Gdy na Gobi były jeziora

Wiele tysięcy lat temu na mongolskiej pustyni Gobi kwitło życie. Ślady bogatego osadnictwa z okresu epoki kamienia odkryli tam wrocławscy archeolodzy. O wynikach wykopalisk poinformował PAP prof. Józef Szykulski.

gobi

Jedno z wyschniętych jezior, przy których polscy archeolodzy szukali zabytków. Fot. J. Szykulski

Obecnie Gobi jest drugim co do wielkości na świecie obszarem pustynnym. Teren jest całkowicie pozbawiony infrastruktury drogowej i zamieszkany jedynie przez pojedyncze rodziny koczownicze. Z badania wynika jednak, że wiele tysięcy lat temu panowały tam warunki bardziej korzystne do życia, niż obecnie.

Archeolodzy znaleźli tam liczne ślady dawnych obozowisk – poinformował w rozmowie z PAP prof. Józef Szykulski z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego, który prowadzi projekt wspólnie z prof. Mirosławem Masojciem.

Obozowiska znajdowały się nad brzegami jezior – obecnie wyschniętych. Na podstawie znalezisk naukowcy wnioskują, że tysiące lat temu w badanym miejscu żyło bogactwo gatunków zwierząt, z których korzystali pradziejowi mieszkańcy pustyni.

Archeolodzy odkrywali najczęściej narzędzia kamienne oraz odpady związane z ich produkcją. – Bardzo zróżnicowana forma znalezionych wyrobów oraz odmienne techniki obróbki surowca kamiennego potwierdzają, że poszczególne stanowiska były wielokrotnie zasiedlane w różnych okresach dziejowych – dodaje prof. Szykulski.

Najstarsze znaleziska reprezentowane są przez masywne narzędzia kamienne będące dziełem społeczności paleolitu środkowego (200 tys. – 40 tys. lat temu). Archeolodzy odkryli też mniejsze wyroby kamienne z późniejszych okresów, a także żarna, rozcieracze kamienne oraz fragmenty naczyń ceramicznych z czasów neolitu.

Jednym z najciekawszych odkryć, zdaniem prof. Szykulskiego, jest znalezisko w postaci zbioru jedenastu zabytków wykonanych z jaspisu. Przedmioty odnaleziono na wąskiej półce skalnej, znajdującej się nieco poniżej jednego ze szczytów górskich. Zdaniem badaczy, z uwagi na swoją lokalizację, miejsce to stanowiło doskonały punkt, z którego można było obserwować większą część doliny, jak również leżący w oddali step. Forma narzędzi oraz technologia obróbki wskazują, że znalezisko to pochodzi sprzed ok. 40 tys. lat.

– Nagromadzenie w jednym miejscu niewątpliwie cennego wówczas materiału dowodzi, że posiadało ono duże znaczenie dla ówczesnych mieszkańców regionu. Być może znalezisko związane jest z jakimś obrzędem – uważa prof. Szykulski.

Archeolodzy natknęli się też na trzy duże grobowce pokryte brukiem kamiennym, najpewniej z epoki żelaza.

Ostatni sezon badań odbył się w maju 2016 r. Prace prowadzone są wspólnie przez Instytut Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego wraz z Mongolską Akademią Nauk, Mongolskim Uniwersytetem Edukacyjnym oraz Muzeum Archeologicznym w Gdańsku.

Badania koncentrują się na obszarze rozległej doliny położonej pomiędzy południowym krańcem Ałtaju Gobijskiego Alts Bogdyn Nuruu a jego południowym przedgórzem określanym jako Barrun Sahyany Nuruu. Celem projektu jest odtworzenie historii osadnictwa ludzkiego okresu plejstocenu i wczesnego holocenu na półpustynnym obszarze styku masywu górskiego Ałtaju i pustyni Gobi.

– Jest to obszar niezbadany, na którym do tej pory działała zaledwie jedna ekspedycja archeologiczna. To olbrzymi obszar o wielkości ok. 50 tys. km kw. – podkreślił prof. Szykulski.

Dotychczasowe badania Projektu Gobi realizowane były dzięki wsparciu finansowemu ze strony władz dziekańskich Wydziału Nauk Historycznych i Pedagogicznych Uniwersytetu Wrocławskiego oraz wrocławskiej Fundacji Nauki Archaeologia Silesiae. Pomocy logistycznej udzieliły też władze regionalne aimagu Ömnögovi.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 8, średnia ocen: 5,75 na 6)
Loading...