Polacy ratują zabytki Palmyry

Blisko 80 skrzyń z zabytkami z muzeum w syryjskiej Palmyrze przygotowała do ewakuacji grupa polskich archeologów i konserwatorów z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego (CAŚ UW).

palmyra lew

Fragment płaskorzeźby lwa. Fot. CAŚ UW

Tym razem eksperci przebywali w Palmyrze – starożytnym mieście zniszczonym w czasie okupacji ekstremistów tzw. Państwa Islamskiego – na przełomie kwietnia i maja. Ich prace stanowiły kontynuację poprzedniej wizyty, która odbyła się w kwietniu br. Polscy eksperci pojawili się na miejscu na krótko po odbiciu miasta z rąk fanatyków. Wtedy jako pierwsi zagraniczni specjaliści brali udział w akcji ratowania zabytków.

– Tym razem ich działania polegały na zabezpieczaniu zabytków i przygotowaniu ich do ewentualnego transportu, a także zbieraniu fragmentów rzeźb i sztukaterii celowo rozbitych lub uszkodzonych w trakcie działań wojennych. Specjaliści sporządzili raport na temat stanu zabytków, które zastali w salach muzealnych – czytamy w komunikacie CAŚ UW, przesłanym w środę PAP.

Jak powiedział w rozmowie z PAP konserwator dzieł sztuki Bartosz Markowski, który brał udział w działaniach misji w terenie, do transportu udało się przygotować prawie 80 skrzyń z zabytkami – wszystkie artefakty muszą opuścić muzeum, gdyż budynek grozi zawaleniem.

Eksperci pracowali też nad zabezpieczeniem symbolu Palmyry – rzeźby lwa odkrytej w czasie wykopalisk w świątyni Allat przez Polaków w 1977 roku. Zabytek od kilkudziesięciu lat stał przed wejściem do muzeum. Ekstremiści islamscy obalili posąg i częściowo go zniszczyli. Polakom udało się go wstępnie złożyć i zabezpieczyć. Niezbędny był do tego zadania dźwig, gdyż waga zabytku przekracza 10 ton.

Polacy pracowali też nad zabezpieczeniem marmurowego posągu Ateny–Allat. – Niestety, okazało się, że jest on pozbawiony głowy oraz ramion i znajduje się w bardzo złym stanie. Co prawda, odnaleziono kilkadziesiąt większych kawałków, ale najmniejsze fragmenty rozsypały się na pył w wyniku tzw. scukrzania się marmuru – poinformowali eksperci.

Konserwatorzy Bartosz Markowski i Robert Żukowski postulują stworzenie korpusu strat muzeum w Palmyrze. Ich zdaniem rozpoczęcie właściwych prac konserwatorskich i restauratorskich będzie możliwe po przewiezieniu zniszczonych zabytków z Palmyry do muzeów w Homs i Damaszku.

– Zaskarbiliśmy sobie wdzięczność kolegów syryjskich nie tylko wkładem pracy i wiedzy, ale też wyrażeniem elementarnej solidarności z ludźmi dotkniętymi skutkami konfliktu zbrojnego ciągnącego się w Syrii od pięciu lat. W najbliższym czasie podjęte zostaną decyzje dotyczące ewentualnego dalszego zaangażowania Polaków w prace nad zabytkami z Palmyry. Może się to wiązać z kilkuletnią fazą inwentaryzacji strat oraz konserwacją i restauracją uszkodzonych zabytków – powiedział, cytowany w komunikacie, dr hab. Tomasz Waliszewski, dyrektor CAŚ UW.

Polacy są zaangażowani w wykopaliska w Palmyrze od 1959 roku. Badania rozpoczął prekursor polskiej archeologii śródziemnomorskiej, prof. Kazimierz Michałowski. Ekspedycja archeologiczna CAŚ UW pracowała tam do 2011 roku. W późniejszym okresie prace zawieszono ze względu na wybuch konfliktu zbrojnego. Zabytki starożytnego miasta stały się celem ataków przedstawicieli Państwa Islamskiego w 2015 roku.

Palmyra była miastem, które pośredniczyło w handlu między cesarstwem rzymskim a Dalekim Wschodem – Persją, Chinami i Indiami. W I-II wieku stała się jedną z większych metropolii w rejonie Morza Śródziemnego. Jako atrakcja turystyczna zasłynęła z malowniczej, monumentalnej architektury kamiennej – długich kolumnad i licznych świątyń poświęconych różnym bogom. Palmyrę wpisano na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1980 roku.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 4, średnia ocen: 6,00 na 6)
Loading...