Złoto, srebro i bursztyn w Jaskini Wisielca

Pochówki szkieletowe i ciałopalne z połowy I tysiąclecia oraz szczątki przedstawicieli megafauny, zamieszkującej teren obecnej Polski w okresie ostatniego zlodowacenia, odkryli archeolodzy w czasie badań Jaskini Wisielca w pobliżu Kostkowic w Masywie Jastrzębnika na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.

Jaskinia Wisielca

Bursztynowy wisior, złota zawieszka i solidus z uszkiem. Fot. M. Rudnicki

– Zmarli, których kości znaleziono w jaskini pochodzą prawdopodobnie z północnych wybrzeży Morza Czarnego, o czym świadczy charakterystyczny skład zlokalizowanych w pobliżu depozytów – wyjaśnia prof. Aleksander Bursche, koordynator projektu NCN Maestro „Okres Wędrówek w dorzeczu Odry i Wisły”, w ramach którego prowadzone są wykopaliska. – Wśród nich mogli znajdować się przedstawiciele wschodniogermańskiego ludu – Gotów – dodaje naukowiec.

Wewnątrz jaskini archeolodzy znaleźli dotychczas fragmenty co najmniej sześciu szkieletów z tego okresu. W ich sąsiedztwie odkryto zawieszki wykonane ze srebra, złota i bursztynu, rzymskie denary i solidy, brązowe i srebrne zapinki oraz paciorki ze szkła i bursztynu, a także liczne fragmenty naczyń toczonych na kole.

– Do tej pory nie potrafimy wyjaśnić okoliczności pobytu na terenie Jury ludności z tak daleka. Pomocne dla zrozumienia jego charakteru i czasu trwania będą wyniki analiz paleobotanicznych i pobranych z warstw kulturowych – mówi prof. Bursche.

Zagadkę dla badaczy stanowią trzy pochówki ciałopalne odkryte w pobliżu jaskini. Również pochodzą z połowy I tysiąclecia. Jak wyjaśniają archeolodzy, to pierwsze groby z tego okresu odkryte na Jurze.

Ciała zmarłych spalono na stosie, z którego wybrano tylko część przepalonych kości i nieliczne węgle drzewne. Szczątki te złożono bezpośrednio do ziemi w płytkich dołkach. W jednym przypadku wyposażenie zmarłego stanowiła brązowa zapinka, metalowe elementy pasa, grzebień wykonany z brązu i fragmenty naczyń glinianych. Dwa pozostałe pochówki zawierały wyłącznie fragmenty naczyń. Naukowcy przypuszczają, że być może sytuacja ta stanowi odzwierciedlenie pozycji społecznej zmarłych. Obecnie trudno stwierdzić, czy w grobach złożono szczątki przedstawicieli wschodniogermańskiej kultury przeworskiej, czy przybyszów z kręgu kultur gockich.

Jest to trzeci sezon prac archeologów. Wykopaliskami kieruje Marcin Rudnicki z Instytutu Archeologii UW. W zespole znajdują się studenci i doktoranci IA UW i Artes Liberales UW, w tym liczni zagraniczni. W czasie pierwszego roku prac naukowcy przekopywali się przez warstwy gruzu skalnego. Dopiero w zeszłym roku udało im się dotrzeć do interesujących znalezisk. Wtedy natknęli się na zbiór cennych zabytków w postaci zapinek wykonanych ze srebra i brązu oraz zawieszek i paciorków ze szkła i bursztynu. Tak jak ozdoby i części stroju znalezione przez poszukiwaczy skarbów w ubiegłych latach, pochodzą one prawdopodobnie z terenów obecnej Ukrainy zamieszkanych wówczas przez społeczności gockie.

– To zupełnie zaskakujące odkrycie, ponieważ powiązania tej germańskiej ludności u schyłku IV wieku z obszarami na zachód od górnej Wisły nie były dotąd brane pod uwagę. Zagadką pozostaje charakter tych kontaktów – dodaje prof. Bursche.

W tym roku do Jaskini Wisielca, w ramach badań własnych Instytutu Archeologii UW, przybyła także grupa archeologów i antropologów, zajmujących się najstarszymi śladami obecności człowieka na ziemiach Polski. Tym zespołem kierowała dr Małgorzata Kot. W wykopie o głębokości czterech metrów wewnątrz jaskini naukowcy natrafili na bardzo złożoną sekwencję nawarstwień plejstoceńskich, czyli z epoki lodowcowej, zawierających liczne kości niedźwiedzia jaskiniowego, nosorożca włochatego i jelenia olbrzymiego. – W Polsce znanych jest jedynie kilka jaskiń z tak bogatym układem warstw czwartorzędowych. Natrafienie w przyszłości na ślady obecności hominidów wydaje się bardzo prawdopodobne – kończy prof. Bursche.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 15, średnia ocen: 5,27 na 6)
Loading...