Geoglify z Nazca wskazywały drogę pielgrzymom

Najnowszą interpretację słynnych linii i figur z płaskowyżu Nazca zaprezentowali japońscy badacze.

Koliber z Nazca

Koliber jest jednym z najbardziej imponujących geoglifów na płaskowyżu Nazca. Fot. Ljuba brank, Creative Commons

Nad tajemnicą figur z Nazca naukowcy głowią się już kilkadziesiąt lat. Identyfikowali je jako wizerunki bóstw, znaki ułatwiające obserwację nieba, drogi którymi szły kultowe procesje i znaki zodiaku.

Płaskowyż Nazca fascynował jednak nie tylko naukowców. Autorem jednej z najgłośniejszych hipotez był słynny szwajcarski pisarz Erich von Däniken. Jego zdaniem pierwsze rysunki stworzyli przybysze z kosmosu i były one pasami startowymi międzygwiezdnych statków. Później ludzie mieli kopiować dzieło kosmitów.

Rysunki z Nazca widać w pełnej krasie tylko z lotu ptaka. Jeśli ktoś stanie obok geoglifu, będzie widział jedynie jasny pas ziemi, który powstał dzięki usunięciu pokrywających cały płaskowyż ciemnych kamieni. Z tego powodu świat dowiedział się o rysunkach dopiero, gdy nad południowym Peru zaczęły latać samoloty pasażerskie. Największy wkład w ich rozsławienie i badanie miała Niemka Maria Reich, która zajęła się geoglifami w latach 40. XX wieku.

Do dzisiaj zidentyfikowano ponad 600 rysunków. Znakomita większość to linie proste, mające czasami nawet kilka kilometrów długości i nieskomplikowane figury geometryczne. Jednak co najmniej 20 geoglifów przedstawia zwierzęta, rośliny i przedmioty (m.in. małpę, kolibra, jaszczurkę, wieloryba i pająka). Jest też postać człowieka. Największe rysunki zwierząt mają około 280 metrów długości.

Przez ostatnią dekadę geoglify badali japońscy naukowcy z uniwersytetu Yamagata. W trakcie tych prac nie tylko odkryli 100 nowych rysunków i linii, ale stworzyli też najdokładniejsze jak dotąd mapy i ogromną bazę danych. Dzięki tym informacjom mogli na nowo zinterpretować niezwykłe geoglify i to bez nadmiernego uciekania się do pozbawionych dowodów spekulacji.

Analizując lokalizację, tematykę, styl i metody tworzenia geoglifów japońscy uczeni doszli do wniosku, że wszystko zaczęło się od linii, którymi oznaczano trasy procesji. Geoglify gromadzą się bowiem w skupiska, które wytaczają dwa szlaki wiodące różnymi trasami do wielkiego preinkaskiego kompleksu świątynnego zwanego Cahuachi.

Japończycy uważają też, że geoglify były dziełem dwóch społeczności. Pierwsza pochodziła z doliny Ingenio, a druga z doliny Nazca. Właśnie z tych miejsc prowadziły szlaki wiodące do Cahuachi. Dzieła obu grup różnią się sposobem wykonania i tematyką.

Z czasem jednak geoglify zmieniły swoje znaczenie. W V w. n.e. stały się już miejscami, w których odprawiano rytuały, o czym świadczą skupiska potrzaskanej ceramiki będącej pozostałością po ofiarach. Miejscowa ludność kontynuowała ten zwyczaj, nawet gdy już nie korzystano z kompleksu w Cahuachi.

Wyniki badań Japończycy zaprezentowali na dorocznej konferencji Society for American Archeology. Napisał o nich serwis LiveScience.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 18, średnia ocen: 5,72 na 6)
Loading...