Neolityczna masakra

Kości co najmniej 26 osób brutalnie zamordowanych 7000 lat temu znaleziono w środkowych Niemczech. To kolejny dowód na to, że społeczności wczesnych rolników nie były tak pokojowe, jak niektórzy wierzyli.

Schöneck-Kilianstädten 2

Ślad po uderzeniu na czaszce 3,5-letniego dziecka. Fot. Universität Basel, IPNA

Masowy grób odkryto przypadkiem w 2006 r. podczas budowy drogi w Schöneck-Kilianstädten w Hesji, 20 km na północny-wschód od Frankfurtu. W mającym siedem metrów długości rowie leżały bezładnie wrzucone szkielety dorosłych i dzieci. Opublikowane wczoraj w magazynie „Proceedings of the National Academy of Sciences” wyniki badań antropologicznych nie pozostawiają wątpliwości, że są to ofiary prehistorycznej masakry.

W rowie pochowano co najmniej 26 osób, z czego 12-13 było jeszcze dziećmi. U wszystkich badacze znaleźli ślady trafień strzałami albo uderzeń w głowę tępymi narzędziami (np. kamiennymi toporami). W grobie były też dwa kościane groty strzał, które najwyraźniej utkwiły w ciałach ofiar.

Ponad połowa zabitych miała połamane kości piszczelowe, co zdaniem badaczy wskazuje, że mordercy celowo zadawali ofiarom dodatkowe cierpienie, choć nie jest to pewne, gdyż nie udało się ustalić, czy ludzie ci jeszcze żyli w chwili łamania nóg. Dotąd naukowcy nie zetknęli się z takim traktowaniem pokonanych w neolicie.

Zabici żyli najpewniej w jednej osadzie. Jak się wydaje, napastnicy wymordowali wszystkich jej mieszkańców z wyjątkiem młodych kobiet, które uprowadzili. W rowie były bowiem szkielety tylko dwóch dorosłych kobiet i obie miały około 40 lat, a więc jak na warunki neolityczne były dość stare. Co istotne, na porywanie młodych kobiet wskazywały już badania innych grobów masowych z tego okresu.

Schöneck-Kilianstädten

Rozbita czaszka ośmiolatka. Fot. Universität Basel, IPNA

Odkrycie wzmacnia podejrzenia, że mordowanie całych wiosek było dość powszechne pod koniec istnienia kultury ceramiki wstęgowej rytej, a więc około 7000 lat temu. Masowe groby z tego okresu znaleziono wcześniej w Talheim w Niemczech i w Asparn/Schletz w Austrii. Naukowcy podejrzewają, że w związku z pogorszeniem warunków klimatycznych doszło wówczas do zażartych walk o żyźniejsze tereny.

Odkrycie w Schöneck-Kilianstädten jest też kolejnym już ciosem w popularne niegdyś hipotezy zakładające, że neolityczne społeczeństwa były bardzo pokojowe. Na ten brak przemocy powoływali się chętnie chociażby zwolennicy poglądu, że ludy te miały ustrój matriarchalny. Ostatnie parę dekad pokazało jednak, że mieliśmy do czynienia nie z brakiem przemocy, ale po prostu z brakiem odpowiednich znalezisk i badań.

O bardzo niebezpiecznym życiu neolitycznych rolników świadczą nie tylko wspomniane powyżej masowe groby, ale też badania szczątków z pojedynczych pochówków. Niedawne analizy blisko 400 czaszek z Danii i Szwecji wskazały, że co dziesiąty neolityczny mieszkaniec południowej Skandynawii był w ciągu swego życia zaatakowany i uderzony w głowę na tyle mocno, że pozostawiło to ślad na czaszce. A przecież uderzenie w głowę to tylko jedno z wielu możliwych obrażeń.

Christian Meyer, Christian Lohr, Detlef Gronenborn, and Kurt W. Alt, The massacre mass grave of Schöneck-Kilianstädten reveals new insights into collective violence in Early Neolithic Central Europe, PNAS 2015 ; published ahead of print August 17, 2015, doi:10.1073/pnas.1504365112

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 30, średnia ocen: 5,93 na 6)
Loading...