Polacy tropią w Transylwanii rzymskich legionistów

Ostatni nierozpoznany do końca odcinek rzymskiego limesu w Europie, czyli ciągu umocnień wzniesionego przez Cesarstwo Rzymskie i chroniącego przed najazdami barbarzyńców, badają naukowcy pod kierunkiem dr. Jacka Rakoczego w północno-zachodniej Rumunii.

Resculum 2

Miejsce badań z lotu ptaka. Fot. G. Cupcea

Obszar badań leży w dawnej prowincji Dacia Porolissensis, najdalej wysuniętej na północ części Państwa Rzymskiego. [powinno być na północny-wschód – WP]

Na projekt badawczy składają się dwa elementy. Archeolodzy prowadzą wykopaliska w miejscowości Bologa. – Badane przez nas stanowisko może być utożsamiane z starożytnym Resculum, miejscem stacjonowania rzymskiej kohorty, której zadaniem była obsada położonych w okolicznych górach posterunków, będących częścią limesu dackiego – wyjaśnia PAP dr Jacek Rakoczy z Zakładu Archeologii Antycznej UMK w Toruniu. Naukowiec uważa, że obóz powstał w pierwszej dekadzie II w. i był użytkowany do drugiej połowy III w. Drugim elementem badań jest prospekcja archeologiczna samych reliktów limesu.

Tegoroczne wykopaliska poprzedziły badania geofizyczne, dzięki którym wytypowano najbardziej interesujące dla naukowców obszary. – Na tak rozległych stanowiskach, jak właśnie wielohektarowe obozy legionowe, to już obecnie tyle standard co konieczność – stwierdza dr Rakoczy.

W tym roku archeolodzy odsłonili w Bologa prawie cały budynek, będący prawdopodobnie częścią zabudowań należących do dowództwa obozu. Jeden z nich, zdaniem kierownika badań, w swojej formie bliski jest konstrukcjom znanym z Wielkiej Brytanii z II w., związanym z fortyfikacjami Wału Hadriana. Budynek ten posiadał, prawdopodobnie wspólne z sąsiednią konstrukcją, centralne ogrzewanie w postaci hypokaustum, którego część udało się odkopać. Natomiast w zeszłym roku archeolodzy przebadali jedną z bram prowadzących do obozu.

W Resculum stacjonowały różne rzymskie jednostki wojskowe. Wśród nich były II Cohortis Hispanorum, I Aelia Gaestorum czy I Ulpia Brittonum, których żołnierze pozostawili na dachówkach i cegłach stemple z nazwami swoich oddziałów.

– To cenne źródła, które pozwalają odtwarzać przemieszczanie rzymskich wojsk w obrębie Imperium – dodaje dr Rakoczy.

Resculum 1

Odcisk łapy psa na rzymskiej dachówce z Resculum. Fot. J. Rakoczy

Archeolodzy napotkali na szereg interesujących zabytków. Wśród nich jest 12 monet – m.in. denar Marka Antoniusza, denar Wespazjana czy dacka moneta z czasów podboju Dacji przez Trajana.

– Sporu uroku posiadają licznie utrwalone na ceramice budowlanej łapy zwierząt i odciski dłoni budowniczych obozu sprzed 1800 lat. Dużą radość sprawiają też znaleziska drobnych przedmiotów codziennego użytku, jak pozostałości rzymskiego sandała, brązowa lampka czy terakotowe figurki. Świadectwa życia codziennego starożytnych Rzymian przemawiają do nas silniej niż źródła pisane – przekonuje archeolog.

Obok badań wykopaliskowych, toruńscy naukowcy równolegle prowadzą prospekcję archeologiczną przebiegu granic rzymskiej Dacji. To jeden z ostatnich nierozpoznanych do końca odcinków rzymskiego limesu w Europie. Archeolodzy poszukują pozostałości wałów ziemnych, fos, wież sygnalizacyjnym oraz innych rzymskich konstrukcji związanych z zabezpieczeniem granicy. Badacze inwentaryzują relikty z zastosowaniem GIS (komputerowego systemu informacji geograficznej) i precyzyjne lokalizują je przy pomocy koordynatów GPS. Dr Rakoczy zaznacza, że ta część pracy jest bardzo żmudna ze względu na niesprzyjający teren, ale niezwykle satysfakcjonująca.

Badania są możliwe dzięki umowie z Muzeum Historii Transylwanii z Cluj-Napoca, które w badaniach reprezentuje dr Felix Marcu.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 6, średnia ocen: 6,00 na 6)
Loading...