Zwykły statek, który stał się bezcennym skarbem

Bardzo dobrze zachowany wrak hiszpańskiego statku towarowego znaleźli amerykańscy badacze u wybrzeży Panamy. Choć „Nuestra Señora de Encarnación” nie wiozła skrzyń pełnych złota i srebra, to jest dla nauki cenniejszym skarbem niż kolejne tysiące monet.

Encarnacion 2

Dolny kadłub „Nuestra Señora de Encarnación” przetrwał ponad 300 lat zakopany w piasku. Fot. The Meadows Center for Water and the Environment at Texas State University

Na leżący na głębokości zaledwie 12 m wrak zespół Fredericka Hanselmanna z Texas State University natrafił w 2011 r. podczas badań magnetycznych dna morskiego. Amerykańcy archeolodzy prowadzili je w ramach poszukiwań statków z wielkiej floty angielskiego korsarza Henry’ego Morgana, który w 1670 r. wyprawił się na hiszpańską Panamę. Nim złupił miasto, stracił pięć okrętów podczas sztormu.

Początkowo archeolodzy w ogóle nie wiedzieli, co to za jednostka. Podejrzewali jednak, że nie jest pirackim okrętem, gdyż te raczej nie powinny mieć ładowni wypełnionej różnymi towarami.

Tymczasem po usunięciu zakrywającego wrak piasku badacze ujrzeli około sto skrzyń z ostrzami mieczy, podkowami dla mułów, nożyczkami, gwoździami, ceramiką i innymi przedmiotami, które stanowiłyby zawód dla poszukiwaczy skarbów. Jednostka wiozła też najpewniej bele tkanin, o czym świadczą ołowiane pieczęcie.

Encarnacion

Mozaika zdjęć ukazująca cały wrak. Doskonale widać ułożone obok siebie skrzynie z ładunkiem. Fot. Kingston Images-Captain Morgan Rum, The Meadows Center for Water and the Environment at Texas State University

Kilka lat badań wraku i pracy historyków pozwoliło ustalić, że jest to wrak hiszpańskiego statku handlowego „Nuestra Señora de Encarnación”. Zbudowana w meksykańskim mieście Veracruz jednostka poszła na dno w 1681 r. podczas sztormu u ujścia rzeki Chagres, gdy płynęła wraz z innymi statkami z Kartaginy w Kolumbii do Portobelo w Panamie.

Choć wrak spoczywa zaledwie kilometr od ujścia rzeki, to jakimś cudem uniknął wizyt poszukiwaczy skarbów i jest zaskakująco dobrze zachowany, jak na jednostkę leżącą w karaibskich wodach od ponad 300 lat. Skrzynie z ładunkiem wciąż są ułożone jedna obok drugiej, a ogromna cześć kadłuba tkwi w piasku.

Dla naukowców jest to naprawdę bezcenny skarb. Choć na Karaibach odkryto kilkanaście hiszpańskich jednostek, to większość z nich nie mogła dostarczyć zbyt wielu informacji, gdyż były złupione przez rabusiów, a ich drewniane elementy zniszczyły świdraki okrętowe – małże morskie, które żywią się celulozą. Dolna część „Nuestra Señora de Encarnación” najwyraźniej przez 300 lat była przykryta piaskiem, dzięki czemu nie stała się posiłkiem tych pogromców wraków.

Encarnacion 3

Tak zachowane belki statku, to na Karaibach naprawdę wielka rzadkość. Fot. The Meadows Center for Water and the Environment at Texas State University

Uczeni liczą więc, że statek znacząco wzbogaci bardzo niepełną wiedzę o budowie hiszpańskich jednostek z XVII w. Dotychczasowe oględziny ujawniły na przykład, że „Nuestra Señora de Encarnación” miała stały balast będący rodzajem betonu z piasku, wapna i kamyków. Stosunkowo cienka warstwa tej substancji pokrywa sporą część kadłuba.

Zespół Hanselmanna wciąż szuka pozostałości pięciu statków Morgana. Jak na razie udało im się znaleźć jedynie kilka dział, które były na wyposażeniu korsarskich jednostek.

Na podstawie komunikatu Texas State University i artykułu National Geographic.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 11, średnia ocen: 6,00 na 6)
Loading...