wydarzenia kilka tysięcy lat, znajduje się zaledwie 3 km na zachód i być może stanowi istotny regionalny punkt odniesienia.

© G&J. Anderson, na licencji CC BY-SA 2.0
W jaskini odkryto szczątki co najmniej sześciu osób, wykazujące ślady rozczłonkowania i obróbki rzeźniczej, które zinterpretowano jako pozostałości po kanibalizmie. Antropofagia w archeologii to bardzo złożony i trudny temat. Do tego stopnia, że warto by poświęcić mu osobny dłuższy tekst. Szczątki z jaskini Gougha i widoczne na nich ślady różnią się od tych z Charterhouse. Przede wszystkim w przypadku paleolitycznych kości nie ma dowodów na to, że powstały one w okresie poprzedzającym zgon lub w trakcie życia zmarłych. Brak tam też wyraźnych dowodów na przemoc, których w Charterhouse nie brakuje.
Nie zagłębiając się szerzej w dyskusję dotyczącą kanibalizmu, warto wspomnieć, że tego rodzaju makabryczne ślady mogą także być interpretowane jako rezultat silnie zrytualizowanego wydarzenia, które nastąpiło już po samej masakrze. Ich przyczyny mogły być różnorodne: od praktyk rytualnych, przez działania o charakterze odwetowym, aż po chęć upokorzenia pokonanych i odebrania im ludzkiego statusu.
Dlatego znaleziska z Jaskini Gougha i Charterhouse Warren nie powinny być traktowane jako dowód na obecność na Wyspach Brytyjskich tysiącletniej tradycji “ludojadów”, którzy zamieszkiwali rejon Charterhouse od paleolitu aż po wczesną epokę brązu. Znacznie ostrożniejsza interpretacja, którą proponują autorzy badań zakłada, że mogliśmy mieć do czynienia z dwoma odmiennymi wydarzeniami, w których doszło do intencjonalnej ingerencji w ludzkie ciało. Żadne z nich nie musi jednak oznaczać praktykowania kanibalizmu.
Nie ma także dowodów na wyraźny kryzys w tym okresie, czy to społeczny, czy wywołany zmianami klimatu, który skutkowałby wzrostem przemocy międzyosobniczej Charterhouse jest zaiste unikatową sceną wczesnobrązowej masakry. Najnowsza historia dostarcza wielu przykładów pokazujących, że przemoc międzygrupowa może mieć charakter epizodyczny, gwałtowny i skrajnie brutalny. Choć jej przyczyny zazwyczaj nie pozostawiają śladów możliwych do uchwycenia przez archeologię, spirale odwetu i wzajemnej zemsty mogą eskalować bardzo szybko, prowadząc do działań całkowicie nieproporcjonalnych wobec pierwotnego konfliktu.

Domena publiczna
Same powody mogły być przy tym niezwykle prozaiczne. Ktoś kogoś obraził. Doszło do kradzieży bydła lub plonów. Ktoś z jednej grupy oskarżył drugą o złamanie zasad społecznych, kradzież, a być może nawet o praktyki magiczne. Z pozoru drobny konflikt mógł z czasem przerodzić się w spiralę przemocy. Szczególnie interesującym odkryciem było wykrycie w badaniach, opublikowanych w 2023 roku śladów, bakterii dżumy na zębach dwóch osobników z Charterhouse Warren. Czy lokalne ognisko tej choroby mogło zwiększyć poczucie zagrożenia i napięcia w społeczności? A może obecność Yersinia pestis nie miała żadnego związku z tym makabrycznym wydarzeniem? Na obecnym etapie badań pozostaje to pytaniem otwartym.
Jak często bywa to w nauce, wyniki najnowszych badań dostarczyły więcej pytań niż odpowiedzi. Nie wiemy, czemu doszło do masakry w Charterhouse. Jednakże sam fakt wyjątkowo brutalnego epizodu wydaje się być niepodważalny. Przypadek ten nie powinien służyć jako dowód na to, że przemoc jest uniwersalną cechą ludzką. Pokazuje raczej, że ślady okrucieństwa i bestialstwa pozostają po tych, którzy się ich dopuścili. Nawet długo po tym, gdy wszyscy, którzy wiedzieli zapomnieli, dlaczego do tego okrucieństwa doszło.
Artykuł ten można bezpłatnie przedrukować, ze zdjęciami, z podaniem źródła
Na podstawie: Schulting, Rick J., Teresa Fernández-Crespo, Javier Ordoño, Fiona Brock, Ashleigh Kellow, Christophe Snoeck, Ian R. Cartwright, David Walker, Louise Loe, and Tony Audsley. “‘The Darker Angels of Our Nature’: Early Bronze Age Butchered Human Remains from Charterhouse Warren, Somerset, UK.” Antiquity 99, no. 403 (2025): 101–17. https://doi.org/10.15184/aqy.2024.180.
Autor: Adam Budziszewski
Redakcja: JC
