Archeolodzy po raz pierwszy badali dawny rynek Mielnika

Pierwsza wzmianka ze źródeł pisanych na temat Mielnika pochodzi z XIII wieku. W przeszłości był on jednym z najważniejszych miast historycznego województwa podlaskiego. Jednak do tej pory na dawnym rynku miejskim nigdy nie przeprowadzono badań archeologicznych. Sierpniowe wykopaliska przyniosły sporą dawkę nieznanych dotąd informacji.

Mielnik

Widok na dawny rynek miejski z lotu ptaka. Fot. Adam Oleksiak

– Najstarsze odkryte przez nas ślady działalności ludzkiej pochodzą z okresu między 2 poł. XV w. a 1 poł XVI stulecia. Wskazują one na przygotowanie terenu pod zabudowę przez jego wypalenie, a następnie wyrównanie – wyjaśnia PAP Grzegorz Śnieżko z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN, który wspólnie z dr. Michałem Dzikiem z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego przeprowadził w tym miejscu badania.

Pierwsze prawa miejskie (chełmińskie) Mielnik otrzymał w roku 1440, zaś kolejne – magdeburskie – w 1501 roku. Utracił je dopiero w 1934 roku. Jak wyjaśnia Śnieżko, obecnie zachowany układ urbanistyczny miejscowości powstał zapewne podczas którejś z powyższych lokacji, później zaś ulegać mógł jeszcze pewnym przekształceniom. W tym układzie dobrze czytelny jest zarys rynku dawnego miasta, nadal znajdującego się w centrum miejscowości, a obecnie będącego parkiem. W maju 2015 roku, w związku z planami rewitalizacji tego terenu, samorząd gminy Mielnik podjął decyzję o sfinansowaniu wstępnych badań archeologicznych.

– W tym roku skupiliśmy się na działaniach rozpoznawczych. Udało się nam ustalić, że nawarstwienia antropogeniczne, czyli takie, które powstały na skutek działalności człowieka, sięgają do trzech metrów poniżej obecnej powierzchni gruntu – opowiada dr Michał Dzik. Takie informacje pozyskano już na etapie wykonywania odwiertów geologicznych, których regularną siatką pokryto cały plac.

Wykopaliska poprzedziły również badania geofizyczne – w tym przypadku zastosowano metodę elektrooporową, która wykorzystuje zjawisko polegające na różnym stopniu przewodnictwa prądu elektrycznego. Badacze wbijają elektrody w określonych odstępach i za pomocą urządzeń mierzą oporność, jaką gleba i to co w niej zalega stawia przepływającemu prądowi. To znajdujące się w ziemi obiekty archeologiczne – takie jak mury, paleniska – zaburzają równomierność rozkładu oporności i dzięki temu mogą zostać wykryte. Zespół Geofizyczny IAE PAN wyróżnił w ten sposób zarysy fundamentów kilku nieistniejących już budynków. Badaniami tymi objęto cały obszar dawnego rynku.

Najważniejszym etapem dla badaczy były sondażowe wykopaliska (czyli takie prowadzone w niewielkim zakresie), które odbyły się w sierpniu. Wzięli w nich udział studenci Instytutu Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego, Instytutu Prahistorii UAM w Poznaniu oraz wolontariusze.

– Dzięki tym pracom uzyskano po raz pierwszy wgląd w historię rynku dawnego Mielnika – zaznaczają archeolodzy. Skupiono się na najbardziej obiecujących obszarach, wytypowanych dzięki odwiertom i badaniom geofizycznym w środkowej i północno-wschodniej części placu rynkowego. W pierwszym miejscu archeolodzy natknęli się na fragment budynku z XVI wieku. Zachowały się po nim warstwa polepy – glinianej podłogi i relikty ściany, zapewne o konstrukcji słupowo-plecionkowej. – Biorąc pod uwagę jego położenie w rynku miejskim możliwe jest, że był to budynek pełniący funkcje publiczne. Kres jego użytkowania wyznaczają ślady pożaru – dodaje Śnieżko.

Natomiast dzięki wykopaliskom w północno-wschodniej części rynku udało się potwierdzić informacje płynące ze źródeł pisanych, wedle których w XVII-XVIII wieku nastąpił upadek gospodarczy miasta, szczególnie silny od czasów „potopu szwedzkiego” (1655-1660). – Poczynając od tego okresu, warstwy stają się bardzo ubogie w znaleziska, co w wyraźny sposób kontrastuje z nawarstwieniami wcześniejszymi – zauważa dr Dzik.

Mimo niewielkiego zakresu prac wykopaliskowych – odsłonięto łącznie ok. 0,5 ara, archeologom udało się pozyskać znaczącą liczbę zabytków ruchomych. Wśród nich znajdują się m.in. 43 monety, które pochodzą z okresów począwszy od końca XV wieku a skończywszy na… 1975 roku (jest to aluminiowa 20 groszówka). – Obecność numizmatów pozwala na dokładne datowanie nawarstwień, co ma duże znaczenie dla badań nad późnośredniowieczną i wczesnonowożytną kulturą materialną miast regionu – podkreśla Śnieżko. Wśród zabytków dominują fragmenty naczyń ceramicznych, których wydobyto przeszło 3000 oraz kości zwierzęce (ponad 1600).

Archeolodzy uważają, że po przeprowadzeniu wykopalisk szerokopłaszczyznowych na tym stanowisku, możliwe stanie się podjęcie badań nad przemianami w późnośredniowiecznym i nowożytnym garncarstwie podlaskim. Dotychczasowy brak takiego opracowania dla Podlasia zmusza badaczy do szukania podobieństw w regionach sąsiednich, które charakteryzują się odmienną specyfiką rozwoju. Archeolodzy zaś często zmuszeni są określać wiek nawarstwień tylko za pomocą fragmentów naczyń ceramicznych, co w przypadku Podlasia może bardziej wprowadzać w błąd, niż służyć nauce.

– Nie ulega wątpliwości, że dalsze badania rynku Mielnika mogą dostarczyć również istotnych danych do studiów nad rozwojem i przemianami struktury przestrzennej dawnego miasta, wzbogacając naszą wiedzę o tym, tak ważnym w historii województwa podlaskiego, ośrodku – kończy Śnieżko.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 12, średnia ocen: 5,50 na 6)
Loading...