Kobiety z pięknymi pasami

Pozostałości starożytnego cmentarzyska odkryto w żwirowni koło Skarszew w województwie pomorskim.

Dzieje znaleziska zaczęły się latem 2013 r., gdy podczas wydobywania żwiru w miejscowości Wolny Dwór natrafiono na szkielet, który odkrywcy uznali za szczątki niemieckiego żołnierza, o czym miała świadczyć miedziana klamra. Informacja o odkryciu trafiła do fundacji Pamięć, która zajmuje się przenoszeniem na cmentarze wojenne niemieckich żołnierzy, a także na policję.

W końcu jednak po długiej wędrówce klamra trafiła do pracowników Muzeum Archeologicznego w Gdańsku, a ci zorientowali się, że tak naprawdę przedmiot ma około 2000 lat, wykonany jest z brązu i pochodzi ze stroju kobiety. Ozdobna klamra łączyła końce pasa wykonanego ze skóry lub wełny.

Była to dopiero czwarta klamra tego typu znaleziona w województwie pomorskim. Pierwszą z nich odkryto pod koniec XIX wieku w Maciejewie (obecnie Pelplin-Maciejewo).

Do muzeum trafił także szkielet. Badania antropologiczne wykazały, że jest to kobieta, która zmarła w wieku 25-30 lat. W oparciu o wyposażenie pochówku badacze uznali, że pochowano ją w drugiej połowie I w. n.e., a więc w czasach kultury wielbarskiej.

Rok później podczas wykopalisk archeolodzy znaleźli jeszcze zakończenie klamry, dwa pochodzące z niej nity, a także dwie zapinki brązowe, fragment ostrza nożyka żelaznego, uszko igły brązowej oraz trzy paciorki szklane.

Badacze przeprowadzili też wówczas oględziny w terenie, aby zorientować się, co mogło pozostać z dawnego cmentarzysko, bo takie pochówki niezwykle rzadko występują pojedynczo. Wyniki obserwacji były jednak niezbyt pozytywne. Wszystko wskazywało, że starożytna nekropola uległa całkowitemu zniszczeniu przez intensywne prace wydobywcze na terenie żwirowni.

W tym roku archeolodzy ponownie wrócili, aby dokładniej przebadać stanowisko i bardzo szybko natrafili na grób kolejnej kobiety, która miała jeszcze większą klamrę, zapinki, szpilę i jak się wydaje sprzączkę. – Obok znajdują się najprawdopodobniej pozostałości kolejnych pochówków. Warunki do pracy są jednak trudne, bo materiał archeologiczny jest mocno zniszczony – powiedziała „Gazecie Wyborczej” prowadząca badania Ewa Adamska-Grzymała.

Na podstawie informacji na stronie Muzeum Archeologicznego w Gdańsku (jest zdjęcie pierwszej klamry) i artykułów w trójmiejskiej „Gazecie Wyborczej” (kilka zdjęć) i w „Dzienniku Bałtyckim”.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 11, średnia ocen: 4,91 na 6)
Loading...