Koptyjski erem i średniowieczne groby

Chrześcijańskie pochówki z XII w. oraz wykuty w skale erem zamieszkany w VI w. przebadali polscy archeolodzy w Naqlun w Egipcie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nagrobek z chrześcijańskiego cmentarza. Fot. dzięki uprzejmości prof. W. Godlewskiego

Misja Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW od 1986 r. odsłania w Naqlun w oazie Fajum pozostałości wielkiego niegdyś kompleksu klasztornego. Pracami kieruje prof. Włodzimierz Godlewski.

W ostatnim sezonie wykopalisk polscy archeolodzy kontynuowali badania cmentarzyska położonego w centralnej części kompleksu (kom A). W jego południowo-zachodniej części odsłonili 12 grobów, z których kilka miało fragmentarycznie zachowane prostokątne nagrobki z cegły czerwonej i pokryte wapiennym tynkiem. Mężczyzn, kobiety i dzieci chowano w drewnianych trumnach, ale duża wilgotność spowodowała całkowity rozkład drewna, a także całunów i szat, którymi okrywano zmarłych.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Glazurowana czarka. Fot. dzięki uprzejmości prof. W. Godlewskiego

Z wyposażenia grobowego zachowały się jedynie szklane i glazurowane naczynia, w których znajdowały się aromatyczne płyny, a także metalowa biżuteria. Archeolodzy znaleźli także pochodzące z trumien okucia i gwoździe. „Obiektem o szczególnej wartości jest glazurowana czarka z dekoracją radialną w jej wnętrzu oraz imitacją tekstu koptyjskiego poniżej wylewu” – pisze w relacji z badań prof. Godlewski.

Sporo czasu archeolodzy poświęcili także eremowi oznaczonemu symbolem E.6, który znajduje się w zboczu miejscowych wzgórz Gebel Naqlun. Obiekt był już wcześniej spenetrowany przez jakichś nieznanych poszukiwaczy zabytków i polskie prace miały charakter ratunkowy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Skórzana podeszwa sandału. Fot. dzięki uprzejmości prof. W. Godlewskiego

Erem tworzą dwa kompleksy mieszkalne, kuchnia i dziedziniec. Jak na razie archeolodzy poznali jeden kompleks mieszkalny. Jego głównym elementem jest duże, starannie otynkowane pomieszczenie z kilkoma niszami wykutymi w ścianach. W jego południowo-wschodnim narożniku znajdował głęboki dół magazynowy z wentylacją, którą tworzył wykuty w skale wąski tunel wychodzący na dziedziniec eremu. Jego wylot był starannie obudowany cegłą i zaprawą mułową. Podobną instalację archeolodzy odkryli dotychczas jedynie w Eremie 44 z drugiej połowy V wieku.

Z ruchomych zabytków w pomieszczeniu zachowała się ceramika z początku VI w., wyroby plecionkarskie, sandały ze skóry oraz małe fragmenty papirusów z tekstami w języku greckim.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dół zasobowy w przebadanym pomieszczeniu eremu z wychodzącą na dziedziniec wentylacją. Fot. dzięki uprzejmości prof. W. Godlewskiego

Badania w eremie będą kontynuowane jesienią tego roku. Tym razem archeolodzy zajmą się częścią, której nie spustoszyli nieznani poszukiwacze.

Na podstawie relacji prof. Godlewskiego opublikowanej na stronach Polacy nad Nilem.

Warto przeczytać też informacje o wcześniejszych polskich odkryciach w tym klasztorze:

Barwy koptyjskiego klasztoru
Złoty skarb mnichów z Naqlun
Polscy archeolodzy odkryli w Egipcie średniowieczne dewocjonalia

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 5, średnia ocen: 4,80 na 6)
Loading...