Skamieniałe głosy, czyli graffiti z Afrodyzji

Setki antycznych graffiti pokrywają ruiny Afrodyzji w dzisiejszej Turcji. Mało które ślady przeszłości tak dobrze pokazują, że wbrew pozorom niewiele różnimy się od starożytnych ludzi.

Afrodyzja

Ruiny Afrodyzji. Fot. Brocken Inaglory, GFDL

Samowolne umieszczanie na murach napisów i rysunków nie jest jakąś wyjątkową cechą naszych czasów. Już w starożytności ludzie pokrywali ściany domów, grobowców i budynków publicznych różnego typu treściami, których nie planowali tam ich budowniczowie ani władze miasta. Tak jak dziś, dzieła te dotyczyły polityki, rozgrywek sportowych, a nierzadko ich autorzy koncentrowali się na stosunkach damsko-męskich wyrażając swe myśli w słowach (bądź rysunkach), których próżno szukać w książkach dla dzieci.

Setki takich antycznych graffiti uczeni zidentyfikowali na murach Afrodyzji w południowo-zachodniej Anatolii. Pochodzące z czasów rzymskich i bizantyjskich dzieła poruszają wiele tematów: walki gladiatorów, wyścigi rydwanów, spory religijne i oczywiście seks.

Odkrycie zaprezentował Angelos Chaniotis z Institute for Advanced Study w Princeton New Jersey podczas wykładu, który wygłosił w trakcie dorocznego spotkania Classical Association of Canada.

Tetrapylon z Afrodyzji

Najsłynniejszym zabytkiem Afrodyzji jest ten piękny tetrapylon – rodzaj ozdobnej bramy stawianej na skrzyżowaniach rzymskich miast. Fot. Bernard Gagnon, Creative Commons

Zdaniem badacza na murach Afrodyzji wyryto więcej graffiti niż w większości innych miast wschodniej części imperium rzymskiego. – Poprzez graffiti docierają do nas skamieniałe głosy i uczucia mieszkańców Afrodyzji – mówił Chaniotis podczas wykładu. Dostarczają nam tym samym bezcennych informacji o tym, czym emocjonowali się mieszkańcy tego antycznego miasta.

Szczególnie liczne okazały się przedstawienia gladiatorów, co jest kolejnym dowodem, że walki te cieszyły się wielkim zainteresowaniem także w greckojęzycznej części imperium. Szczególnie interesujące graffiti, w tym sceny walk, badacz znalazł w pobliżu areny, na której ścierali się gladiatorzy.

Innym sportem budzącym wielkie emocje były wyścigi rydwanów. W mieście były trzy drużyny – czerwoni, zieloni i niebiescy. Kibice wszystkich trzech chętnie uwieczniali na murach swą radość ze zwycięstw i smutek z niepowodzeń. Nierzadko wieszczyli też przyszłe sukcesy ukochanej drużyny.

Tetrapylon

A takie cuda można zobaczyć, gdy w tetrapylonie spojrzymy w górę. Fot. M.Aclan

Na murach toczyły się także spory przedstawicieli religijne między chrześcijanami, judaistami oraz zwolenników panteonu rzymskich i greckich bogów. Oprócz inskrypcji na murach widać także krzyże chrześcijan oraz ryte przez politeistów podwójne topory, będące symbolem Zeusa Karyjskiego.

W okolicach Sebasteionu, gdzie swe sklepy mieli Żydzi, można natomiast spotkać wyryte menory, czyli świeczniki o dziewięciu ramionach. Zdaniem badacza są to jedne z najstarszych znanych takich przedstawień.

Chaniotis ocenia, że większość znalezionych graffiti pochodzi z lat 350-500 n.e. W późniejszych czasach jest ich mniej, co może mieć związek z działalnością cesarza Justyniana, który zwalczał pogan i Żydów. Zmieniono wówczas nawet stosowaną od wieków nazwę miasta, gdyż pochodziła ona od bogini Afrodyty. Był to już jednak końcowy okres istnienia miasta, które w VII w. całkowicie opustoszało.

Na podstawie Live Science.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 9, średnia ocen: 5,44 na 6)
Loading...