Kiedy Ukraina odzyska scytyjskie, greckie i rzymskie skarby z Krymu?

Ponury cień rosyjskiego ataku na Ukrainę przesłonił kolejny etap precedensowego sporu sądowego, który rozpoczął się wraz z aneksją Krymu przez Rosję w roku 2014. Spór ten dotyczy zbioru kilkuset przedmiotów wypożyczonych z czterech ukraińskich muzeów położonych na Krymie na potrzeby wystawy “Krym: złoto i tajemnice Morza Czarnego”, która w roku 2013 została zorganizowana w Muzeum Nadrenii w Bonn, a następnie w lutym 2014 przeniesiona do Muzeum Allarda Piersona w Amsterdamie, gdzie można było ją zwiedzać do sierpnia 2014.

Jeden z eksponatów wystawy “Krym: złoto i tajemnice Morza Czarnego”. Zdjęcie opublikowane na licencji Creative Commons 4.0 na stronie culture.voicecrimea.com.ua.

Po zamknięciu wystawy władze muzeum odesłały na Ukrainę kilkanaście przedmiotów należących do Muzeum Narodowego w Kijowie. Ponieważ jednak w międzyczasie Krym znalazł się pod okupacją Rosji, zbiory wypożyczone z czterech krymskich muzeów zostały zatrzymane w depozycie do czasu uzyskania wyroku holenderskiego sądu mającego ustalić, czy zbiory z Krymu powinny być zwrócone do krymskich muzeów, czy też bezpośrednio Ukrainie.

Sprawa była precedensowa, ponieważ ani Konwencja Haska z 1954 roku o ochronie dóbr kulturalnych w razie konfliktu zbrojnego, ani aktualizujący ją protokół z 1999 roku nie rozstrzygają statusu depozytów znajdujących się poza obszarami konfliktu, a jedynie ustanawiają ochronę dóbr kulturalnych na terytoriach okupowanych, w tym zakaz wywozu zabytków oraz zakaz przeprowadzania wykopalisk archeologicznych, które nie są niezbędne dla zachowania dóbr kulturalnych. W tym kontekście zarówno zwrot zbiorów z krymskich muzeów władzom Ukrainy (jako państwa, które wyraziło zgodę na ich wypożyczenie), jak i samym muzeom pozostającym na terytorium okupowanym nie stanowi złamania postanowień Konwencji Haskiej.

Muzeum Allarda Piersona w Amsterdamie. Autor: Swimmerguy269, za Wikimedia Commons, na licencji Creative Commons 3.0.

Bardzo szybko okazało się również, że sprawa ma wymiar polityczny, ponieważ władze Rosji chciały wykorzystać zwrot kolekcji na Krym do legitymizacji statusu okupowanego Krymu jako części Federacji Rosyjskiej. Dlatego od początku można się było spodziewać, że rozstrzygnięcie sporu nie nastąpi szybko. Proces w amsterdamskim sądzie pierwszej instancji, wytoczony Muzeum Allarda Piersona przez cztery krymskie muzea (z Bakczysaraju, Kerczu, Chersonezu/Sewastopola oraz Symferopola) rozpoczął się już w listopadzie 2014 roku. Według pozwu zbiory zostały wypożyczone na drodze umów pomiędzy konkretnymi muzeami, a nie na podstawie umowy międzypaństwowej, zatem żadne państwo nie może rościć sobie do nich prawa, a zwrot zabytków powinien nastąpić zgodnie z zapisami umowy. Sąd odrzucił wniosek rządu holenderskiego (który pisemnie zagwarantował zwrot zabytków Ukrainie) o włączenie do procesu, natomiast dopuścił jako stronę Ministerstwo Kultury Ukrainy, które argumentowało, że wypożyczone zbiory są dobrami kulturalnymi Ukrainy, a ich zwrot na teren okupowanego Krymu może sprowadzić na nie zagrożenie nielegalnym wywozem. Dlatego właściwym miejscem przechowywania kolekcji jest Muzeum Narodowe w Kijowie.

Sprawa w sądzie pierwszej instancji zakończyła się w grudniu 2016 na korzyść Ukrainy. Jak można było się spodziewać, wspierane przez miejscową okupacyjną administrację krymskie muzea złożyły apelację, którą początkowo wygrały. Okazało się jednak, że sędzia wydający wyrok pracował jako prawnik dla jednej z rosyjskich korporacji, co podważyło jego bezstronność. Ostatecznie wyrok sądu apelacyjnego został ogłoszony w październiku zeszłego roku i również przyznawał rację Ministerstwu Kultury Ukrainy argumentując to tym, że tylko państwa mogą domagać się zwrotu dóbr kultury, a Krym nie jest suwerennym państwem.

Muzeum Narodowe w Kijowie. Autor: Suicasmo, opublikowane na licencji Wikimedia Commons 4.0.

Reakcje obu stron pokazują, jak wielkie było polityczne znaczenie jej sprawy. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński stwierdził, że Ukraina zawsze odbiera to, co jej zabrano – na razie odzyskała scytyjskie skarby z Krymu, a kiedyś odzyska cały Krym. Z kolei Władimir Putin uznał publicznie, że wyrok sądu apelacyjnego jest kradzieżą i zapewnił o swoim poparciu Siergieja Aksionowa, premiera okupacyjnych władz Krymu. Ostatecznie pod koniec stycznia tego roku krymskie muzea odwołały się od wyroku do Sądu Najwyższego Holandii w Hadze.

Trudno powiedzieć, jak szybko zapadnie ostateczny wyrok, choć raczej nie ulega wątpliwości, że będzie on nadal korzystny dla Ukrainy. Okazuje się jednak, że długi czas oczekiwania na rozstrzygnięcie działa na korzyść kolekcji zabytków z Krymu, bo gdyby została ona wcześniej zwrócona Ukrainie, mogłaby być zagrożona zniszczeniem w wyniku rosyjskiego ostrzału Kijowa. Tymczasem znajduje się w bezpiecznym depozycie i może się nawet zdarzyć, że zostanie ostatecznie przekazana krymskim muzeum, jeśli Ukraina w najbliższym czasie odzyska kontrolę nad swoimi ziemiami okupowanymi przez Rosję.

Sprawa jest istotna również dlatego, że wyrok Sądu Najwyższego Holandii będzie stanowił istotny precedens uzupełniający zapisy Konwencji Haskiej, co ma duże znaczenie zwłaszcza w kontekście wojen domowych i konfliktów terytorialnych na Bliskim Wschodzie, na przykład wojny domowej w Syrii, podczas której muzea archeologiczne wielokrotnie przechodziły z rąk do rąk, albo konfliktu między Armenią i Azerbejdżanem o Górski Karabach.

Historia sporu prawnego o zwrot zbiorów z Krymu została szczegółowo przedstawiona w obszernych artykułach opublikowanych w New York Times oraz Deutsche Welle, a także na stronie Voice of Crimea. Oświadczenie Muzeum Allarda Piersona można znaleźć tutaj.

Artykuł ten można bezpłatnie przedrukować, z częścią zdjęć, z podaniem źródła

Autor: Arkadiusz Sołtysiak

Rozpowszechniaj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.