Najtwardszy archeolog podwodny świata

Potrafi badać wraki nawet na głębokości 2000 m. Tak, tak, zgadliście, najtwardszy archeolog podwodny nie jest człowiekiem, tylko robotem. Ale pod wodą pracuje prawie tak dokładnie, jak człowiek.

Khatib designed OceanOne with joint operations with human divers in mind. The ability to easily hand objects from robot to human is a defining feature of OceanOne.

OceanOne powstał z myślą o bliskiej współpracy z nurkami i bardzo precyzyjnej manipulacji przedmiotami. Fot. Frederic Osada and Teddy Seguin/DRASSM/Stanford Unversity

Podwodne roboty już od wielu lat wykorzystuje się do badania wraków, ale stworzony przez specjalistów z amerykańskiego Stanford University robot OceanOne różni się od swoich poprzedników.

Twórcy nadali mu bowiem ludzkie kształty (a dokładniej syrenie, gdyż nie ma nóg) i stereoskopowy wzrok, a dzięki bardzo zaawansowanemu systemowi kontroli pozostający na powierzchni operator robota może sterować jego rękami równie dobrze, jakby sam był pod wodą.

Before descending to La Lune, OceanOne was tested rigorously in the waters along the southern coast of France.

Fot. Frederic Osada and Teddy Seguin/DRASSM/Stanford Unversity

Jest to możliwe dzięki zastosowaniu technologii haptycznej. Pozwala ona operatorowi czuć, czy dotykany przedmiot jest twardy, czy też delikatny, i odpowiednio dostosowywać siłę uchwytu. O delikatność i dokładność uścisku dba też wyposażony w sztuczną inteligencję komputer umieszczony w korpusie robota. Wszystko to miało na celu zminimalizowanie niebezpieczeństwa, że najtwardszy archeolog podwodny zmiażdży coś cennego.

– Dokładnie czujesz, co robi robot – mówi Oussama Khatib, który kierował zespołem konstruktorów. – To prawie tak, jak sam byś tam był. Ze zmysłem dotyku zyskujesz nowy wymiar percepcji.

The first object recovered from La Lune was a vase that hadn't seen air since 1664. Khatib gleefully shared it with his students.

Pierwszy zabytek, który OceanOnce wydobył z głębin w rękach twórców wirtualnego nurka. Fot. Frederic Osada and Teddy Seguin/DRASSM/Stanford Unversity

Początkowo robot powstawał z myślą o badaniach głęboko położonych raf koralowych w Morzu Czerwonym. Standardowe roboty podwodne niezbyt się do tego nadają, bo istnieje zbyt duże ryzyko, że w trakcie prac odłamią elementy rafy.

Pierwsze badania OceanOne przeprowadził niedawno na wraku flagowego okrętu Ludwika XIV „La Luna”, który w 1664 r. zatonął na Morzu Śródziemnym, 30 km od południowych wybrzeży Francji.

Kierowany przez Khatiba wirtualny znalazł wazę wielkości grejpfruta, delikatne ją złapał, a następnie podpłynął do koszyka, którym zabytki wyciąga się na powierzchnię, i włożył zabytek do środka. Udaną operację uczcił przybijając „piątki” z towarzyszącymi mu ludźmi.

Film przygotowany przez Stanford University

Robot ma w przyszłości wykonywać zadania zbyt niebezpieczne dla nurków, a także znacząco ułatwić badanie wraków położonych na dużych głębokościach. Stosowane dotąd roboty nie były w stanie nurkować i działać tak ostrożnie, jak ludzie

Dzięki sztucznej inteligencji robot samodzielnie radzi sobie nawet w miejscach wymagających od nurków sporego doświadczenia. Potrafi samodzielnie omijać przeszkody i utrzymuje swoją pozycją podczas pracy. Operator nie musi więc cały czas walczyć, aby odpowiednio ustawić robota, ale może skupić się na obserwacji otoczenia.

Na podstawie komunikatu Stanford University.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 6, średnia ocen: 6,00 na 6)
Loading...