
Od premiery najnowszej książki profesora Jarosława Źrałki, zatytułowanej Majowie. Na tropie wielkiej cywilizacji Ameryki Środkowej, minęło już trochę czasu. Archeowieści sięgają po tę pozycję nieco ponad miesiąc po jej ukazaniu się, ale zdecydowanie warto wspomnieć o niej jeszcze raz. To publikacja świeża, interesująca i pod wieloma względami wyjątkowa. W dzisiejszym tekście wyjaśnimy, dlaczego warto włączyć ją do swojego księgozbioru oraz czego o Majach można dowiedzieć się z tej lektury.
Majowie a sprawa polska
Premiera książki “Majowie. Na tropie wielkiej cywilizacji Ameryki Środkowej” miała miejsce 9 kwietnia 2026 roku. Od premiery minął ponad miesiąc, a w tym czasie pisało o niej wiele mediów, m.in. National Geographic, Archeologia Żywa, Dobre Książki, Polityka, Historykon, czy Histmag. Patrząc na tak szeroki rozgłos, można zadać sobie pytanie, dlaczego książka o tematyce stricte archeologicznej zyskała aż tak dużą uwagę. Powodów jest kilka.
Po pierwsze, od czasu ukazania się dziś już podręcznikowej i niezwykle ważnej pozycji “W krainie czerni i czerwieni (…)” (której autorami są profesor Justyna Olko oraz profesor Jarosław Źrałka) trudno wskazać równie istotną książkę w języku polskim poświęconą kulturom Mezoameryki.
Po drugie, omawiana książka jest poświęcona całkowicie cywilizacji Majów. A to czyni ją unikatową i bezapelacyjnie jedną z najświeższych oraz najbardziej kompletnych polskojęzycznych pozycji na temat tej niezwykłej kultury, której dziedzictwo pozostaje żywe w Ameryce Środkowej do dziś.
Po trzecie, profesor Źrałka należy do grona najbardziej zasłużonych polskich archeologów prowadzących badania w Mezoameryce. Dzięki temu książka wyróżnia się nie tylko bogatą szatą ilustracyjną opartą na fotografiach autora i jego współpracowników , a także wysokim poziomem merytorycznym. Za publikacją stoi bowiem wieloletnie doświadczenie badawcze, dogłębna znajomość kultur Mezoameryki, realiów Ameryki Łacińskiej oraz licznych aspektów życia prekolumbijskich mieszkańców Ameryki Środkowej.

© I.Mackenzie, na licencji CC BY 2.0
Książka ta nie jest jedynie podsumowaniem wieloletnich prac badawczych prowadzonych w Nakum. To przede wszystkim niezwykle przystępna, a zarazem aktualna i rzetelna publikacja naukowa. Powinna stać się lekturą obowiązkową dla studentów archeologii oraz badaczy zajmujących się ludami Mezoameryki. Ale nie tylko. Z pełnym przekonaniem polecamy ją również przedstawicielom innych dyscyplin humanistycznych (ale znów nie tylko!), niezależnie od obszaru badań, epoki czy podejmowanej problematyki. To także znakomita propozycja dla pasjonatów zainteresowanych przeszłością oraz różnorodnością kultur ludzkich. Trudno dziś znaleźć w języku polskim książkę równie aktualną i zarazem tak nasyconą wiedzą o cywilizacji Majów.
Bogowie, kalendarze, groby i…. ule
Pierwsze wydanie wspomnianej wcześniej książki “W krainie czerni i czerwieni: kultury prekolumbijskiej Mezoameryki” ukazało się w 2008 roku. . Ta wyjątkowa i wciąż ceniona publikacja stanowi kompleksowe, chronologiczne omówienie dziejów Mezoameryki i kultur, które tworzyły ten wyjątkowy obszar kulturowy. Dla części redakcji Archeowieści była to jedna z pierwszych i najważniejszych lektur na drugim roku studiów. Stanowiła fundament podstawowej wiedzy młodego adepta archeologii Nowego Świata.
Najnowsza książka profesora Źrałki nie jest kolejną uaktualnioną wersją narracji o dziejach cywilizacji i opowieścią o tym co zmieniło się w postrzeganiu jej w rytmie linearnym. Książka “Majowie. Na tropie wielkiej cywilizacji Ameryki Środkowej” to opowieść o tej cywilizacji, opowiedziana z różnych perspektyw i dotykając jej różnych elementów. Nie oznacza to oczywiście rezygnacji z porządku chronologicznego. Autor prowadzi czytelnika od początków cywilizacji Majów i jej relacji z kulturą Olmeków, przez zagadnienia kalendarza, rozwój architektury oraz kontakty z potężnym Teotihuacánem, aż po współczesność, pokazując, jak żywe i ważne pozostaje dziedzictwo Majów w dzisiejszej Ameryce Środkowej.
Co prawda zdecydowanie i wyraźnie najwięcej miejsca poświęcono okresowi klasycznemu cywilizacji Majów. Ale cóż to był za okres! Zaprawdę, losy dynastyczne i dynamika kulturowa w tym odcinku czasowym byłaby doskonałym scenariuszem dla wielu produkcji filmowych lub licznych sezonów serialu/i.

© Michel wal, na licencji CC BY-SA 3.0
Ale to wciąż nie wszystko. Wspomnieliśmy już o początkach cywilizacji Majów, o jej fundamentach, relacjach z Olmekami, kalendarzu, architekturze czy kontaktach zarówno między poszczególnymi ośrodkami Majów, jak i z Teotihuacán. Zakres książki jest jednak znacznie szerszy. Jarosław Źrałka omawia również rozwój pisma glificznego oraz sztuki Majów. W sposób przystępny, a zarazem oparty na rzetelnej wiedzy naukowej, przybliża takie zagadnienia jak rytualna gra w piłkę czy instytucja ofiar z ludzi. Są to tematy często upraszczane lub sensacyjnie przedstawiane w kulturze popularnej, tymczasem autor ukazuje je w ich właściwym, historycznym i kulturowym kontekście. W książce znalazło się także miejsce dla pionierów badań nad Ameryką Środkową,gigantów archeologii czy epigrafiki, na barkach których obecnie naukowcy opierają swoje badania i rekonstrukcję dziejów Mezoameryki.
Znajdziemy tam także narracje o życiu codziennym. O kakao, o alkoholach i innych substancjach psychoaktywnych. Co więcej, dowiemy się o tym, jak spożywano te używki. A zaprawdę jest to temat wielce ciekawy. Cały jeden rozdział poświęcono pszczelarstwu. Kolejny saunom i ich funkcji. Jeszcze jeden omawia technikom gospodarowania i magazynowania wody. Ale spokojnie. Są też obszerne fragmenty poświęcone arcydziełom sztuki czy bogatym grobowcom. Opowieści o cywilizacji Majów profesor Źrałka nie kończy bynajmniej na historii upadku w okresie klasycznym czy na konkwiście. Gdyż Majowie żyją do dziś, a spuścizna przedhiszpańskiej cywilizacji wciąż jest kultywowana. Opowieść o tym, a także o specyfice, trudach i niebezpieczeństwach pracy w tej części świata, opiera się na doświadczeniu, które autor zdobywał przez wiele lat badań w Ameryce Środkowejj. Całość zakończona jest niezwykle pokaźną bibliografią oraz krótkim słowniczkiem wybranych przydatnych terminów. Warto jednak zapoznać się z nim, gdyż hasła, które tam się znalazły, są omówione w bardzo szczegółowy i przystępny sposób.
Czy warto?
Zdecydowanie tak. Moglibyśmy powtórzyć przytaczane wcześniej argumenty i zasłużone pochwały dla tej książki. Zatem słowem podsumowania możemy po prostu gorąco polecić i zachęcić do zapoznania się z treścią książki “Majowie. Na tropie wielkiej cywilizacji Ameryki Środkowej”. Naprawdę warto.
Autor: Adam Budziszewski
Redakcja: J.C.
