Kilkadziesiąt malowideł odkryli polscy archeolodzy w Sudanie

Największy zespół malowideł z przełomu VIII/IX wieku odkryła w Sudanie misja Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego.

Dongola

Wnętrze kościoła archanioła Rafaela w Dongoli. Fot. M. Rekłajtys, archiwum Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW

Znaleziska dokonano w czasie prac wykopaliskowych prowadzonych wewnątrz kościoła Rafaela w kompleksie królewskim w Dongoli w północnym Sudanie. Świątynia położona jest obok reliktów średniowiecznego pałacu. Dongola była stolicą potężnego królestwa Makurii, które istniało od VI do XIV wieku między I a V kataraktą nilową. O jej potędze świadczy fakt, że wojska Makurii zatrzymały napór wojsk muzułmańskich w poł. VII wieku.

Kościół odkryto w 2006 roku. Jednak kluczowe dla badaczy było zabezpieczenie konstrukcji. Dopiero w zeszłym roku wzniesiono zadaszenie, które umożliwiło rozpoczęcie wykopalisk.

– Konstrukcja jest wyjątkowa – nie powtarza planu innych znanych budowli sakralnych tego typu. Nietypowe są również malowidła – opowiada PAP prof. Włodzimierz Godlewski z Instytutu Archeologii UW, wieloletni badacz Dongoli.

Na malowidłach przedstawiono wyobrażenia archaniołów, aniołów, kapłanów, świętych oraz oficjeli królestwa nubijskiego z pocz. IX wieku. Przy każdej z postaci pierwotnie znajdowała się „legenda”, w której napisano, kim są dane postaci i jaką funkcję pełnią.

Prof. Godlewski zwraca uwagę na jedną z inskrypcji odkrytą na ścianie baptysterium, która jego zdaniem, posiada duże znaczenie historyczne. – Napis upamiętnia odbyte w tym kościele posiedzenie biskupów makuryckich razem z królem i arcybiskupem Dongoli. Z tego zapisu po raz pierwszy poznaliśmy terytorialny podział kościoła w Makurii – wyliczono imiona biskupów z poszczególnych miejscowości – opowiada prof. Godlewski. Spotkaniu przewodniczył król – również wymieniony w inskrypcji, który formalnie był głową kościoła w tym królestwie. Ciekawostką jest fakt, że na spotkaniu był obecny – obdarzony tytułem metropolity – biskup z Faras, gdzie kilkadziesiąt lat temu Polacy pod kierunkiem prof. Kazimierza Michałowskiego odkryli katedrę z malowidłami, których część można podziwiać dzisiaj w Muzeum Narodowym w Warszawie.

– Kościół ufundował król Joannes – dotychczas nie wiedzieliśmy o nim zbyt wiele. Inskrypcja świadczy o tym, że był osobą ważną w hierarchii kościelnej i mającą znaczne wpływy polityczne – dodaje naukowiec.

W kościele Rafaela odkryto też najwcześniejsze dotąd znane przedstawienie królewskie w Makurii wykonane w kościele – w tym przypadku w apsydzie.

– To najstarszy przykład oficjalnej ikonografii wprowadzonej do wnętrza sakralnego – z Faras znamy podobny przykład, ale pochodzi z późniejszego okresu – dodaje prof. Godlewski.

Naukowiec uważa, że pod względem technologicznym przedstawienia z kościoła Rafaela przewyższają malowidła z Faras. Wykonano je na gładkim wapiennym tynku. Zastosowano też szereg drogich barwników m.in. o niebieskiej barwie – lapis lazuli, skały której wychodnie są położone daleko od obecnych terenów Sudanu.

Wśród interesujących odkryć naukowiec wymienia również ambonę wykonaną z granitowych bloków, które przeniesiono z faraońskiej świątyni. Na jednym z bloków widoczne są inskrypcje hieroglificzne.

Ważnym znaleziskiem jest też fragment ikony wykonanej na drewnie. – To pierwszy taki zabytek odkryty w historii Sudanu – uważa badacz. Ikona jest dwustronna. Na jednej znajduje się wizerunek Maryi wraz z zapisaną modlitwą, a na drugiej – postać historyczna, zapewne lokalny władca. Zabytek pochodzi z tzw. złotego okresu królestwa Makurii, czyli z VIII-XI wieku.

Badania odbyły w lutym br. Będę kontynuowane w listopadzie, o ile badacze będą dysponować wystarczającymi środkami.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 11, średnia ocen: 6,00 na 6)
Loading...