Jak wulkany niemal zgładziły życie na Ziemi

Naukowcy mają coraz więcej dowodów na to, że za największym masowym wymieraniem w dziejach naszej planety stoją wulkany.

Nyiragongo

Wulkan Nyiragongo w Kongo. Tak niegdyś wyglądały rozległe tereny dzisiejszej Syberii. Fot. Cai Tjeenk Willink, Creative Commons

252 mln lat temu zniknęło aż 96-90 proc. gatunków morskich i 75-70 proc. gatunków lądowych. Nigdy wcześniej ani później przyroda Ziemi tak bardzo nie zubożała w stosunkowo krótkim czasie. Wydarzenie to wyznacza w geologii koniec permu i początek triasu.

Naukowcy od dawna szukali przyczyn tej zagłady i w ostatnich latach coraz mocniejsze dowody wskazywały na to, że stoi za nią wyjątkowa aktywność wulkaniczna, która miała miejsce właśnie w tym okresie. Śladem po niej są trapy syberyjskie, czyli największe na świecie pokrywy lawowe zajmujące obszar o powierzchni ponad 2 mln km kw.

Geolodzy z Massachusetts Institute of Technology (USA) – Seth D. Burgess i Samuel A. Bowring – od 2006 r. pracują nad precyzyjnym wydatowaniem wydarzeń sprzed 252 mln lat, co ma kluczowe znaczenie dla określania przyczyn masowego wymierania. Dotychczasowe niezbyt precyzyjne datowania nie pozwalały bowiem rozstrzygnąć, czy erupcje poprzedziły zagładę, czy też nastąpiły już po niej.

W oparciu o pobrane w Chinach próbki z końca permu udało im się niedawno ustalić, że wymieranie było niezwykle szybkie. Zagłada trwała zaledwie 60 tys. lat, co w geologii, zwłaszcza w przypadku tak odległych okresów, jest po prostu mgnieniem oka.

Teraz uczeni zaprezentowali kolejne datowanie, które przeprowadzili w oparciu o setki kilogramów skalnych bloków sprowadzonych z Syberii specjalnie na potrzeby badań. Analizując izotopy uranu i ołowiu w skałach trapów syberyjskich ustalili, że erupcje zaczęły się zaledwie 300 tys. lat przed początkiem wielkiego wymierania permskiego i trwały jeszcze pół miliona lat po zagładzie. Burgess i Bowring szacują, że przez ponad 800 tys lat syberyjskie wulkany wyemitowały jakieś 7 mln kilometrów sześciennych lawy, z czego aż dwie trzecie przed wymieraniem i w jego trakcie.

Wyrzucone w atmosferę ogromne ilości gazów cieplarnianych i innych szkodliwych substancji tak bardzo pogorszyły warunki panujące na naszej planecie, że nie przetrwała tego znakomita większość gatunków. Prowadzone kilka lat temu symulacje wykazały, że ogromną rolę w wymieraniu odegrał wzrost kwasowości oceanów wywołany emisją wielkich ilości dwutlenku węgla.

Obniżony poziom pH szczególnie mocno uderzył w istoty tworzące swe szkielety i muszle z węglanu wapnia. Proces ten jest bowiem dużo trudniej przeprowadzić w środowisku kwasowym. Wymieranie tych zwierząt rozpoczęło efekt morderczego domina. Szacuje się, że powrót do normalności zajął Ziemi jakieś 5-10 mln lat.

Wyniki badań ukazały się w „Science Advances”.

Seth D. Burgess and Samuel A. Bowring, High-precision geochronology confirms voluminous magmatism before, during, and after Earth’s most severe extinction, Science Advances 28 Aug 2015: Vol. 1, no. 7, e1500470 DOI: 10.1126/sciadv.1500470

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 10, średnia ocen: 5,90 na 6)
Loading...