Jak grenlandzcy Skandynawowie walczyli z klimatem

W połowie XIII wieku, wraz z nastaniem małej epoki lodowej, życie stało się zdecydowanie cięższe dla żyjących na Grenlandii kolonistów z Europy. Nowe badania pokazują, jak zmieniali swój styl życia, aby przetrwać ochłodzenie klimatu.

Hvalsey

Ruiny kościoła w Hvalsey. W 1408 r. udzielono w nim ślubu, który jest ostatnim zapisanym w dawnych dokumentach wydarzeniem w dziejach średniowiecznej kolonii na Grenlandii. Wiadomo, że małżeństwo osiadło później na Islandii

Niegdyś uważano, że mała epoka lodowa, a więc okres dość mocnego ochłodzenia, który dotknął średniowieczne społeczeństwa, doprowadziła do szybkiego unicestwienia skandynawskich kolonii na Grenlandii.

Zaczęły one powstawać około roku 1000. Przybysze zakładali osady w zachodniej Grenlandii, niedaleko współczesnego Nuuk, oraz w południowo-zachodniej części wyspy, niedaleko obecnych Narsaq i Qaqartoq. Nie były to co prawda tereny tak dogodne dla rolnictwa, jak sugerowała nazwa wyspy („zielona ziemia”), ale koloniści starali się utrzymywać styl życia, który znali z Europy. Powstały liczne farmy, których mieszkańcy zajmowali się hodowlą zwierząt, w tym bydła.

Ten sposób życia stał się niezwykle trudny do utrzymania, gdy nadeszła mała epoka lodowa. Jak przekonuje w swojej pracy doktorskiej Christian Koch Madsen z Muzeum Narodowego Danii koloniści nie poddali się jednak łatwo i przez kolejne dwa stulecia walczyli z nieprzychylnym klimatem.

Badacz pokazuje, że nie jest prawdą, iż koloniści byli bardzo konserwatywni i nie potrafili zaadaptować się do nowych warunków, co im niegdyś zarzucono. Na wiele sposobów próbowali dostosować się do chłodniejszego klimatu i przetrwać.

Grenlandia

Po lewej: Mapa ukazująca zasięg skandynawskiego osadnictwa (kolor bordowy) na Grenlandii około 1300 r. Pozostałe kolory oznaczają zasięg różnych kultur rdzennych mieszkańców Ameryki. Rys Masae, Creative Commons

Pierwszą widoczną dobrze strategią była centralizacja. Wraz z nadejściem ochłodzenia zaczynają znikać farmy leżące na obrzeżach skolonizowanych ziem. Ludzie skupiali się w większych osadach, co wskazuje na centralizację władzy i zasobów. Mimo to liczba mieszkańców zaczęła się kurczyć. Wedle Madsena nie była to jednak tak gwałtowna zmiana, jak niegdyś uważano. Wedle dawnych szacunków na wyspie żyło 5-6 tys. Skandynawów. Obecnie uważa się, że kolonistów nie było więcej niż 2,5-3 tys.

Zdaniem badacze trudniejsze warunki spowodowały, że w dotychczas mocno egalitarnym społeczeństwie pojawił się coraz wyraźniejszy podział na bogatych i biednych. Właściciele dużych farm radzili sobie zdecydowanie lepiej niż ci, których małe farmy padły.

Z czasem jednak pogarszające się warunki spowodowały, że także właściciele dużych farm musieli rezygnować z hodowli. Większość kolonistów z rolników przekształciła się w łowców. Zaprezentowane trzy lata temu badania izotopowe ujawniły, że już w XIV w. foki stanowiły aż 50-80 proc. diety Skandynawów z Grenlandii.

Sytuację kolonistów pogarszało to, że na wyspie nie było dość drewna, aby budować statki. W efekcie ich możliwości poprawienia swojej sytuacji za pomocą handlu były całkowicie uzależnione od nielicznych kupieckich łodzi przypływających z Europy.

W końcu w XV w. skandynawska ludność całkowicie zniknęła, choć nie wiadomo z jakich przyczyn. W ocenie Madsena do ostatecznego upadku kolonii doprowadził najpewniej zbieg wielu niefortunnych okoliczności, a nie tylko same zmiany klimatyczne. Być może społeczność stała się zbyt nieliczna, aby przetrwać. Wiadomo, że część kolonistów wracała do Europy korzystając z nielicznych łodzi przybywających na wyspę. Skandynawów mogło też dobić całkowite zamarcie handlu z Europą lub napór Inuitów.

Na podstawie Nordic Science/Videnskab.dk.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 21, średnia ocen: 5,71 na 6)
Loading...
Tags: