Koń po węgiersku. Hipofagia we wczesnym średniowieczu w Królestwie Węgier

Koń był i jest niezwykle cenionym zwierzęciem w ludzkich społecznościach. Można wręcz stwierdzić, że bez jego udziału rozwój cywilizacji Starego Świata nie przebiegałby tak dynamicznie. Zapewniał mobilność, a dzięki swojej sile i wytrzymałości wspierał ludzi zarówno w codziennej pracy, jak i w działaniach o większej skali. Pozostaje jednak pytanie, czy we wszystkich kulturach i okresach zwierzę to otaczano tak dużym szacunkiem, że spożywanie koniny uznawano za tabu. Na tę kwestię postanowili odpowiedzieć archeolodzy, analizując realia wczesnośredniowiecznych Węgier. Wyniki ich badań zostały niedawno opublikowane na łamach czasopisma Antiquity.

Węgry we wczesnym średniowieczu

Początek chrześcijańskiego Królestwa Węgier to przełom roku 1000 i 1001 kiedy to nastąpiła koronacja pierwszego króla tego państwa Stefana I. Chrzest przyjął jego ojciec Gejza w 974 roku. Podobnie jak w Polsce, chrzest, czy koronacja władcy nie oznaczała automatycznego nawrócenia wszystkich ich poddanych na nową wiarę. Szybko rozwijające się Królestwo Węgier pod władzą dynastii Arpadów było także multietnicznym tyglem. W skład młodego państwa, którego serce biło na Kotlinie Panońskiej, wchodziły plemiona słowiańskie, Wołosi, a wielu mieszczan przybyło na teren Węgier z terenów wschodnich Niemiec. W złożonej mozaice etnicznej namieszały jeszcze najazdy mongolskie na tereny Europy Wschodniej i Środkowej w XIII wieku n.e. To z tego powodu na ziemie węgierskie przybyli uciekający przed koczownikami Kumani zamieszkujący pierwotnie stepy Kazachstanu i południowej Syberii. Samo Królestwo Węgier padło ofiarą najazdów Mongołów w latach 1241-1242 oraz 1285-1286

Średniowieczna rycina z Topographia Hibernica ukazująca akt hipofagii w trakcie rytuału gaelickiego
Domena publiczna

Wszystkie powyższe czynniki sprawiały, że Królestwo Węgier w okresie wczesnego średniowiecza było państwem heterogenicznym jeśli chodzi o język, kulturę, a także religię. W efekcie, wewnątrz państwa Madziarów równocześnie funkcjonowało wiele lokalnych systemów wartości, wliczając w to praktyki kulinarne. W dzisiejszym tekście przyjrzymy się praktyce konsumpcji mięsa koni, czyli hipofagia, którą przebadali archeolodzy z Uniwersytetu Sztokholmskiego i HUN-REN Research Centre for the Humanities w Budapeszcie.

Chrześcijańska doktryna a hipofagia

Chrześcijaństwo nie przyjęło całości rygorystycznego zbioru żydowskich praw religijnych regulujących spożywanie żywności, w tym konsumpcji mięsa. W efekcie chrześcijanie spożywali niekoszerne produkty, między innymi wieprzowinę, owoce morza czy królicze mięso. Doktryna kościoła przed schizmą wschodnią jednak zakazywała spożywania końskiego mięsa. Potwierdzają to choćby dwa listy papieskie do benedyktyńskiego misjonarza  Bonifacego Winfrida, który chrystianizował germańskie plemiona na terenie Niemiec w VIII wieku n.e. Papież Grzegorz III określał praktykę spożywania mięsa koni jako nieczystą i wstrętną. Jego następca Zachariasz natomiast potępiał spożywanie mięsa dzikich koni, zajęcy, bobrów i wybranych gatunków ptaków. Pomimo braku jednoznacznych zakazów spożywania koniny w normatywnych dokumentach kościelnych, źródła pisane wskazują, że ta praktyka kulinarna była utożsamiana z barbarzyństwem i poganami. Przekonania te zdawały się utrwalić w XIII wieku n.e., kiedy to znaczna część Europy najeżdżana była przez koczownicze ludy, które spożywały suszoną koninę jako jeden z głównych elementów polowej diety.

Archeologia o hipofagii

Relacja człowieka z koniem nie ogranicza się oczywiście jedynie do konsumpcji. Zwierzęta te miały przemożny wpływ na gospodarkę naszych przodków. W efekcie wiele kultur nie tylko koczowniczych wysoko ceniła sobie te zwierzęta. Praktyka końskich pochówków była praktykowana choćby przez społeczności zamieszkujące tereny Warmii i Mazur w okresie wpływów rzymskich. Podobne zachowania utożsamiane są także z ludami koczowniczymi, takimi jak choćby Kumani. Według opisów historycznych, w grobie wysoko urodzonego wojownika grzebano żywcem jego najlepszego konia oraz sługów. 

Znaczenie konia w gospodarce średniowiecznej Europy nie ograniczała się jednak do aspektu mobilności, siły i wytrzymałości. Szereg rzemieślników wykorzystywały surowce pochodzenia końskiego. O ile skóra konia nie była tak ceniona, jak kozia, czy bydlęca, to końskie włosie do dziś jest wykorzystywane między innymi w powroźnictwie, tapicerstwie, kaletnictwie i produkcji pędzli. W okresie średniowiecza ponadto wykonywano szereg przedmiotów użytkowych z kości konia. Ze śródstopia wykonywano płozy łyżew, a z metapodiów wykonywano ciężarki do sieci rybackich. Jak zatem określić, jakie ślady na kościach koni są świadectwem konsumpcji mięsa, a jakie wskazują na wykorzystanie ich w innych gałęziach gospodarki?

Aby być w stanie odpowiedzieć na to pytanie, badacze zastosowali metodologię często użytkowaną w archeozoologii. Obserwowali oni występowanie nacięć na kościach, wskazujących na obróbkę rzeźniczą, polegającą na odcinaniu ścięgien i przyczepów mięśniowych. Ważne jest także występowanie tak zwanych konsumpcyjnych części ciała zwierząt. W archeozoologii to przede wszystkim tusza wraz z przylegającymi kośćmi tułowia i kończyn, które były wykorzystywane do spożycia. 

Apetyt na koninę na Węgrzech

Badania przeprowadzone na zespołach szczątków kostnych ze 198 stanowisk archeologicznych wykazała, że pomimo oficjalnej krytyki konsumpcji koniny przez władzę kościelną średniowieczni mieszkańcy Kotliny Panońskiej spożywali to mięso, a pierwszy wzrost tej praktyki kulinarnej widoczny jest w okresie konsolidacji Królestwa Węgier. Jak wynika z danych archeologicznych, proporcja szczątków koni względem pozostałych zwierząt konsumpcyjnych była wyższa na obszarach wiejskich. W okresie chrystianizacji, kiedy to na początku XI wieku n.e. przybyli tamże pierwsi zagraniczni misjonarze, donosili oni o trudnościach dworu królewskiego w Ostrzyhomie w kontroli nad tubylczymi watażkami rządzącymi koczowniczymi społecznościami pasterzy. Symbolem wczesnych trudności wewnętrznych są wydarzenia z 1046, kiedy to wybuchło pogańskie powstanie pod wodzą Vaty, przywódcy społeczności pasterskiej z rejonu Körösvidék. W wyniku wymordowano niemal wszystkich duchownych. Opisy historyczne opisują powstańców, głównie rolników i pasterzy, jako „demonicznych ludzi zjadających konie i popełniających najgorsze grzechy”.

Rycina przedstawiająca pogańskie powstanie Vaty z manuskryptu Anjou Legendarium
Domena publiczna

Co ciekawe, największy spadek w udziale koniny w diecie lokalnych społeczności zanotowano w okresie najazdów mongolskich. Po pierwsze, związane było to z pogromami ludności z rąk najeźdźców. Według ustaleń badaczy, Mongołowie zniszczyli między 50 a 80% wszystkich osad na Węgrzech, a wyniku pogromów, głodu i zaraz umarło około 40-50% populacji ludzkiej. Po drugie, w wyniku najazdów zmniejszyła się także prawdopodobnie populacja koni w Kotlinie Panońskiej. W efekcie żywy koń był cenniejszy niż jego mięso. Fakt ten po części potwierdzają ówczesne teksty, w których wspominano, że działalność koniokradów stała się nadwyraz powszechna w całym królestwie. Po tych burzliwych czasach konsumpcja koniny traciła na popularności i zanikła kompletnie w okresie osmańskim.

Rycina przedstawiająca pierwszy najazd mongolski na Węgry z Chronica Hungarorum
Domena publiczna

Badacze zwrócili też uwagę na różnice w proporcjach konsumpcji wieprzowiny i koniny w różnych częściach Królestwa Węgier. Hodowla świń i ich konsumpcja jest związana ze społecznościami osiadłymi, gdyż zwierze to nie należy do najbardziej mobilnych ssaków. Wśród ludów koczowniczych znacznie wyższa jest konsumpcja wołowiny i koniny. Naukowcy rozważyli jednak także praktykę hipofagii niewynikające z preferencji kulinarnych, czy gospodarki, ale z konieczności. Konina była często mięsem kryzysu. Spożywana była ona zarówno przez żołnierzy, jak i cywili w trakcie długotrwałych oblężeń, czy klęsk urodzaju. Co ciekawe jednak, źródła historyczne, w tym opisy arcybiskupa Splitu Rogera, który był naocznym świadkiem najazdów mongolskich, ale nie wspomniał o przypadkach hipofagii. Wciąż zatem nie wiadomo z czym wiązać popularność koniny we wczesnym okresie rozwoju Królestwa Węgier. Czy była to praktyka typowa dla mobilnych pasterzy, czy szerszy trend popularny też wśród rolników. Niemniej jednak obecne badania wskazują, że kres popytowi na koninę położyły najazdy mongolskie oraz towarzyszące im konsekwencje polityczne i społeczne.

 

Na podstawie: Bartosiewicz, László, and Erika Gál. „Hippophagy in medieval Hungary: a quantitative analysis.” Antiquity (2025)

 

Autor: Adam Budziszewski

Więcej postów tego autora

Redakcja: J.C.

Rozpowszechniaj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *