Grobowce elity w świątyni Hatszepsut

Cmentarzysko z czasów panowania XXIII i XXV dynastii (VIII – VII wiek p.n.e.) w Egipcie przebadali polscy naukowcy. Nekropola królewska usytuowana jest w… świątyni Hatszepsut.

Grobowce w Deir el BahariSzyby grobowców VIII, IX i X w Kaplicy Hatszepsut. Fot. Maciej Jawornicki

Archeolodzy podsumowali właśnie 10-letnie badania nietypowego cmentarzyska, które powstało w czasach niepokojów w Egipcie – tzw. w III Okresie Przejściowym. To wtedy władzę w tym kraju przejęli kolejno królowie, którzy przybyli z Libii, a potem z nubijskiego królestwa Kusz, czyli dzisiejszego Sudanu. Dlatego tych drugich określano mianem „czarnych faraonów”.

Jeszcze przed 900 rokiem p.n.e. świątynię Hatszepsut zniszczył wielki kataklizm. Zapewne trzęsienie ziemi spowodowało, że na święty przybytek spadły setki ton gruzu z otaczających ją wzgórz. Wtedy też poważnemu uszkodzeniu uległy, znajdujące się na wschodnim brzegu Nilu, słynne świątynie w Karnaku i Luksorze.

– Sytuację wykorzystali członkowie rodzin królewskich – XXIII i XXV dynastii. Świadomie podjęli decyzję o wykonaniu grobowców w obrębie górnego tarasu ruin świątyni Hatszepsut – opowiada PAP dr Zbigniew E. Szafrański, kierownik prac polsko-egipskiej misji konserwatorsko-archeologicznej w świątyni słynnej królowej. Zdaniem naukowca nawet po zniszczeniu świątyni było to miejsce traktowane przez ówczesnych jako święte.

W sumie naukowcy odkryli blisko 20 grobowców. Wejście do nich, w postaci wykutego w skale kilkumetrowego szybu, zakończonego pojedynczą, niezdobioną komorą grobową, znajdowało się w posadzce świątyni.

– Nie pochowano tutaj byle kogo. Z pewnością na wieczny spoczynek trafiło tu dwóch wezyrów, czyli drugie osoby po faraonie w państwie egipskim. Byli też członkowie rodzin królewskich i wysocy rangą kapłani – wylicza dr Szafrański. Wśród zmarłych była też żona syna królewskiego. Co ciekawe, do komór grobowych dokładano z czasem kolejne mumie, ale należące do zmarłych z tego samego kręgu społecznego.

Jak zauważa dr Szafrański, ważną rolę w wierzeniach Egipcjan odgrywała część naziemna grobu, czyli kaplica, gdzie odbywał się kult zmarłych. Budowniczowie grobów w umiejętny sposób wykorzystywali zachowane ściany świątyni Hatszepsut. Wykuwali wejście do grobu w miejscu pod dekoracjami w postaci ofiarników lub ślepych wrót – w ten sposób nie tracili czasu na wykuwanie podobnych przedstawień, tylko umiejętnie anektowali te sprzed 800 lat. Ślepe wrota to natomiast miejsca, w których składano dary.

– Tym samym dary, które na dekoracjach niesiono dla Amona lub dla Hatszesput, w symboliczny sposób trafić miały do właścicieli nowych grobowców – mówi dr Szafrański.

Groby zostały wyrabowane w większości już w czasach starożytnych. Mimo to archeologom udało się pośród gruzu znaleźć zabytki, dzięki którym zidentyfikowali pierwszych właścicieli grobowców. Zrobili to m.in. na podstawie znalezisk w postaci fragmentów kartonaży, czyli pokryw przykrywających mumie w sarkofagach. Kartonaże wykonywano z warstw płótna, kleju, zmielonego wapienia i gipsu. Były bardzo bogato zdobione malowidłami i hierogflifami, z których można było wyczytać tytuł i imię zmarłego.

– Mimo zawirowań politycznych w tym czasie, wykonano je na bardzo wysokim poziomie artystycznym – ocenia dr Szafrański zarówno malowidła, jak i obróbkę materiału, z którego je wykonano.

W splądrowanych grobowcach udało się też znaleźć figurki uszebti (które w symboliczny sposób miały pracować zamiast zmarłego po jego śmierci), fragmenty bandaży, w które zawinięte były mumie, fajansową biżuterię. Była też drewniana figurka powleczona złotą blachą.

– Jednak najważniejszym znaleziskiem są dla nas teksty – widoczne na kartonażach, bandażach czy figurkach. Dzięki tego typu odkryciom rekonstruujemy drzewa genealogiczne starożytnych Egipcjan – dodaje archeolog.

Jak wyjaśnia dr Szafrański, jeden z grobowców, należący do wezyra Padiamoneta, został częściowo udostępniony dla turystów. Nad jego wejściem, w posadzce Kaplicy Hatszepsut, zainstalowano pancerną szybę, która umożliwia bezpieczny wgląd do szybu grobowca.

Polacy badają i rekonstruują świątynię Hatszepsut od lat 60. XX wieku. Prace prowadzone są pod auspicjami Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 8, średnia ocen: 4,63 na 6)
Loading...