Księżniczka spod Piły

Bogato wyposażony grób kobiety wkopany głęboko w kurhan odkryli archeolodzy z Instytutu Prahistorii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu w czasie wykopalisk w powiecie pilskim (woj. wielkopolskie). Swoje znalezisko określają mianem „grobu księżniczki”.

Fragment szkieletu

Fragment szkieletu w momencie odkrycia wraz z widocznymi ozdobami. Fot. Patrycja Kaczmarska

Wewnątrz kurhanu znajdował się pojedynczy pochówek kobiety – przedstawicielki społeczeństwa kultury wielbarskiej. Na podstawie ozdób, które wraz ze zmarłą umieszczono w grobie, określono wstępnie jego wiek na drugą poł. II w. n.e. Szkielet nie zachował się zbyt dobrze, ale wiadomo, że kobietę złożono na plecach.

– Wszystko wskazuje na to, że była to bogata kobieta, być może przedstawicielka lokalnej arystokracji – mówi PAP prof. Andrzej Michałowski z Instytutu Prahistorii UAM w Poznaniu, który kieruje badaniami wykopaliskowymi.

Na rękach zmarłej archeolodzy znaleźli metalowe bransolety, odkryto też zapinki do spinania odzieży, klamrę do pasa, kościane paciorki. Podobne wyposażenie jest znane z innych bogatych grobów tej społeczności.

Skupisko kurhanów zlokalizowano w styczniu 2015 r. podczas analizy obrazów udostępnionych w portalu ze zdjęciami satelitarnymi.

– Do tej pory nie wiedzieliśmy o istnieniu tego stanowiska archeologicznego. Trwające właśnie wykopaliska miały potwierdzić, czy widoczne na fotografiach kopce zostały faktycznie wykonane przez człowieka – wyjaśnia PAP Romualda Bartkowiak z pilskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Poznaniu. Bartkowiak dodała, że wykopaliska potwierdziły wartość zabytkową tego miejsca. Teraz wojewódzki konserwator zabytków zamierza objąć kurhany szczególną ochroną – wpisać je do rejestru zabytków.

Na skupisko kurhanów składa się siedem kopców. Archeolodzy zdecydowali się zbadać najmniejszy z nich, przylegający do sześciu pozostałych. Kopiec mierzy ok. 1,5 m wysokości i 12 m średnicy. Usypano go w całości z ziemi.

– Wygląda, że nie jest to w pełni typowe cmentarzysko należące do tej społeczności, gdyż w innych miejscach kurhanom zawsze towarzyszą groby płaskie, których w naszym przypadku do tej pory nie udało się namierzyć, ale mam nadzieję – wszystko jeszcze przed nami, stanowisko skrywa jeszcze wiele niezwykłych tajemnic – dodaje prof. Michałowski.

Archeolodzy nie mają jasności, kim była pochowana kobieta i kto został pochowany w sąsiadujących kurhanach. Proponują kilka wersji.

– Być może kobieta była żoną mężczyzny pochowanego w jednym z pozostałych kopców lub też w kurhanach złożono wojowników, którzy mieli strzec swojej pani w zaświatach – przypuszcza prof. Michałowski.

Na obrzeżu konstrukcji leżała powalona stela kamienna. – Był to rodzaj kamiennego pomnika nagrobnego, który obrobiono przed ustawieniem przy kurhanie. Nieopodal w jamie znaleźliśmy ślady pracy kamieniarza w postaci odłupków kamiennych – dodaje prof. Michałowski. Kamień waży ponad pół tony i mierzy ok. metra wysokości.

Zdaniem naukowców przedstawiciele kultury wielbarskiej znajdowali się pod wpływem Gotów, którzy przybyli na tereny obecnej Polski ok. 2 tys. lat temu. z terenu Skandynawii. W wyniku podboju miejscowych plemion wykrystalizowała się nowa hierarchiczna struktura społeczna z elitą stojącą na czele. Pobyt nad Wisłą Germanów potwierdzają źródła pisane, w tym dzieło Getica pióra kronikarza łacińskiego Jordanesa, pochodzące z VI w. n.e.

– Tylko specjalistyczne badania umożliwiłyby sprawdzenie, czy złożona w grobie kobieta pochodziła ze Skandynawii, czy też należała do lokalnej społeczności, która uległa wpływom arystokracji przybyłej z północy – kończy prof. Michałowski.

Wykopaliska możliwe były dzięki finansowemu, logistycznemu oraz organizacyjnemu wsparciu udzielonemu archeologom przez Lasy Państwowe.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 23, średnia ocen: 4,96 na 6)
Loading...