
„Skąd przyszliśmy? Kim jesteśmy? Dokąd idziemy?”. To nie tylko tytuł słynnego obrazu Paula Gauguina, lecz także fundamentalne pytania, które od wieków stawiają sobie badacze ludzkiego gatunku. Antropolodzy od zarania dyscypliny dążą do coraz głębszego poznania wszelkich aspektów życia naszych przodków. Warto przy tym zaznaczyć, że antropologia, czyli nauka o człowieku (gr. ἄνθρωπος anthropos „człowiek”, λόγος logos „nauka”) ma wiele odmian, dlatego zawsze należy doprecyzować, o jaką antropologię nam chodzi. Jednym z istotnych obszarów badań antropologicznych jest system relacji partnerskich oraz kwestia pokrewieństwa. Monogamia od zarania gatunku Homo? Czy być może kiedyś nasze pramatki i praojcowie byli poligamistami?
Monogamia czy poligamia?
Człowiek bez wątpienia jest najlicznijeszym ssakiem na ziemi. Co więcej, przewidywania naukowców na temat wzrostu populacji, w nadchodzących dekadach, jednoznacznie sygnalizują dalszy dynamiczny jej przyrost. Człowiek zdecydowanie też jest gatunkiem stadnym. Mimo tego, że wielu wśród nas jest indywidualistami, bądź wykazuje inne cechy wskazujące na preferencję do otaczania się mniejszą liczbą ludzi. Mało tego, wszyscy nasi krewni z gatunku naczelnych żyją w różnorodnych liczebnie stadach. Orangutany żyją w małych rodzinnych grupach, liczących od 2 do 4 osobników. Goryle natomiast żyją w grupach o różnej liczebności, od 2 do 30. Stada szympansów liczą najczęściej między 40 a 60 osobników, a pawiany żyją w gromadach liczących nawet 200-300 małp.
Biorąc pod uwagę specyfikę gatunku ludzkiego, łączącą cechy naczelnych z zachowaniami stadnych drapieżników, istotną rolę w badaniach nad zachowaniem wczesnych ludzi odgrywają studia nad behawiorem dających wgląd w wzorce działań naszych przodków. Nie ograniczają się one wyłącznie do obserwacji naszych ewolucyjnych kuzynów. Naukowcy analizowali również zachowania stadnych drapieżników z rodziny psowatych, aby lepiej zrozumieć potencjalne strategie i taktyki łowieckie wczesnych przedstawicieli rodzaju Homo. Okazuje się jednak, że możliwości modelowania ludzkich zachowań na podstawie obserwacji zwierząt stadnych nie kończą się na polowaniu ani na relacjach społecznych naczelnych.
Mark Dyble przeanalizował ponad 100 społeczności ludzkich oraz 34 gatunki zwierząt stadnych, aby rozstrzygnąć, jaki model relacji partnerskich u ludzi jest pierwotny: monogamia czy poligamia. W swoich badaniach wykorzystał zarówno antyczne DNA (aDNA), jak i dane etnograficzne. Założył on, że wskaźnikiem monogamii jest analiza frekwencji występowania pełnego rodzeństwa, a wskanikiem poligiamii byłaby częstliwość przyrodniego rodzeństwa ze strony obu rodziców w różnych populacjach. W zaproponowanym modelu, w skrajnym przypadku wyłącznej monogamii reprodukcyjnej, trwającej przez całe życie, czyli sytuacji, w której osobniki rozmnażają się wyłącznie z jednym partnerem, obserwowano by jedynie rodzeństwo pełne. Z kolei dominacja poligamii skutkowałaby licznymi przypadkami rodzeństwa przyrodniego oraz bardzo niewielkim odsetkiem rodzeństwa pełnego. Ale zanim przejdziemy do twardych danych, wyników i wniosków, spójrzmy najpierw jak robią to zwierzęta stadne, a potem, jakie systemy relacji praktykują grupy ludzkie na świecie.
Wśród zwierząt stadnych
Czy prawdziwa miłość na całe życie istnieje w świecie zwierząt stadnych? Badając zachowania różnych gatunków, można znaleźć kilka przykładów naturalnej wierności. Wśród najbardziej „wiernych” gatunków wymienia się licznych przedstawicieli psowatych, takich jak wilk szary, czy dingo australijski, a także bobry, antylopy dikdiki, marę patagońską oraz niektóre naczelne, między innymi gibony i małpy titi. Nie można też zapominać o ptakach. Wśród stadnych gatunków to właśnie one tworzą najtrwalsze pary monogamiczne. Szczególnie znane są pod tym względem gęsi, żurawie i ptaki z rodziny krukowatych. Wracając jednak do ssaków, twarde dane są bezlitosne. Jedynie 3-5% gatunków ssaków tworzy monogamiczne pary. Wyraźnie dominuje poligamia, zarówno wśród samotników, jak i gatunków społecznych, i przyjmuje ona różne formy. Polygynia to przypadek gdy jeden samiec dominuje nad grupą i współżyje z kilkoma partnerkami i to ta forma jest najbardziej typowa dla naczelnych. Znacznie rzadsze są przypadki polyandrii, czyli systemu, w którym nad grupą dominuje samica i to ona ma licznych partnerów. Wśród naczelnych poliandryczne są niektóre małpy Nowego Świata, takie jak marmozety i tamaryny. Dominującą rolę samic obserwuje się również u szympansów bonobo, jednak w tym przypadku seksualność pełni znacznie szerszą funkcję społeczną, wykraczającą poza klasyczny model poliandrii.

© J.Hollinger, na licencji CC BY-SA 2.0
I wśród ludzi
Monogamia jest najczęściej spotykanym współcześnie i najczęściej normowanym systemem relacji partnerskich w świecie zachodnim. Nie jest ona bynajmniej jedynym systemem spotykanym wśród społeczności ludzkich. Wśród relacji poligenicznych, podobnie jak u innych ssaków stadnych, najczęściej dominuje poligynia. Jest ona kulturowo sankcjonowana w społecznościach islamskich, wśród społeczności Afryki subsaharyjskiej i niektórych społeczności rdzennych obu Ameryk oraz Hinduiźmie. Wielożeństwo z dominującą pozycją mężczyzny funkcjonowało także w przeszłości w Chinach i wśród wyznawców Judaizmu. Jednakże obecnie w społecznościach tych poligamia jest zakazana prawnie.

Draupadi i jej pięciu mężów ukazanych na reliefie w Świątyni Dashavatara
© B.King, na licencji CC BY-SA 2.0
Przypadki poliandrii są znacznie rzadsze. Najwięcej społeczności praktykujących ten system zamieszkuje rejon himalajski, Indochiny, Oceanię, czy obie Ameryki. Częstokroć polinadria współwystępuje z systemem matrylinearnym, czyli systemem społeczny, w którym dominującą rolę pełnią kobiety, a dziedziczenie i status określa się na podstawie linii żeńskiej. Najrzadziej spotykanym wśród społeczności ludzkich jest system poligynandryczny, czyli system, w którym wielu mężczyzn współżyje z wieloma kobietami. Grupy ludzkie praktykujący ten system współtworzą duże multilinearlne rodziny.
To w końcu poli czy mono?
Wróćmy zatem do badań Marka Dyble’a. Jego złożona analiza wykazała, że kluczowy w badaniach odsetek rodzeństwa pełnego znacząco różnił się pomiędzy analizowanymi populacjami archeologicznymi. Najniższy udział pełnego rodzeństwa, wynoszący zaledwie 26%, odnotowano we wczesnoneolitycznych populacjach wysp brytyjskich. Z kolei w społecznościach neolitycznych z północnej Francji zaobserwowano wyraźną dominację rodzeństwa pełnego. W całej próbie populacji ludzkich średni odsetek pełnego rodzeństwa wyniósł 66%, co wskazuje na przewagę systemów monogamicznych. Podobne rezultaty badacz uzyskał w analizach etnograficznych. Zgodnie z jego ustaleniami około 63% populacji ludzkich funkcjonuje w ramach systemu monogamicznego. Dane te stawiały by człowieka w elitarnej grupie monogamicznych gatunków ssaków.
Jednakże badania te mają kilka ograniczeń. Zaproponowany model bada system poli- lub monogamiczny na podstawie jedynie stosunków (intencjonalnie lub nieintencjonalnie) rozrodczych. Nie uwzględniając przy tym całkowicie przypadków kopulacji nieprokreacyjnych. Po drugie, w próbie archeologicznej, najwcześniej datowane społeczności to kultury neolityczne a badania ograniczone są tylko do Starego Świata. Analizowany materiał genetyczny dotyczy zatem jedynie społeczności osiadłych. Nie uwzględniono zatem społeczności zbieracko-łowieckich. Zatem o ile dane wskazują na dominację monogamii w kulturach osiadłych Starego Świata od neolitu, to niewykluczone, że popularność tego systemu jest efektem kulturowej, gospodarczej i systemowej ewolucji społeczności ludzkich. Monogamia jest z pewnością łatwiejszym i dogodniejszym systemem w przypadku społeczności rolniczych. Dziedziczenie ziemi i dóbr jest łatwiejsze w przypadku unilinearnej rodziny pochodzącej od jednego ojca i jednej matki. Zakładając zatem poprawność tej tezy, wcześni przedstawiciele gatunku Homo mogli funkcjonować w relacjach poligamicznych, podobnie jak inni naczelni. Monogamia zaczeła natomiast dominować wraz z rozwojem społeczności ludzkich.
Dodatkowo analiza aDNA i dane etnograficzne wskazują na częstsze występowanie rodzeństwa przyrodniego w męskiej linii, co według modelu oznacza dominację poligynii wśród typów poligamii w społecznościach ludzkich. Lub częstsze przypadki posiadania więcej niż jednego partnera w przypadku mężczyzn. Przynajmniej w aspekcie formalnych i nieformalnych relacji kończących się prokreacją.

© Whatiguana, na licencji CC BY-SA 3.0
Niezwykle interesujące wyniki badania Marka Dyble’a wskazują zatem na rozpoczynającą się w neolicie dominację monogamii, która pozycjonuje nas w elitarnym gronie monogamicznych ssaków. W ograniczonej próbie 11 gatunków uwzględnionej w analizie, zajmujemy 7 miejsce. Bardziej wierne od nas są bobry (73% pełnych rodzeństw) czy małpy Nowego Świata (78%). Jednakże najbardziej wierna okazuje się być myszak kalifornijski. Wśród tych gryzoni 100% rodzeństw pochodzi od tego samego rodzica. Myszak nowym symbolem wierności? Przynajmniej na to wskazują aktualne badania!
Niniejszy artykuł może być powielany wraz ze zdjęciami bezpłatnie, pod warunkiem podania źródła.
Autor: Adam Budziszewski
Redakcja: J.C.
