Tell Atrib, czyli poligon polskich archeologów w Egipcie

Prof. Kazimierz Michałowski mógł wybrać do badań najbardziej prestiżowe i najsłynniejsze stanowiska archeologiczne obok słynnych piramid. Zdecydował się jednak rozpocząć pierwsze w pełni polskie wykopaliska w Egipcie na obszarze Delty Nilu, obok przemysłowego miasta Benha. Powód tej decyzji, wyniki oraz okoliczności badań w Tell Atrib przybliżył podczas wykładu w Warszawie egiptolog prof. Karol Myśliwiec.

To była w pełni świadoma i przemyślana decyzja prof. Michałowskiego – przekonywał w czasie wystąpienia prof. Karol Myśliwiec. Naukowiec wybrał Tell Atrib, czyli starożytne greckie Athribis (staroegipskie Hut-ta-heri-ib), które w czasach faraońskich było siedzibą 10 nomu (regionu) dolnoegipskiego. Miejsce położone jest 50 km na północ od współczesnego Kairu. Prof. Michałowski uważał, że polska egiptologia jeszcze nie dojrzała do zajmowania się stanowiskami poważniejszymi, jak np. nekropolą memficką (gdzie położone są np. piramidy w Gizie czy Abusir), którą egipskie służby proponowały mu do badań. Zamiast przyjąć propozycję i rozpocząć wykopaliska w Abusir – nekropolii królewskiej z V dynastii, naukowiec wybrał Athribis.

– Jakby prof. Michałowski wybrał do badań grobowiec Tutanchamona, toby taką zgodę otrzymał – żartował prof. Myśliwiec. Michałowski wybrał jednak miejsce mniej widoczne, ale doskonale znane z historii starożytnej. Athribis podzieliło los większości wielkich ośrodków starożytnych w Delcie Nilu. Niemal zniknęło z powierzchni ziemi w okresie nowożytnym na skutek szybkiej industrializacji i poszerzania zasięgu pól uprawnych. Prof. Myśliwiec sugerował, że tym samym Michałowski był prekursorem wykopalisk ratowniczych w Egipcie. Ta idea została wypowiedziana dopiero w 1979 roku na kongresie egiptologicznym w Grenoble. Tymczasem Polacy rozpoczęli wykopaliska w latach 50. XX wieku. Jeszcze w tamtych czasach widoczne były na powierzchni ziemi relikty budowli z okresu rzymskiego – z czasów, które były dla prof. Michałowskiego najbliższe z naukowego punktu widzenia.

Prof. Myśliwiec mówił, że w miarę oddalania się od ostatniej kampanii w 1999 roku prowadzonej przez nieżyjącą już prof. Hannę Szymańską z roku na rok wzrasta zainteresowanie starożytnym Athribis i polskimi wykopaliskami w tym miejscu. – Odkryty tutaj materiał jest punktem wyjścia nie tylko do datowania, ale też zrozumienia szeregu kategorii zabytków z okresu ptolemejskiego – mówił archeolog. Kolejne rodzaje zabytków są sukcesywnie publikowane w kolejnych tomach. Ustalenia w nich zawarte niejednokrotnie zmieniały dotychczasowe wizje badaczy. Tak było w przypadku znanych terakotowych figurek z okresu ptolemejskiego (332-30 lat p.n.e.) z obszaru Egiptu przechowywanych w Luwrze, których wiek określano niezgodnie ze stanem rzeczywistym, gdyż nie pochodziły z regularnych prac terenowych. Polscy archeolodzy poznali daty wykonania zabytków dzięki temu, że znaleźli podobne egzemplarze w warstwach archeologicznych właśnie w Athribis.

Wykopaliska w Tell Atrib trwały z przerwami od lat 50. XX wieku aż do 1999 roku. Początkowo kierował nimi prof. Kazimierz Michałowski, potem dr Barbara Ruszczyc (od 1969 do 1984 roku), następnie prof. Myśliwiec był ich kierownikiem od 1985 r. do początku lat 90. Po nim – prof. Hanna Szymańska.

Profesor barwnie opisywał okoliczności towarzyszące jego badaniom w Athribis. W 1985 roku teren stanowiska trafił w ręce banku, który zaplanował wybudowanie na nim bloków mieszkalnych. – Zrozpaczona służba starożytności zwróciła się do nas o pomoc w przeprowadzeniu wykopalisk ratunkowych – mówił Myśliwiec. – Nie zostaliśmy przywitani fanfarami. Bank, który czuł się właścicielem terenu, postanowił uniemożliwić poruszanie się po nim – zarzucił cały obszar wyrzuconymi sprzętami z jakiegoś budynku bankowego – była masa sedesów, szuflady, połamane biurka. Nie było mowy o rozpoczęciu jakichkolwiek prac naukowych – opowiadał prof. Myśliwiec. Ostatecznie po miesiącu trudnych rozmów udało się Polakom rozpocząć wykopaliska na dość ograniczonym obszarze. Po każdej kolejnej kampanii badacze byli przekonani, że to ostatni sezon prac – w atmosferze niepewności udało się przeprowadzić pięć sezonów badawczych.

– To doświadczenie wyrobiło we mnie przekonanie, że należy zadokumentować absolutnie wszystko, co zostało w czasie bieżącej kampanii odkryte – mówił prof. Myśliwiec.

W wyniku kilkuletnich wykopalisk w Athribis udało się odkryć Polakom rzymską dzielnicę z okresu panowania Antoninów (lata 96-192) w postaci willi, basenów, bardzo dobrze zachowanej kanalizacji, instalacji do produkcji wina. Przebadano też część z okresu bizantyjskiego (V-VII wiek). Tutaj badacze natknęli się m.in. na wapienniki, czyli piece, w których przerabiano tynki dekorujące wcześniejsze budowle na wapno gaszone, ale też wapienne bloki faraońskich konstrukcji. Nie zabrakło też spektakularnych zabytków, np. w postaci marmurowej figury Afrodyty z zachowaną niebieską polichromią. Ta pochodziła z warstwy archeologicznej, więc archeolodzy poznali dokładnie jej wiek. Podobnie przedstawienie do tej pory uznawano za późniejsze – z okresu rzymskiego, a nie ptolemejskiego.

Wykopaliskami w Athribis interesowali się lokalni Koptowie – egipscy chrześcijanie – opowiadał archeolog. Według podania miała się tam mieścić świątynia chrześcijańska, która zapadła się pod ziemię w momencie rozpoczęcia prześladowań tej społeczności. – Odwiedzał nas koptyjski inżynier, który dopytywał o świątynię. Powiedziałem mu, że szanse na jej odkrycie są małe, bo badamy już warstwy ptolemejskie (z lat 330-30 p.n.e. – przyp. PAP). Inżynier stwierdził: to nic, będzie pod nimi! – relacjonował Myśliwiec.

Swoje wspomnienia dotyczące m.in. badań w Tell Atrib prof. Myśliwiec planuje opublikować w książce „Egipt za piramidami”.

Wykład naukowca „Zapomniany Tell Atrib” odbył się we wtorek w Pałacu Staszica w Warszawie w ramach cyklu wystąpień popularnonaukowych, zorganizowanych w ramach obchodów 60-lecia polskiej archeologii śródziemnomorskiej w Polskiej Akademii Nauk.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 4, średnia ocen: 6,00 na 6)
Loading...