#cokryjeziemia Opowieści z Lubelszczyzny

Nowy cykl filmowy „Co kryje ziemia. Opowieści z Lubelszczyzny” pokazuje współczesną archeologię regionu bez mitu „poszukiwaczy skarbów”, za to z technologią, laboratoriami i codzienną pracą w terenie. To część projektu UMCS „Od epoki kamienia po Wielką Wojnę – archeologia Lubelszczyzny”, który ma popularyzować wiedzę o dziedzictwie archeologicznym i jego ochronie, a także opowiadać dzieje regionu w przystępnej formie krótkich odcinków.

Archeologia Lubelszczyzny na wyciągnięcie ręki! Naukowcy UMCS zachęcają do śledzenia swoich działańAutor: Instytut Archeologii UMCS/ Materiały prasowe
Archeologia Lubelszczyzny na wyciągnięcie ręki! Naukowcy UMCS zachęcają do śledzenia swoich działań
Autor: Instytut Archeologii UMCS/ Materiały prasowe

Czytaj dalej „#cokryjeziemia Opowieści z Lubelszczyzny”

Głos w sprawie „protomiasta Mierzyn-Ostoja-Przylep”

Od dłuższego czasu w mediach pojawiają się informacje dotyczące działalności dr. Marcina Dziewanowskiego. W ostatnich dniach lokalne portale informacyjne, m.in. kolbaskowo.eu (2 stycznia 2026 r.) oraz Głos Szczeciński (9 stycznia 2026 r., wydanie drukowane i internetowe), opublikowały materiały dotyczące rzekomego „protomiasta” odkrytego na obszarze dzisiejszego Mierzyna, Ostoi i Przylepu. W wersji internetowej Głosu Szczecińskiego artykuł został dodatkowo oznaczony tagiem „protomiasto Szczecin”. Niestety, autorzy tych publikacji powielili informacje, które w świetle aktualnego stanu wiedzy archeologicznej należy uznać za wprowadzające w błąd. U ich podstaw leży nieporozumienie terminologiczne oraz poważne uproszczenia metodologiczne. W niniejszym tekście postaramy się w przystępny sposób wyjaśnić czym w archeologii jest neolit, jak funkcjonuje metoda naukowa oraz na czym polega zasadniczy problem z określeniem „protomiasto Mierzyn-Ostoja-Przylep”.

Czytaj dalej „Głos w sprawie „protomiasta Mierzyn-Ostoja-Przylep””

„Kamienne słońca” i ciemność nad Bornholmem, czyli tajemnice miniaturowej sztuki neolitycznej

Wyspa Bornholm, Dania około 2900 roku p.n.e. Społeczność rolników z epoki kamienia przeżywa kryzys. Słońce jakby słabnie, zbiory zaczynają zawodzić oczekiwania, a klimat staje się zdecydowanie chłodniejszy. W odpowiedzi na te zmiany, mieszkańcy obszaru deponują w ziemi setki tajemniczych tabliczek z kamienia zdobionych symbolami słońca i roślin. Czym były te „kamienne słońca” i dlaczego je złożono? Czy były próbą przebłagania sił natury? W dzisiejszym poście przyglądamy się analizom ponad 600 całych lub fragmentarycznie zachowanych tabliczek odkrytych w zasypiskach obwarowań okalających osiedla obronne w Vasagård. Badania opublikowano niedawno w prestiżowym czasopiśmie „Antiquity”.

Czytaj dalej „„Kamienne słońca” i ciemność nad Bornholmem, czyli tajemnice miniaturowej sztuki neolitycznej”

Pradziejowe ozdoby bursztynowe z Żuław Wiślanych z perspektywy surowcowej

Bursztyn od tysięcy lat fascynuje ludzi swoim pięknem i wyjątkowymi właściwościami. A że sezon wakacyjny już oficjalnie się rozpoczął i większość z nas spędzi go zapewne chociaż przez chwilę na polskim wybrzeżu Bałtyku, to w dzisiejszym artykule postanowiliśmy pochylić się nad rolą, jaką odgrywał on wśród społeczności zamieszkujących te obszary w późnym neolicie oraz nad tym, jak jego selekcja – pod względem barwy, przezroczystości i struktury – odzwierciedlała preferencje estetyczne oraz technologiczne pradziejowych rzemieślników i użytkowników. Obserwacje te zestawimy następnie z dzisiejszymi trendami w jubilerstwie, chcąc ukazać pewne nieoczywiste analogie między przeszłością a współczesnością. Zapraszamy zatem do udziału w tej fascynującej podróży przez czas, estetykę i technikę, która udowadnia, że wybór bursztynu nigdy nie był przypadkowy. Inspiracją do powstania tego artykułu są rezultaty badań wytworów z pracowni bursztyniarskiej, która funkcjonowała około 4,5 tys. lat temu na Żuławach Wiślanych, opublikowane niedawno przez badaczy z Wydziału Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego i PAN Muzeum Ziemi w Warszawie w czasopiśmie Praehistorische Zeitschrift.

Czytaj dalej „Pradziejowe ozdoby bursztynowe z Żuław Wiślanych z perspektywy surowcowej”

Powrót do Khrami Didi Gora, słynnej gruzińskiej osady neolitycznej

Neolityczna kultura Shomu-Shulaveri, znajdująca się w samym sercu Zakaukazia, wciąż urzeka badaczy. Ten prehistoryczny fenomen, który obejmuje terytoria dzisiejszej Gruzji, Armenii i Azerbejdżanu, wyróżnia się bowiem szeregiem unikalnych cech. Wciąż pozostaje jednak nie do końca zrozumiany. Jednym z powodów jest to, że wiele z dotychczasowych badań koncentrowało się głównie na jego archeologicznych reliktach w Armenii i Azerbejdżanie, natomiast obszar Gruzji, a w szczególności Khrami Didi Gora – największe z tutejszych stanowisk, pozostawał niejako na marginesie badawczych zainteresowań… Fakt ten dziwi tym bardziej, że odkryta tu osada skrywa niezwykłe źródła, świadczące między innymi o wysokich umiejętnościach rolniczych i rzemieślniczych, czy też zagadkowych wierzeniach duchowych, których przejawem są liczne figurki antropomorficzne. Jakie historie kryją się za odkrywanymi tutaj obiektami? Jak wyglądało życie społeczności Shomu-Shulaveri zamieszkujących tę osadę? Czy było ono podporządkowane wierzeniom? A może dalekosiężnym sieciom społecznym i wymianie? To tylko niektóre z pytań oczekujących odpowiedzi… 

Ostatnie wykopaliska w Khrami Didi Gora, jednym z największych stanowisk neolitycznych w Gruzji, miały miejsce w ubiegłym wieku. Po czterdziestu latach od ostatnich badań, młoda archeolog Mariam Eloshvili, rozpoczyna tutaj nowe prace badawcze mające na celu pełne rozpoznanie stanowiska oraz odkrycie nieznanych dotąd wątków związanych z jego funkcjonowaniem. Czy tchnie ona nowe życie w historię jednego z najsłynniejszych stanowisk neolitycznych Zakaukazia? Oceńcie sami…

Czytaj dalej „Powrót do Khrami Didi Gora, słynnej gruzińskiej osady neolitycznej”

Stonehenge pod ostrzałem: tajemnice prehistorycznego kompleksu

Stonehenge, prehistoryczny kompleks w południowo-zachodniej Anglii, wciąż budzi kontrowersje. Niestety, nie tylko z powodu swojego dawnego przeznaczenia. Choć wciąż trwają dyskusje na temat jego przeszłej funkcji, to tajemnica jednego z najsłynniejszych stanowisk archeologicznych Wielkiej Brytanii i tak przyciąga rzesze turystów, wśród których gros ma iście religijny stosunek do  kręgów kamieni postawionych w tym miejscu około 4500 lat temu. W tym roku na przykład z okazji przesilenia letniego Stonehenge odwiedziło około 15 tysięcy osób, z kolei transmisję na żywo z tego wydarzenia obejrzało w internecie ponad 200 tysięcy internautów! Zagadka Stonehenge z jednej strony turystycznie zbawienna dla UK, z drugiej – przyciąga odbiorców z coraz to bardziej zróżnicowanych (niekoniecznie pożądanych) kręgów zainteresowań. W przeddzień solstycjum ten wyjątkowy zabytek zwabił nawet grupę aktywistów, którzy na kanwie szczytnego apelu o ograniczenie ekspansji antropogenicznej, postanowili znacznie nadwyrężyć stan zachowania tej sławnej na całym świecie budowli megalitycznej. W dzisiejszym poście nie będziemy zastanawiać się nad tym, dlaczego ten prehistoryczny kompleks stał się tak wyjątkowo atrakcyjnym miejscem, ani dlaczego przyciągnął osoby, które uważają się za moralnie upoważnione do niszczenia mienia znajdującego się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Nie. W dzisiejszym tekście piszemy o tym, czym właściwie Stonehenge jest. W skrócie: o co tutaj takie wielkie halo.

Czytaj dalej „Stonehenge pod ostrzałem: tajemnice prehistorycznego kompleksu”