W kamiennym kręgu z Wadi Khashab

Drugi sezon polskich badań na zagubionym na Pustyni Wschodniej w Egipcie prehistorycznym cmentarzysku z grobami zwierząt i ludzi potwierdził, że jest to miejsce wyjątkowe.

Wadi Khashab 1

Główna konstrukcja megalityczna w Wadi Khashab, we wnętrzu której archeolodzy znaleźli cmentarzysko. Fot. M. Osypińska

Odkrywcą cmentarzyska w Wadi Khashab jest amator starożytności z USA, który w 2009 r. dostrzegł na zdjęciach satelitarnych południowo-wschodniego Egiptu intrygujące geometryczne kształty. Poinformował o nich prof. Stevena Sidebothama z Delaware University, który wraz z polskimi archeologami bada starożytne miasto Berenike nad Morzem Czerwonym.

Rok później Sidebotham przyjechał do Wadi Khashab z kilkoma badaczami, wśród których byli m.in. Piotr Osypiński z Fundacji Patrimonium oraz Marek Woźniak z Instytut Archeologii i  Etnologii PAN. Na miejscu okazało się, że widoczne z kosmosu intrygujące kształty to konstrukcje megalityczne położone w rozległej dolinie rzeki okresowej.

Archeolodzy uznali stanowisko za bardzo interesujące i w 2013 r. Piotr Osypiński stanął na czele projektu badawczego „Miejsce i znaczenie prahistorycznego kompleksu sakralnego Wadi Khashab. Egipt, Pustynia Wschodnia”, który wsparło finansowo Narodowe Centrum Nauki.

Już pierwszy sezon badań przyniósł bardzo ciekawe wyniki. Wewnątrz kamiennego kręgu o średnicy 20 m polscy archeolodzy natrafili na pochówki zwierząt i ludzi.

Wadi Khashab 2

Oczyszczone wnętrze kręgu podczas tegorocznych badań. Doskonale widać kamienne nadbudowy większych pochówków. Fot. dzięki uprzejmości P. Osypińskiego

W styczniu tego roku zespół Piotra Osypińskiego po raz kolejny przybył do Wadi Khashab. W pracach uczestniczyli specjaliści z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN (dr M. Osypińska – archeozoolog), Yale University (dr M. C. Gatto – ceramolog), członkowie misji Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego w Berenike (I. Zych, M. Woźniak, I. Zieliński i K. Braulińska) a także egipski inspektor Najwyższej Rady Starożytności – Faroug Shazli Mohammed Ali.

Archeolodzy przebadali całą południowo-zachodnią połowę cmentarzyska zwierzęcego. Znajdowały się w niej dwa typy pochówków. Większe miały owalną nadbudowę kamienną i kryły szczątki bydła, a w mniejszych leżały kości owiec.

Niestety w żadnym z grobów archeolodzy nie znaleźli elementów pozwalających na ich szybkie datowanie, dlatego wiek przebadanych obiektów poznamy dopiero po datowaniu radiowęglowym pobranych próbek.

We wszystkich grobach bydła głowy zmarłych zwierząt były tak usytuowane, aby części czołowe (tzw. bukraniony) były skierowane ku górze. Jednocześnie jednak części te były poważnie uszkodzone. Brakowało także rogów. W ocenie archeologów niewykluczone, że elementy te odcinano w momencie pochówku. Bukraniony były bowiem ważnym elementem wyposażenia w grobach mieszkańców tej części Afryki już od czasów neolitu.

Wadi Khashab 3

Oczyszczanie bydlęcej czaszki. Fot. dzięki uprzejmości P. Osypińskiego

– Możliwe jest też – może nawet bardziej niż to, że bukraniony odcinano – iż głowy unieruchamiano po to, by potężne rogi wystawały ponad kamienną nadbudowę grobu. To tłumaczyłoby tak dużą skalę erozji tych właśnie wystających partii szkieletu, podczas gdy pozostałe kości są zachowane znacznie lepiej – powiedział „Archeowieściom” Piotr Osypiński.

W przypadku pochówków owiec uwagę badaczy zwróciło natomiast to, że wszystkie przebadane zwierzęta leżały w bardzo podkurczonych pozycjach, z głowami nienaturalnie odgiętymi i złożonymi na ciele. Najpewniej więc były skrępowane.

W jednym z większych, ale niestety całkowicie wyrabowanych grobów, archeolodzy znaleźli fragmenty szkieletu dorosłego człowieka oraz ozdoby z muszli i kości słoniowej.

„To znalezisko wskazuje na wyjątkowość pochowanej osoby – jedynego człowieka stojącego niejako na czele stada podążającego w zaświaty” – pisze Osypiński w relacji z badań opublikowanej na stronach Fundacji Patrimonium.

Wadi Khashab 4

Krąg z cmentarzyskiem (widać go w tle) otaczają kamienne stele, z których część jest znacznie większa, niż ta na zdjęciu. Fot. dzięki uprzejmości P. Osypińskiego

Nie był to co prawda jedyny pochówek człowieka odkryty w tym miejscu. W poprzednim sezonie archeolodzy natrafili na grób dziecka, przyozdobionego naszyjnikiem z muszli oraz bransoletką z fajansowych paciorków. Dziecko leżało jednak na zupełnych rubieżach cmentarzyska, a jego grób nie był w żaden sposób oznakowany. „Przypuszczamy, że jest to element wtórny, świadczący o późniejszym użytkowaniu tego niezwykłego założenia pośrodku skalistej pustyni” – informuje Osypiński.

Tegoroczne badania dostarczyły również dowodów na to, że otaczające cmentarzysko kamienne stele z pewnością nie są elementami domów współczesnych Beduinów Ababda ani też pochówków tego ludu. Wszystko wskazuje więc na to, że archeolodzy mają do czynienia z megalitycznymi konstrukcjami będącymi jednym z elementów centrum ceremonialnego.

Piotr Osypiński porównuje to miejsce do położonego po drugiej stronie rzeki Nil słynnego stanowiska z Nabta Playa, które od kilkudziesięciu lat bada Polsko-Amerykański zespół Combined Prehistoric Expedition. Podobny kompleks znajduje się też w Er Arib. Niestety miejsce to leży bardzo blisko granicy sudańsko-egipskiej i jest niedostępne dla badaczy.

„Oczekując na wyniki datowań radiowęglowych z Wadi Khashab możemy jedynie przypuszczać, że nasze znaleziska mogą być równie stare jak te z Nabta Playa, poprzedzając narodziny cywilizacji egipskiej. Złożone wierzenia i wiedza, których emanacją było wznoszenie instalacji megalitycznych związane były ze światem wędrownych pasterzy wielkorogiego bydła. Świat ten dominował nad Nilem zanim pobudowano piramidy, monumentalne świątynie i potężne obeliski. Bez wątpienia świat ten stanowił jeden z filarów całej cywilizacji egipskiej” – pisze Piotr Osypiński.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 13, średnia ocen: 5,92 na 6)
Loading...