Cztery godziny o epoce wikingów? Wbrew pozorom jest o czym rozmawiać. I to nie tylko o samych wikingach.
Epoka wikingów trwała około trzech stuleci i zdecydowanie nie sprowadzała się do skandynawskich wojowników napadających na europejskie wybrzeża. To również historia kupców, rzemieślników i osadników, dalekosiężnego handlu, srebra i złota, niewolnictwa, powstawania nowych ośrodków władzy oraz kontaktów łączących Wyspy Brytyjskie, Europę Środkową, Ruś, Bizancjum i świat muzułmański. W niemal czterogodzinnej rozmowie można więc pozwolić sobie na spojrzenie znacznie szersze niż klasyczna opowieść o wyprawach wikingów.
Gościem rozmowy jest dr Piotr Pranke, historyk i adiunkt w Katedrze Historii Skandynawii i Europy Środkowo-Wschodniej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. W swoich badaniach zajmuje się m.in. wczesnośredniowiecznym handlem, Skandynawią, Europą Środkowo-Wschodnią oraz kształtowaniem się ówczesnych struktur władzy. Jest również autorem książki Dzieje wikingów. W rozmowie te zainteresowania spotykają się ze sobą bardzo wyraźnie: od pytania, kim właściwie byli wikingowie, szybko przechodzimy do znacznie szerszej historii wczesnośredniowiecznej Europy.

Kim właściwie byli wikingowie?
Rozmowa zaczyna się od rzeczy pozornie podstawowej: kim właściwie byli wikingowie? Nie chodzi przecież o jednorodną grupę ludzi, którzy przez całe życie zajmowali się wyprawami wojennymi. Ci sami ludzie mogli być wojownikami, kupcami, rzemieślnikami czy osadnikami, a samo pojęcie „wikinga” nie jest tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać z perspektywy współczesnej popkultury.
To prowadzi również do pytania o to, jak badać epokę wikingów. Historia i archeologia wzajemnie się tutaj uzupełniają, ale w rozmowie pojawiają się też numizmatyka, badania nad źródłami pisanymi czy refleksja nad tym, w jaki sposób kolejne pokolenia badaczy budowały własne interpretacje tej epoki.
Srebro, złoto i handel w epoce wikingów
Jednym z najważniejszych tematów rozmowy jest handel. Pojawiają się ośrodki wymiany, porty i emporia, wagi szalkowe, skarby srebrne oraz ogromny obieg monet arabskich docierających do Europy Północnej. Rozmowa prowadzi od państwa Franków przez Samarkandę i Ruś aż do Bizancjum.
Srebro i złoto nie są przy tym przedstawiane wyłącznie jako pieniądz. Mogły być surowcem, oznaką prestiżu, częścią systemu darów, depozytem składanym z pobudek religijnych lub elementem wymiany. Świat gospodarki, religii i prestiżu nie daje się tutaj łatwo rozdzielić.
Osobną, dużą część rozmowy zajmuje handel niewolnikami. Skąd pozyskiwano ludzi? Jak ich transportowano? Gdzie znajdowali nabywców? Jak w te sieci wymiany wpisywała się Skandynawia, Europa Środkowa i muzułmańska Hiszpania? Rozmowa pokazuje przy tym nie tylko sam proceder, lecz także jego logistykę i skalę.
Od Wysp Brytyjskich po Bagdad
Geografia tej rozmowy jest naprawdę szeroka. Są Wyspy Brytyjskie i osadnictwo skandynawskie, Ruś, szlaki wodne Europy Wschodniej, Konstantynopol i gwardia wareska, ale również Bagdad oraz kontakty ze światem muzułmańskim.
Pojawia się też pytanie, jak rozpoznajemy obecność Skandynawów w materiale archeologicznym. Czy przedmiot wykonany w określonym stylu musi oznaczać obecność człowieka pochodzącego ze Skandynawii? Co dzieje się z przedmiotami, ideami i ornamentyką, kiedy przekraczają kolejne granice kulturowe?
W tym kontekście rozmowa wraca również na ziemie dzisiejszej Polski. Pojawiają się m.in. Bardy, Świelubie, Ciepłe, Kałdus i Wolin oraz pytanie o charakter obecności Skandynawów w tej części Europy.
Wikingowie, Piastowie i średniowieczna władza
Mniej więcej w połowie rozmowy coraz ważniejsi stają się Piastowie. I nie jest to przypadkowa dygresja. Państwo pierwszych Piastów powstawało przecież właśnie w świecie intensywnych kontaktów między Skandynawią, Europą Środkową, Rusią, cesarstwem i Bizancjum.
Rozmowa przechodzi więc od handlu do mechanizmów władzy, rodzinnych i politycznych powiązań elit oraz miejsca Piastów w świecie cesarstwa. Sporo miejsca zajmują Mieszko I, Bolesław Chrobry, Otton III, zjazd gnieźnieński, Mieszko II i Rycheza.
Pojawia się wreszcie jedno z bardziej prowokujących pytań całej rozmowy: czy Bolesław Chrobry mógł aspirować do władzy cesarskiej i jakie miejsce zajmował wśród elit ówczesnej Europy? To część, w której rozmowa szczególnie wyraźnie pokazuje, że interpretacje średniowiecznej władzy nie są jednoznaczne i pozostają przedmiotem dyskusji badaczy.
Czy epokę wikingów da się zamknąć w jednej opowieści?
Ostatnia część rozmowy wraca do samej epoki wikingów i do sposobu jej badania. Klasyczna chronologia jest potrzebna, bo pozwala uporządkować wydarzenia, ale łatwo może stworzyć wrażenie, że mamy do czynienia z jednolitą epoką o wyraźnym początku, końcu i jednym centrum.
Tymczasem w rozmowie pojawia się raczej świat wielu nakładających się na siebie procesów: zmian w handlu, migracji, powstawania nowych ośrodków władzy, przemian religijnych oraz kontaktów między światem arabskim, Bizancjum i Europą zachodnią. To właśnie dlatego historia wikingów prowadzi tutaj równie dobrze do skarbów srebra, Bagdadu i Konstantynopola, jak do Wolina, Ottona III czy Bolesława Chrobrego.
I chyba właśnie to najlepiej opisuje tę niemal czterogodzinną rozmowę: nie jest ona linearną historią „od początku do końca epoki wikingów”, lecz wędrówką przez jej różne konteksty. Handel, władza, elity, religia, srebro, niewolnictwo i dalekosiężne kontakty pozwalają zobaczyć wikingów jako część znacznie większego świata wczesnego średniowiecza.
