Po co neandertalczykom ditlenek manganu?

Grupa neandertalczyków z południowej Francji sproszkowanym tlenkiem manganu ułatwiała sobie rozpalanie ognia – taką sensacyjnie brzmiącą tezę wysunął zespół badaczy z Holandii.

Rys. Randii Oliver/NASA

Uczonych zaintrygowały znaczne ilości bryłek tlenków manganu odkryte na przestrzeni lat na różnych neandertalskich stanowiskach. Na przykład w mającym 50 tys. lat obozowisku w Pech-de-l’Azé znaleziono ich kilkaset i właśnie ten zbiór naukowcy poddali bardziej szczegółowym badaniom.

Dotąd uważano, że neandertalczycy pozyskiwali z nich czarny barwnik do malowania ciał. Tyle tylko, że ludzie ci korzystali na co dzień z ognia, a więc mieli dostęp do sadzy i węgla drzewnego, które też świetnie nadają się do tego celu i w odróżnieniu od bryłek tlenków manganu były pod ręką.

Na wielu kawałkach widać ślady ścierania wskazujące, że neandertalczycy wykorzystywali substancję w formie sproszkowanej. Badania chemiczne 24 próbek wykazały zaś, że kolekcja z Pech-de-l’Azé składa się niemal wyłącznie z bryłek zawierających ditlenek manganu.

„Wnioskujemy w oparciu o skład bloków z Pech-de-l’Azé I oraz dostępność różnych czarnych tlenków manganu w regionie Dordogne, że neandertalczycy preferowali bryłki ditlenku manganu. Nie mają one jednak żadnej oczywistej przewagi w przypadku stosowania do dekorowania, ani nad materiałami bogatymi w węgiel, ani nad innymi tlenkami manganu dostępnymi neandertalczykom” – stwierdzają badacze w swoim artykule w „Scientific Reports”

Możliwe zastosowanie sproszkowanych bryłek wskazały eksperymenty. Otóż okazało się, że drewienka posypane ditlenkiem manganu zapalają się już przy temperaturze 250 stopni Celsjusza. Tymczasem drewno bez tego dodatku jest odporne na zapalenie nawet przy temperaturze 350 stopni. Tak więc dużo łatwiej było uzyskać ogień z drewna posypanego ditlenkiem. Takiego efektu nie dają za to inne tlenki manganu dostępne w okolicach Pech-de-l’Azé.

Niestety, eksperymenty holenderskich badaczy nie są wystarczająco mocnym dowodem na to, że rzeczywiście neandertalczycy ułatwiali sobie rozpalanie ognia ditlenkiem manganu. Sami autorzy badań, choć uznają takie przeznaczenie bryłek za najbardziej prawdopodobne, to przyznają, że nie jest znany ani jeden przypadek podobnych praktyk u historycznych społeczności łowców-zbieraczy.

Peter J. Heyes, Konstantinos Anastasakis, Wiebren de Jong, Annelies van Hoesel, Wil Roebroeks & Marie Soressi, Selection and Use of Manganese Dioxide by Neanderthals, Scientific Reports 6, Article number: 22159 (2016) doi:10.1038/srep22159

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 19, średnia ocen: 5,63 na 6)
Loading...