W rozmowie z profseorem Andrzej Buko prowadzący Patrycjusz Wyżga porusza najważniejsze zagadnienia dotyczące początków państwa polskiego. Dyskusja opiera się na najnowszych odkryciach archeologicznych oraz aktualnym stanie badań nad okresem poprzedzającym chrzest Polski w 966 roku. To fascynująca opowieść o genezie Piastów, grodach takich jak Gniezno, Poznań i Giecz, religii dawnych Słowian, niewolnictwie oraz wielu zagadkach, które do dziś pozostają przedmiotem naukowych debat.
Plan de Ayutla to stanowisko archeologiczne w regionie rzeki Usumacinta (Chiapas, Meksyk). Przez dłuższy czas utożsamiane było ze stolicą królestwa Sak Tz’i’ (Biały Pies), którego istnienie potwierdzały inskrypcje z innych miastach w regionie. W 1976 r. archeolog Peter Schmidt dostał informację o tym miejscu od Majów Lacandon z Lacanha. Na miejscu znalazł trzy akropole zbudowane na szczytach naturalnych wzgórz. Zaraportował lokalizację stanowiska, podkreślając jego rozmiary, wspomniał o świetnym stanie zachowania oraz monumentalnej architekturze. Wyróżniała się ona kombinacją wczesno- oraz późnoklasycznych budowli w stylu Usumacinta. Jego raport zawierał fotografie dokumentujące szczegóły konstrukcyjne, które znajdowały się w doskonałym wręcz stanie. Dokument przeleżał w archiwach INAH 28 lat. Plan de Ayutla zostało zapomniane i pozostawione na łup grabieżców…
Jak naprawdę wygląda codzienność archeologa pracującego w Afryce? Z czym wiąże się wieloletnia praca w terenie i jak łączy się ją z analizą materiałów po powrocie do laboratorium? W rozmowie w „Tygodniku Powszechnym” archeolodzy Piotr Osypiński oraz Marta Osypińska opowiadają o kulisach swojej pracy badawczej. Prowadzący Łukasz Kwiatek pyta o doświadczenia z wykopalisk w Sudanie, Tanzanii i Egipcie, a także o to, jak wygląda archeologia „od kuchni”. Bez uproszczeń, ale wciąż przystępnie.
Kościół N1 w „Marei”/Filoksenite w Egipcie to przykład wczesnochrześcijańskiej architektury sakralnej, ukazujący fazy budowy, użycie bloków wapiennych i przekształcenia w kompleks pielgrzymkowy. W dzisiejszym tekście przedstawimy wynik najnowszych badań prowadzonych przez polskich archeologów w tym ważnym mieście położonym w Dolnym Egipcie.
O książce doktora Karola Dzięgielewskiego na temat badań na stanowisku Brzezie 17 i osady związanej z produkcją soli pisaliśmy w kwietniu tego roku. Obiecaliśmy wtedy podzielić się z wami planowaną rozmową z autorem publikacji. Dziś spełniamy tę obietnicę i zachęcamy do wysłuchania rozmowy na kanale „Poza Kontekstem”.
Przemoc wobec dzieci nie jest wyłącznie zjawiskiem współczesnym. Towarzyszyła ludziom również w przeszłości, o czym świadczą zarówno źródła pisane, jak i odkrycia archeologiczne. Choć jej istnienie nie budzi wątpliwości, znacznie trudniej określić skalę tego zjawiska w dawnych społeczeństwach. Wynika to nie tylko z fragmentaryczności materiału źródłowego, który przetrwał do naszych czasów, lecz także z trudności związanych z rozpoznawaniem przypadków przemocy w materiale archeologicznym. Czasem jednak szkielety zachowują ślady urazów, które pozwalają przypuszczać, że dziecko mogło paść ofiarą przemocy. Tak było prawdopodobnie w przypadku dziecka pochowanego w Tell Brak na terenie dzisiejszej Syrii. Jego szczątki stały się przedmiotem analizy badaczy z Uniwersytetu Warszawskiego oraz Uniwersytetu Durham opublikowanej niedawno na łamach „International Journal of Osteoarchaeology”.
Witryny, sale, gabloty, eksponaty – to zapewne pierwsze skojarzenia, jakie przychodzą nam do głowy, kiedy myślimy o instytucji jaką jest muzeum. I choć zapewne takie hasła mogłyby pomóc nam w wygraniu niejednej rozgrywki w dobrze wszystkim znanej grze towarzyskiej Taboo, to są one jedynie namiastką czegoś znacznie bardziej skomplikowanego. Bo muzeum Szanowni Państwo nie kończy się wcale na tym, co widać w gablocie. Zaczyna się tam, gdzie pojawia się pytanie, skąd pochodzą rzeczy w niej umieszczone.
I właśnie z tego miejsca, z tej potrzeby porządkowania, badania i opowiadania przeszłości poprzez jej materialne ślady, wyrasta historia Działu Archeologii Muzeum Podlaskiego w Białymstoku, jednego z najważniejszych ośrodków badań nad dziejami Podlasia i północno-wschodniej Polski, który w 2026 roku obchodzi jubileusz siedemdziesięciolecia istnienia.
A że parafrazując, czas świąteczny trzeba święcić, to jako Archeowieści, patron medialny jubileuszu, przyglądamy się w dzisiejszym poście uroczystym obchodom towarzyszącym temu wydarzeniu.
Badania archeologiczne prowadzone od lat 60. XX wieku na zachodnim Mazowszu wykazały, że region ten był kiedyś czymś więcej niż jedynie spokojną krainą w głębi lądu. To właśnie tutaj u schyłku starożytności działało ogromne centrum produkcji żelaza, zwane dzisiaj Mazowieckim Centrum Metalurgicznym. Skala prowadzonej na Mazowszu działalności metalurgicznej była zaś prawdziwie imponująca! Produkcja żelaza nie była jednak jedynym filarem ówczesnej gospodarki.
Obok reliktów rzemiosła hutniczego, archeolodzy odkryli tu bowiem coś znacznie bardziej zaskakującego. Pozostałości po… pracowniach bursztyniarskich! I nie, nie były to jakieś pojedyncze znaleziska, ale całe zespoły produkcyjne! Gotowe ozdoby, surowe bryły, odpady produkcyjne – wszystkie one dowodzą, że działalność bursztynnicza na Mazowszu prowadzona była na naprawdę dużą skalę. Znalezisko to generuje jednak więcej pytań niż odpowiedzi. Na obszarze tym nie występują bowiem naturalne złoża bursztynu. Brak również danych wskazujących na jego silną eksploatację kulturową w tym regionie.
Skąd zatem pochodził i dlaczego właśnie tutaj się znalazł?
W dniu dzisiejszym o godzinie 13 pod Sejmem RP odbędzie się protest sektora nauki. 3% dla nauki, 100% dla Polski”. Redakcja Archeowieści, składająca się ze studentów, doktorantów i młodych naukowców w pełni popiera i przyłącza się do działań protestacyjnych.
Przez dekady sądzono, że obszar Mazowsza nie sprzyjał neolitycznej kolonizacji pierwszych rolników. Jednym z głównych argumentów był deficyt żyznych gleb, który urósł wręcz do rangiaksjomatu… Najnowsze badania dowodzą jednak, że tereny te były miejscem skokowej ekspansji społeczności tak zwanej kulturyceramiki wstęgowej rytej. Czy ich pobyt był jednak fortunny? Czy odnaleźli oni tutaj swoje „wyspy szczęścia”? Wyniki analiz materiałów pochodzących z osadyCząstków Polski zmieniają nasze spojrzenie na temat zachowań migracyjnych pierwszych rolników wKotlinie Warszawskiej.