Metalurdzy z Angkoru

Pozostałości wielkiego warsztatu brązowniczego odkryli archeolodzy w pobliżu królewskiej dzielnicy Angkor Thom w dawnej stolicy średniowiecznego imperium Khmerów.

Wisznu z Angkoru

Jedną z najsłynniejszych brązowych rzeźb znalezionych na terenie Angkoru jest leżący Wisznu ze świątyni noszącej nazwę Zachodni Mebon. Oryginalnie miała ona aż sześć metrów długości, ale do naszych czasów zachował się tylko fragment z głową, który można podziwiać w Muzeum Narodowym Kambodży. Fot. Clay Gilliland, Creative Commons

Na pozostałości produkcji brązowniczej naukowcy natrafili w 2012 r. podczas badań miejsca uznawanego od blisko wieku za pozostałości warsztatu kamieniarskiego. Okazało się jednak, że w tym samym miejscu powstawały nie tylko kamienne dzieła sztuki, ale też brązowe. Świadczą o tym niezbicie niedokończone brązowe rzeźby, paleniska, kawałki metalu i tygle mogące pomieścić dwa litry roztopionego brązu. Obszerny raport z badań ukazał się pod koniec lutego w w Bulletin de l’École Française d’Extrême-Orient (BEFEO).

Datowania radiowęglowe wykazały, że warsztat był używany w XI-XII w., a więc w okresie największej świetności miasta, które zajmowało dwa razy większy obszar niż współczesna Warszawa, choć większość jego zabudowy miała wiejski charakter.

Warsztat był na tyle duży, że dotychczasowe badania nie pozwoliły archeologom określić jego zasięgu. Podejrzewają, że mógł mieć nawet kilometr długości. Jak tłumaczy gazecie „The Phnom Penh Post” Martin Polkinghorne z australijskiego Flinders University, warsztat pokazuje, że brązowe rzeźby prawdopodobnie nie powstawały w miejscach, gdzie miały być ustawione, ale przynajmniej większość była produkowana w tym wielkim warsztacie. Jego położenie w pobliżu królewskiej dzielnicy sugeruje, że funkcjonował on pod bardzo bliskim nadzorem władz imperium.

Dziś Angkor kojarzy się przede wszystkim z kamiennymi rzeźbami. Jednak w czasach świetności miasta było inaczej. Pewna inskrypcja z XII w. głosi, że w całym Angkorze znajdowało się aż 20400 posągów z brązu, srebra i złota. Niekoniecznie liczba ta jest prawdziwa, ale zniknięcie większości metalowych dzieł sztuki nie jest niczym niezwykłym. Podobny fenomen dotyczy również sztuki starożytnej Grecji i Rzymu. Tysiące rzeźb z brązu i innych metali stopiono, aby odzyskać cenny surowiec.

Miedź i cyna były w Angkorze trudno dostępnymi metalami, dlatego brązowe rzeźby niezwykle ceniono. Często posągi były też dodatkowo złocone. Nie wiadomo na razie skąd artyści z Angkoru pozyskiwali metale, których złoża nie występują w najbliższym regionie.

W ocenie badaczy khmerscy artyści prawdopodobnie stosowali metodę na wosk tracony. Wykonany z wosku model rzeźby oblepiali gliną, pozostawiając otwory. Następnie wytapiali z formy wosk, a w jego miejsce wlewali gorący metal. Po ostygnięciu metalu wystarczało rozbić glinę, usunąć drobne niedoskonałości odlewu oraz odpowiednim szlifowaniem i polerowaniem nadać dziełu blasku

Na podstawie The Phnom Penh Post.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 8, średnia ocen: 5,25 na 6)
Loading...