W poszukiwaniu celtyckiego pieca

Resztki pieca dymarskiego, który potwierdziłby pierwszy w dolinie Dunajca wytop żelaza chcieliby znaleźć archeolodzy z Muzeum Okręgowego w Tarnowie, którzy w środę rozpoczęli badania wykopaliskowe w Pasiece Otfinowskiej (Małopolskie).

Jak poinformował w środę dziennikarzy dyrektor placówki Andrzej Szupnar, archeolodzy rozpoczynają szósty sezon badań na terenie dawnej osady pradziejowych hutników. W trakcie poprzednich odkryto m.in. pozostałości chat mieszkalnych. Jedna z nich zagłębiona była w ziemi do głębokości 1 m od obecnej powierzchni; odkryte ślady po słupach pozwolą na rekonstrukcję wyglądu tego domu.

Znaleziono także ślady po paleniskach, jamach odpadkowych, gospodarczych, produkcyjnych. Z ich wnętrz wydobyto setki przedmiotów codziennego użytku, głównie fragmentów ceramiki, z których zrekonstruowano już kilkadziesiąt naczyń glinianych. Wśród niecodziennych przedmiotów odkryto m.in. brązową zapinkę do spinania szat, zwana też fibulą. Według archeologów zapinki takie, których kształt zmieniał się w rytm mody idącej ze strefy śródziemnomorskiej, są bardzo dobrym datownikiem. Te znalezione w Pasiece Otwinowskiej pochodzą z okresu między 60 a 20 rokiem przed naszą erą.

Innym bardzo rzadkim zabytkiem jest uchwyt lusterka wykonany z brązu. Obie ozdoby były wytwarzane na terenach wschodnio alpejskich, znajdujących się na obszarze dzisiejszej Austrii. Znaleziono także „piszące” fragmenty naczyń, czyli takie, którymi można pisać na kartce papieru, ponieważ do masy glinianej, z której wytwarzano naczynia dosypany jest grafit, oraz fragment niewielkiej czarki glinianej ze śladami malowania czerwoną i białą farbą.

Według tarnowskich archeologów mieszkańcami osady w Pasiece Otfinowskiej byli w drugiej połowie I w. p.n.e. Celtowie lub ich potomkowie, bowiem oni wytwarzali na tym terenie naczynia z grafitem oraz malowaniem. Grupy wojowników celtyckich przez Rzymian zwanych Galami, przybyły na tereny ziem polskich przynosząc i upowszechniając tu umiejętność produkcji żelaza, produkcji naczyń na kole garncarskim, malowania naczyń.

Z tych nowinek technicznych ostała się tylko umiejętność wytopu żelaza, reszta nie została zaadaptowana przez miejscowe ludy.

W trakcie wszystkich sezonów wykopaliskowych znalezione zostały także kawałki żużla różnej wielkości, które potwierdzają fakt produkcji i przeróbki żelaza na terenie osady. Dlatego archeolodzy liczą, że podczas rozpoczynających się badań odnajdą resztki pieca dymarskiego, co potwierdziłby pierwszy w dolinie Dunajca wytop żelaza.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 13, średnia ocen: 4,15 na 6)
Loading...