Nowe wieści o pochodzeniu Ötziego

Człowiek Lodu, którego zmumifikowane ciało znaleziono ćwierć wieku temu w Alpach, miał bardzo rzadką matczyną linię genetyczną. Najnowsze badania sugerują, że najpewniej wymarła ona dawno temu.

reka otziego

Fot. South Tyrol Museum of Archaeology/EURAC/M.Lafogler

W tym roku najpewniej czeka nas bardzo wiele publikacji poświęconych Ötziemu, czyli zmumifikowanym szczątkom myśliwego, który 5300 lat temu zginął w Alpach przy dzisiejszej granicy włosko-austriackiej. We wrześniu mija bowiem 25 lat od odkrycia przez turystów wystającej z lodowca mumii.

W „Scientific Reports” ukazała się właśnie już druga tegoroczna publikacja prezentująca nowe fakty o prehistorycznym myśliwym. Pierwsza poświęcona była zidentyfikowaniu w jego żołądku DNA bakterii Helicobacter pylori odpowiedzialnej m.in. za chorobę wrzodową. Najnowszy artykuł jest natomiast kolejną próbą wyjaśnienia genetycznych korzeni Ötziego.

Uczeni od lat mają poważne problemy z określeniem pochodzenia przekazywanego wyłącznie przez matkę DNA mitochondrialnego Człowieka Lodu. Naukowcy odczytali je pierwszy raz już w 1994 r. Okazało się wówczas, że Ötzi ma nieznaną dotąd haplogrupę, której uczeni nadali symbol K1f. Nasza wiedza o dziejach ludzkiego genomu była wówczas zdecydowanie gorsza niż teraz, więc naukowcy nie byli w stanie wiele powiedzieć o losach tej linii.

Kolejną próbę podjęli w 2008 r. Tym razem mogli porównać DNA mitochondrialne Ötziego z genami 85 współczesnych osób mających haplogrupę K1. Uczeni nie znaleźli jednak ani jednego przypadku K1f. Nie było jednak pewne, czy brak współczesnych przedstawicieli tej linii świadczy o tym, że wymarła. Liczba użytych w badaniach współczesnych genomów była bowiem stosunkowo niewielka, a w dodatku nie było wśród nich żadnych próbek od osób żyjących w Alpach Wschodnich.

Najnowsza publikacja w „Scientific Reports” jest już trzecią próbą rozwiązania zagadki. Tym razem naukowcy z instytutu badawczego EURAC we włoskim Bolzano, rzymskiego uniwersytetu Sapienza i uniwersytetu w Santiago de Compostela w Hiszpanii mieli do dyspozycji DNA mitochondrialne aż 1077 przedstawicieli rodziny K1. Z tego 42 osoby pochodziły z Alp Wschodnich.

Jednak nawet dysponując tak dużą próbą nie znaleźli chociaż jednego współczesnego przypadku linii K1f, ani nawet haplogrupy, która mogłaby od niej pochodzić.

Naukowcy porównali także geny Człowieka Lodu z genomami innych neolitycznych Europejczyków, których sporo odczytano w ostatnich paru latach. Badania te pokazały, że ojcowska linia Ötziego (G2a) występowała wówczas bardzo często, ale linia matczyna była niezwykle rzadka.

Naukowcy podejrzewają więc, że haplogrupa K1f wykształciła się gdzieś w Alpach, miała lokalny zasięg, i wymarła być może jeszcze w czasach prehistorycznych.

Linia ojcowska (haplogrupa DNA chromosomu Y) przetrwała natomiast do naszych czasów. W Europie występuje najczęściej w krajach śródziemnomorskich, gdzie ma ją około 5-10 proc. ludności. Na nasz kontynent trafiła najpewniej wraz z bliskowschodnimi rolnikami około 8500 lat temu. Obecnie jest mniej powszechna niż w czasach Ötziego, a to na skutek wielkiej migracji ludności znad stepów nadczarnomorskich, do której doszło około 5000 lat temu.

V. Coia, G. Cipollini, P. Anagnostou, F. Maixner, C. Battaggia, F. Brisighelli, A Gómez-Carballa, G. Destro Bisol, A. Salas & A. Zink, Whole mitochondrial DNA sequencing in Alpine populations and the genetic history of the Neolithic Tyrolean Iceman, Scientific Reports 6, Article number: 18932 (2016), doi:10.1038/srep18932

Komunikat prasowy EURAC.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 22, średnia ocen: 5,50 na 6)
Loading...