Libańskie ścieżki polskich archeologów, cz. 4. Zagadkowe groby z Chhim

Przez dziewięć ostatnich dni sierpnia (23-31 sierpnia) w pogrążonym w kryzysie Libanie przebywała grupa polskich naukowców. Tydzień temu opisywaliśmy poszukiwania śladów starożytnego tsunami. W ostatniej części reportażu przybliżamy badania przeprowadzone w pozostałościach dwóch antycznych wsi: Chhim (czyt. Szheim) i Jiyeh (czyt. Żije, antyczny Porfirejon) położonych około 30 km na południe od Bejrutu. W pierwszej z nich badaliśmy zagadkowe groby znajdujące się w późnoantycznym kościele.

Pozostałości rzymskiej i późnoantycznej zabudowy mieszkalnej oraz sanktuarium w Chhim © A. Krug (PCMA UW), na licencji CC-BY-SA 4.0
Pozostałości rzymskiej i późnoantycznej zabudowy mieszkalnej oraz sanktuarium w Chhim
© A. Krug (PCMA UW), na licencji CC-BY-SA 4.0

Z czego zbudować dom w rzymskiej Fenicji?

Gdy w czasie tej ekspedycji prowadziliśmy badania w Chhim oraz Jiyeh, zaobserwowaliśmy zastanawiającą różnicę. Chociaż ich mieszkańcy oddaleni od siebie byli zaledwie o 8 km w linii prostej, to używali do budowy swoich domów kompletnie różnych materiałów. W Chhim był to lokalny twardy wapień, cięty na duże bloki, o przeciętnej grubości 50-60 cm. W Jiyeh (Porfirejon) do budowy kamienic używano bloczków z piaskowca o grubości 40 cm. Skąd taka różnica w tradycji budowlanej sąsiadów żyjących obok siebie w tym samym czasie? Wyjaśnieniu zagadki służyły poszukiwania w rejonie obu stanowisk archeologicznych prowadzone przez ekipy: geologiczną i konserwatorską. Szybko okazało się, że w bezpośredniej okolicy wsi w Chhim występują wychodnie wapienia identycznego z tym, który użyty został do budowy osady. Podobne obserwacje poczynione zostały nad samym morzem, w Porfirejonie, gdzie dosłownie na samej plaży znaleźliśmy kamieniołomy lokalnego budulca tożsamego z piaskowcem tworzącym się na brzegu z połączenia ziaren piasku i muszli. Kamień taki, zwany po arabsku ramleh, wykorzystywany był, do czasu powszechnego wprowadzenia zbrojonego betonu, do budowy domów w wielu regionach Morza Śródziemnego. Pobranie w Chhim i Porfirejonie próbek kamienia ma na celu przeprowadzenie badań laboratoryjnych, które pozwolą, być może, odpowiedzieć na pytania o wartość tych skał, jako budulca, choćby pod względem izolacji termicznej czy wytrzymałości pozwalającej stawiać wielokondygnacyjne kamienice. Potwierdzimy także, czy kamień użyty do budowy Chhim i Porfirejonu był rzeczywiście pobierany z najbliższej okolicy.

Anna Tomkowska z Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki ASP w Warszawie pobiera w bazylice bizantyjskiej w Porfirejonie próbki lokalnego budulca użytego do budowy kościoła © T. Waliszewski, na licencji CC-BY-SA 4.0
Anna Tomkowska z Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki ASP w Warszawie pobiera w bazylice bizantyjskiej w Porfirejonie próbki lokalnego budulca użytego do budowy kościoła
© T. Waliszewski, na licencji CC-BY-SA 4.0
Anna Filipek, doktorantka Wydziału Geologii UW, pobiera próbki gleby w pobliżu stanowiska w Chhim © T. Waliszewski, na licencji CC-BY-SA 4.0
Anna Filipek, doktorantka Wydziału Geologii UW, pobiera próbki gleby w pobliżu stanowiska w Chhim
© T. Waliszewski, na licencji CC-BY-SA 4.0

Zagadkowe groby z Chhim

Najbardziej tajemniczym znaleziskiem z Chhim są dwa groby zlokalizowane na terenie chrześcijańskiej bazyliki. Jeden z nich zawierał szkielet kobiety i znajdował się w nawie głównej. Ponieważ wkop zniszczył podłogę i pokrywającą ją mozaikę, pochówek nastąpił prawdopodobnie już wtedy, kiedy kościół przestał być używany. Drugi grób jest zlokalizowany przy południowej ścianie przedsionka. Znajdował się w nim jeden szkielet w pierwotnym kontekście oraz kości kilkudziesięciu innych osób, które zostały przeniesione skądinąd i starannie ułożone w niewielkiej przestrzeni. Zwykle, kiedy dochodzi do przemieszczenia szkieletu w inne miejsca, wybierane są tylko największe i najbardziej charakterystyczne elementy (czaszka, miednica i kości długie), tu jednak ktoś zadał sobie trud, żeby przetransportować najmniejsze paliczki i kości nadgarstka, które nawet podczas starannych wykopalisk archeologicznych są często pomijane. Co więcej, w grobie nie zostały zidentyfikowane kości kobiet – wszystkie szkielety, dla których można było ustalić płeć lub wiek, należały do mężczyzn lub dzieci.

Grób w narteksie bazyliki w Chhim © T. Waliszewski, na licencji CC-BY-SA 4.0
Grób w narteksie bazyliki w Chhim
© T. Waliszewski, na licencji CC-BY-SA 4.0

Wstępne datowania radiowęglowe pokazały, że szkielety z tego grobu należały do osób, które zmarły w różnym czasie między V a IX wiekiem n.e., zatem prawdopodobnie mamy do czynienia z przeniesieniem kości złożonych na używanym przez kilka wieków cmentarzu. Nie wiadomo jednak, gdzie ten cmentarz mógł być zlokalizowany ani dlaczego ktoś zadał sobie wiele trudu, żeby starannie wyzbierać wszystkie kości wyselekcjonowanych szkieletów.

Arkadiusz Sołtysiak w trakcie pracy nad szczątkami kostnymi osób pochowanych w grobie w kościele w Chhim © T. Waliszewski, na licencji CC-BY-SA 4.0
Arkadiusz Sołtysiak w trakcie pracy nad szczątkami kostnymi osób pochowanych w grobie w kościele w Chhim
© T. Waliszewski, na licencji CC-BY-SA 4.0

Zbiór kości z Chhim został szczegółowo przebadany w roku 2013, ale podczas naszej tegorocznej ekspedycji zabraliśmy z niego dodatkowe próbki, przede wszystkim po to, żeby wydatować szkielet kobiety z nawy głównej, który prawdopodobnie był najpóźniejszym pochówkiem na stanowisku. Będziemy również chcieli sprawdzić, czy osoby pochowane w nawie były przybyszami z innych miejsc oraz na ile ich dieta różniła się od diety mieszkańców miejscowości: Porfirejon i Barja (czyt. Barża), położonych w pobliżu. W tym celu przeprowadzimy badania izotopowe, również izotopów strontu (o działaniach mających na celu zmapowanie proporcji izotopów tego pierwiastka w Libanie napisaliśmy w pierwszej części tego reportażu). Wybraliśmy także kilkadziesiąt zębów zwierząt (głównie bydła, owiec, kóz i świń) z Chhim i Porfirejonu. Analiza proporcji izotopów węgla, azotu i strontu w ich szkliwie i zębinie pomoże uzyskać wgląd w miejscowe sposoby gospodarowania i mobilność zwierząt między górami a wybrzeżem.

Antyczny kamieniołom na plaży w Porfirejonie, z którego pobierano budulec do budowy osady. Na drugim planie współczesny kościół maronicki św. Mikołaja © T. Waliszewski, na licencji CC-BY-SA 4.0
Antyczny kamieniołom na plaży w Porfirejonie, z którego pobierano budulec do budowy osady. Na drugim planie współczesny kościół maronicki św. Mikołaja
© T. Waliszewski, na licencji CC-BY-SA 4.0

Grobowce z Barja

Podczas poprzednich sezonów wykopaliskowych nie wystarczyło czasu, żeby dokładnie opisać kości z wykutych w skale grobowców znalezionych kilka lat temu w miejscowości Barja, położonej na górskiej drodze z Chhim do Porfirejonu. Dlatego jeden dzień poświęcony został na dokończenie tego zadania i pobranie próbek do badań izotopowych. Dwie skrzynki kości zawierały głównie szczątki osób dorosłych, ale stan zachowania pozostałości był mocno zróżnicowany ze względu na częściową ekspozycję kości w wykutych w skale ossuariach. Jest możliwe, że grobowce były używane wtórnie przez długi czas, co sugeruje świetny stan zachowania niektórych kości, dlatego istotne będzie uzyskanie datowań radiowęglowych.

Miasteczko Barja nad Morzem Śródziemnym © T. Waliszewski, na licencji CC-BY-SA 4.0
Miasteczko Barja nad Morzem Śródziemnym
© T. Waliszewski, na licencji CC-BY-SA 4.0

Kości ludzkie z trzech leżących blisko siebie rzymskich stanowisk archeologicznych (Chhim jest oddalone od Porfirejonu o osiem kilometrów w linii prostej, Barja leży w połowie drogi między nimi), choć niemal wszystkie pochodzą z przemieszanych wtórnych pochówków, mają duży potencjał poznawczy i niedługo dowiemy się dzięki nim, jak wyglądała dieta, sposoby gospodarowania i wzorce migracji w rzymskiej prowincji Phoenice.

Późnoantyczna mozaika podłogowa przedstawiająca lwa, znaleziona w Porfirejonie i poddawana zabiegom konserwatorskim w pracowni muzeum archeologicznego w Beit ed-Din © T. Waliszewski, na licencji CC-BY-SA 4.0
Późnoantyczna mozaika podłogowa przedstawiająca lwa, znaleziona w Porfirejonie i poddawana zabiegom konserwatorskim w pracowni muzeum archeologicznego w Beit ed-Din
© T. Waliszewski, na licencji CC-BY-SA 4.0

Podsumowanie

Przez ostatni miesiąc mieliśmy okazję przedstawić efekty ekspedycji do Libanu, której celem było zebranie próbek roślin i zwierząt z terenów Libanu oraz poszukiwania starożytnego tsunami, które miało, być może, miejsce w połowie VI w. n.e. na odcinku wybrzeża śródziemnomorskiego położonym poniżej współczesnego Bejrutu, cz czy też wzbogacenie naszej wiedzy na temat tajemniczych antycznych pochówków w jednej z wczesnochrześcijańskich bazylik. Dziesięć niezwykle intensywnych dni badań terenowych traktujemy z jednej strony jako niezwykle udany przykład współdziałania grupy specjalistów z różnych dziedzin, z drugiej strony mamy świadomość, że zebrany materiał badawczy jest zaledwie wstępem do żmudnej pracy w laboratoriach i gabinetach uniwersyteckich. A taki obraz daleki jest od opowieści o egzotycznych podróżach po kraju dotkniętym kryzysem politycznym i gospodarczym oraz o odkryciach dokonywanych niemalże w mgnieniu oka. Już w samolocie zabierającym nas z powrotem do kraju ustaliliśmy jednak pomiędzy członkami zespołu, że rzadko mieliśmy okazję uczestniczyć w badaniach, które trwały tak krótko, kosztowały tak niewiele, były prowadzone w tak zmiennych i trudnych okolicznościach, a jednocześnie niosą ze sobą tak duży potencjał informacji, które publikowane będą w ciągu kilku nadchodzących lat i znajdą najpewniej dość szeroki oddźwięk w świecie naukowym.

Libańskie ścieżki polskich archeologów, cz. 1

Libańskie ścieżki polskich archeologów, cz.2. Plon wypraw na północ i południe

Libańskie ścieżki polskich archeologów, cz. 3. Starożytne tsunami


Od czasu naszej wyprawy do Libanu sytuacja ekonomiczna w tym kraju znacznie się pogorszyła i już nie tylko uchodźcy z Syrii, ale też większość Libańczyków ma problem z zaspokojeniem podstawowych potrzeb życiowych. W związku z tym gorąco zachęcamy do wsparcia działań Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej, które ma długoletnie doświadczenie w akcjach humanitarnych na terenie Libanu.


Badania szczątków ludzkich finansowane są przez Narodowe Centrum Nauki w ramach programu Beethoven Classic. Ekspedycja do Libanu została sfinansowana przez UW z programu Inicjatywa Doskonałości – Uczelnia Badawcza.

Badania w Chhim oraz Jiyeh prowadzone były przez Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW.

Artykuł ten można bezpłatnie przedrukować, ze zdjęciami, z podaniem źródła

Autorzy:

Arkadiusz Sołtysiak – pracuje w Katedrze Bioarcheologii na Wydziale Archeologii UW i prowadzi liczne badania na Bliskim Wschodzie, m.in. w Syrii, Iranie i Libanie.

http://www.antropologia.uw.edu.pl/

Tomasz Waliszewski – pracuje w Katedrze Archeologii Orientu na Wydziale Archeologii UW, od 1996 roku jest kierownikiem badań archeologicznych w Chhim oraz Porfirejonie (Jiyeh) w Libanie. Od 2018 kieruje także badaniami w Mustis, w rzymskiej prowincji Afryka prokonsularna, w Tunezji oraz kieruje grantem Narodowego Centrum Nauki.

 

Redakcja: J.M.C.

Korekta językowa: A.J.

Rozpowszechniaj

Jedna odpowiedź do “Libańskie ścieżki polskich archeologów, cz. 4. Zagadkowe groby z Chhim”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.