Przez dziesięciolecia archeolodzy znali jaćwieskie grodziska i osady, lecz niemal nie potrafili wskazać miejsc, w których chowano ich mieszkańców. Pochówki Jaćwingów na Mosiężysku pokazują, że przyczyną nie musiał być brak cmentarzysk. Problem mógł tkwić w naszych oczekiwaniach: szukaliśmy pojedynczych, wyraźnych, czy oddzielonych od siebie grobów, podczas gdy w tradycji Jaćwingów zmarłych składano w przestrzeni, w której szczątki wielu osób, resztki stosów i zniszczone przedmioty tworzyły wspólną warstwę.
Zwierciadło przeszłości. Sekrety wód jeziora Lubanowo.Pomerania incognita. W Bibliotece Szczecińskiej profesor Bartosz Kontny, poprowadził wykład “Zwierciadło przeszłości. Sekrety wód jeziora Lubanowo w pow. gryfińskim”.
Mikołaj Kopernik – astronom, duchowny, prawnik, urzędnik, lekarz… ale Mikołaj Kopernik podróżnik? Ależ tak! Mało kto w XV i XVI wieku przebył tyle mil, ile nasz najsłynniejszy uczony. I rzeczywiście pozostawił swój trwały ślad w każdym miejscu, które odwiedził, czy to w najważniejszych miastach średniowiecznej Polski, czy w najznamienitszych uniwersytetach Europy. Kraków, Frombork czy Bolonia, to jedynie kilka z najbardziej znanych miejsc, w których żył, pracował i zdobywał wiedzę Kopernik, a także tylko początek długiego szlaku wypraw toruńskiego mędrca. Jeśli chcemy pójść jego śladami, warto przyjrzeć się ścieżce archeologicznych pereł, czyli zabytków pamiętających Mikołaja Kopernika za jego życia.
Wędrując po polskich górach, warto patrzeć nie tylko na rozciągające się ze szlaków panoramy. Na ścieżce czy w jej pobliżu można natrafić na zabytki, będące śladem obecności ludzi sprzed tysięcy lat. Archeolodzy rozpoczynają akcję, w ramach której proszą turystów o pomoc w poszukiwaniu stanowisk z epoki kamienia.
Nie chodzi o prowadzenie poszukiwań ani rozkopywanie ziemi. Mówimy tutaj o powierzchniowych znaleziskach. Wystarczy uważna obserwacja, wykonanie kilku fotografii i zapisanie miejsca, w którym zauważyło się nietypowy kamień. Takie zgłoszenie może pomóc naukowcom zlokalizować nieznane wcześniej stanowisko archeologiczne.
W przyszłym roku Warszawa stanie się miejscem spotkania środowiska archeologicznego z całej Polski. Środowisko uniwersyteckie, Polska Akademia Nauk, muzea archeologiczne oraz Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich (SNAP) łączą siły, aby wspólnie zorganizować II Kongres Archeologii Polskiej. Wydarzenie to ma nie tylko zintegrować środowisko, ale też stać się forum debaty o wyzwaniach stojących przed archeologią w dynamicznie zmieniającym się świecie.
O książce doktora Karola Dzięgielewskiego na temat badań na stanowisku Brzezie 17 i osady związanej z produkcją soli pisaliśmy w kwietniu tego roku. Obiecaliśmy wtedy podzielić się z wami planowaną rozmową z autorem publikacji. Dziś spełniamy tę obietnicę i zachęcamy do wysłuchania rozmowy na kanale „Poza Kontekstem”.
Witryny, sale, gabloty, eksponaty – to zapewne pierwsze skojarzenia, jakie przychodzą nam do głowy, kiedy myślimy o instytucji jaką jest muzeum. I choć zapewne takie hasła mogłyby pomóc nam w wygraniu niejednej rozgrywki w dobrze wszystkim znanej grze towarzyskiej Taboo, to są one jedynie namiastką czegoś znacznie bardziej skomplikowanego. Bo muzeum Szanowni Państwo nie kończy się wcale na tym, co widać w gablocie. Zaczyna się tam, gdzie pojawia się pytanie, skąd pochodzą rzeczy w niej umieszczone.
I właśnie z tego miejsca, z tej potrzeby porządkowania, badania i opowiadania przeszłości poprzez jej materialne ślady, wyrasta historia Działu Archeologii Muzeum Podlaskiego w Białymstoku, jednego z najważniejszych ośrodków badań nad dziejami Podlasia i północno-wschodniej Polski, który w 2026 roku obchodzi jubileusz siedemdziesięciolecia istnienia.
A że parafrazując, czas świąteczny trzeba święcić, to jako Archeowieści, patron medialny jubileuszu, przyglądamy się w dzisiejszym poście uroczystym obchodom towarzyszącym temu wydarzeniu.
Badania archeologiczne prowadzone od lat 60. XX wieku na zachodnim Mazowszu wykazały, że region ten był kiedyś czymś więcej niż jedynie spokojną krainą w głębi lądu. To właśnie tutaj u schyłku starożytności działało ogromne centrum produkcji żelaza, zwane dzisiaj Mazowieckim Centrum Metalurgicznym. Skala prowadzonej na Mazowszu działalności metalurgicznej była zaś prawdziwie imponująca! Produkcja żelaza nie była jednak jedynym filarem ówczesnej gospodarki.
Obok reliktów rzemiosła hutniczego, archeolodzy odkryli tu bowiem coś znacznie bardziej zaskakującego. Pozostałości po… pracowniach bursztyniarskich! I nie, nie były to jakieś pojedyncze znaleziska, ale całe zespoły produkcyjne! Gotowe ozdoby, surowe bryły, odpady produkcyjne – wszystkie one dowodzą, że działalność bursztynnicza na Mazowszu prowadzona była na naprawdę dużą skalę. Znalezisko to generuje jednak więcej pytań niż odpowiedzi. Na obszarze tym nie występują bowiem naturalne złoża bursztynu. Brak również danych wskazujących na jego silną eksploatację kulturową w tym regionie.
Skąd zatem pochodził i dlaczego właśnie tutaj się znalazł?
W dniu dzisiejszym o godzinie 13 pod Sejmem RP odbędzie się protest sektora nauki. 3% dla nauki, 100% dla Polski”. Redakcja Archeowieści, składająca się ze studentów, doktorantów i młodych naukowców w pełni popiera i przyłącza się do działań protestacyjnych.
Przez dekady sądzono, że obszar Mazowsza nie sprzyjał neolitycznej kolonizacji pierwszych rolników. Jednym z głównych argumentów był deficyt żyznych gleb, który urósł wręcz do rangiaksjomatu… Najnowsze badania dowodzą jednak, że tereny te były miejscem skokowej ekspansji społeczności tak zwanej kulturyceramiki wstęgowej rytej. Czy ich pobyt był jednak fortunny? Czy odnaleźli oni tutaj swoje „wyspy szczęścia”? Wyniki analiz materiałów pochodzących z osadyCząstków Polski zmieniają nasze spojrzenie na temat zachowań migracyjnych pierwszych rolników wKotlinie Warszawskiej.