Dziesiątki dawnych fortyfikacji w Sudetach

Rekordową liczbę 48 stanowisk archeologicznych, w tym 45 szańców i 3 grodziska, zidentyfikowali i zinwentaryzowali archeolodzy podczas niedawno zakończonych badań powierzchniowych w Sudetach.

ryc.1. Fot. Michał Filipowicz.Pozostałości szańca.

Pozostałości szańca. Fot. Michał Filipowicz

Badacze namierzyli dawne fortyfikacje dzięki lotniczemu skaningowi laserowemu (LIDAR) i dawnym mapom znajdującym się w Berlińskiej Staatsbibliothek. Stanowiska zlokalizował zespół składający się z autora tekstu – Michała Filipowicza z Uniwersytetu Warszawskiego, dr. hab. Grzegorza Podrucznego z Collegium Polonicom w Słubicach, mgr. Wojciecha Grabowskiego z pracowni archeologiczno-konserwatorskiej ARGO w Jeleniej Górze, mgr. Piotra Jochymka, Pawła Laski, Włodzimierza Bayera i Bartka Łuczaka.

Celem prac było zinwentaryzowanie dawnych umocnień i wpisanie ich w rejestr zabytków, gdyż znaczna ich część – choć opisana w licznych artykułach dotyczących obozu braszowickiego czy bitwy pod Burkatowem i innych – w dalszym ciągu nie widniała w rejestrze i nie była objęta nadzorem konserwatorskim.

Ryc.2. Fot. Michał Filipowicz. Szaniec z okolic Barda.

Szaniec z okolic Barda. Fot. Michał Filipowicz

Badania objęły znaczny obszar polskich Sudetów Środkowych i części Sudetów Wschodnich, rozpoczynając się w Dobromierzu i zahaczając o Masyw Ślęży od północy oraz rejon Mieroszowa od Południa, biegnąc dalej aż do Przełęczy Kłodzkiej i Gór Złotych od wschodu. Archeolodzy prowadzili badania od stycznia do marca tego roku, gdyż ze względu na mocne zalesienie i zakrzaczenie teren jest stosunkowo łatwo dostępny tylko w sezonie zimowym bądź wczesnowiosennym.

Zinwentaryzowane szańce należy wiązać głównie z obozowiskami armii pruskiej i austriackiej z okresu wojen śląskich, wojny o sukcesję bawarską, przygotowaniem pod wojnę 1790 i małym epizodem z wojen napoleońskich. W obrębie badanych szańców ulokowanych było przynajmniej osiem obozów warownych, często nakładających się na siebie w różnym czasie. Najliczniejszą grupę szańców stanowią obiekty zlokalizowane w rejonie Barda. Dotychczas w ewidencji były 22 dzieła fortyfikacji polowej, w chwili obecnej dzięki pracom badawczym liczba ta powiększyła się do ponad trzydziestu i prawdopodobnie jeszcze wzrośnie, bowiem jest wiele przesłanek świadczących o istnieniu kolejnych fortyfikacji w tym rejonie.

Ryc.3. Fot. Michał Filipowicz. Przecięty przez drogę profil szańca

Profil szańca przeciętego przez drogę. Fot. Michał Filipowicz

Historyczna kartografia Sudetów obrazuje ten obszar jako silnie ufortyfikowaną granicę*. Dotychczas większość znanych nam szańców pochodziła z rejonów występowania dawnych obozów warownych. Dziś już jednak wiemy, iż istnieje dodatkowo liczna grupa małych dzieł polowych (odkrytych niedawno) o narysie flesz czy pojedynczych baterii i redut broniąca granicy Śląska na znacznej długości Sudetów. Obiekty te na pewno mogły się ze sobą komunikować i stanowić część jednej dużej linii obrony. W opinii autora natrafiono w trakcie prac także na liczne pozostałości po dawnych zasiekach, które niestety, podobnie jak duża część szańców, uległy rozmyciu na skutek procesów naturalnych i orki leśnej.

Ryc.4. Fot. Michał Filipowicz. Widok na przedpiersie.

Widok na przedpiersie. Fot. Michał Filipowicz

Zlokalizowane obiekty zachowały się w różnym stanie. Zdarzają się stanowiska z wyglądającymi monumentalnie wałami wysokości trzech metrów, ale są też obiekty ledwie czytelne w terenie. Najlepiej z nich bez wątpienia prezentują się dzieła bardzkie, w których wyraźne są wały wraz z fosą i przedpiersiami. Na uwagę zasługuje także fakt, iż udało się za pomocą skaningu laserowego uchwycić dzieła niewidoczne w terenie, a czytelne jedynie w ujęciu lidarowym. Kolejną ciekawostką jest odkrycie prawdopodobnie najwyżej położonego w Polsce szańca, usypanego na wysokości ponad 900 metrów n.p.m. Jest to niewielkich rozmiarów flesza, bądź część większego dzieła kleszczowego, zatartego przez czas.

Ryc.5. Fot. Michał Filipowicz. Widok na czoło dzieła.

Widok na czoło dzieła. Fot. Michał Filipowicz

Ostatnią grupę zabytków stanowią trzy grodziska, które udało się zlokalizować przy okazji prac powierzchniowych. Prawdopodobnie większość z nich można datować na wczesne średniowiecze**. W trakcie prac natrafiono także na fragmenty zdewastowanych, dawnych pomników.

Prace były możliwe dzięki uprzejmości Lasów Państwowych (nadleśnictwa: Bardo, Świdnica i Wałbrzych) i WUOZ w Wałbrzychu (w szczególności pana mgr. Marka Kowalskiego), za których pomoc badacze serdecznie dziękują.

Ryc.6. Fot. Michał Filipowicz. Zniszczony pomnik

Zniszczony pomnik. Fot. Michał Filipowicz

Całościowy obraz odkrytych/zinwentaryzowanych przez badaczy szańców jest bardzo bogaty. Podczas wcześniejszych, jak i obecnych prac udało się już udokumentować ponad 100 różnych umocnień (więcej na ten temat w artykułach Fortyfikacje z okresu wojny siedmioletniej znaleziono na Pogórzu Izerskim i Zapomniane fortyfikacje z okolic Kamiennej Góry), których opracowania są już w druku i niebawem się ukażą.


*Autor dziękuje prof. Grzegorzowi Podrucznemu za przekazanie informacji umożliwiającej datowanie stanowisk (otrzymanych w formie map i przekazów pisemnych).
**Autor dziękuje za wydatowanie grodziska prof. Krzysztofowi Jaworskiemu

Tekst: Michał Filipowicz

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 64, średnia ocen: 5,78 na 6)
Loading...