„Wampiry” z Drawska nie były obcymi

Upadła jedna z hipotez próbujących wyjaśnić, dlaczego niektórym ludziom pochowanym na cmentarzysku w Drawsku próbowano uniemożliwić powstanie z grobu.

Kobieta z Drawska

Kobieta zmarła w wieku 30-39 lat z sierpem ułożonym na wysokości gardła. Fot. © 2014 Gregoricka et al., PLoS ONE, Creative Commons

Podczas wykopalisk prowadzonych w Drawsku (woj. wielkopolskie) w latach 2008-2012 archeolodzy znaleźli 285 grobów z XVII i XVIII w. Wśród nich sześć kryło szkielety osób, wobec których zastosowano tak zwane praktyki antywampiryczne interpretowane w nauce, jako rezultat strachu przed tym, że zmarły wstanie z grobu i będzie szkodził żywym

Pięcioro zmarłych miało sierpy umieszczone przy gardle albo brzuchu w taki sposób, aby podczas prób wstania przecięły gardło lub podbrzusze. Dwie osoby miały też duże kamienie położone na gardle. Co ciekawe, pochówki te nie są skoncentrowane w jednym miejscu, ale rozrzucone po całym cmentarzysku. Wśród domniemanych wampirów były cztery kobiety, jeden mężczyzna i jedna osoba młodociana, której płci nie udało się określić.

Nie jest jasne, dlaczego właśnie wobec tych osób zastosowano takie praktyki. Jedna z tez zakładała, że mogli to być migranci i dlatego pośmiertnie padli ofiarą jakichś uprzedzeń bądź zabobonów. Zespół naukowców z USA i Kanady przeprowadził więc badania izotopów strontu w szkliwie zębów sześciu osób poddanych praktykom antywampirycznym oraz 54 zmarłych z normalnych pochówków.

Kobieta z kamieniem

Kobieta zmarła w wieku 45-49 lat z kamieniem położonym na gardle. Fot. © 2014 Gregoricka et al., PLoS ONE, Creative Commons

Stront znajduje się w glebie i w skałach, ale poszczególne regiony mogą różnić się proporcjami izotopów tego pierwiastka. Do naszych organizmów dostaje się on wraz z pokarmem i odkłada na przykład w zębach. Dzięki temu analizy izotopów strontu dają szansę ustalenia, czy zmarły był miejscowym, czy też przybył z innych ziem.

Badania wykazały, że w przypadku Drawska osoby podejrzane o wampiryzm miały podobne izotopy strontu, co znakomita większość pozostałych badanych osób, a także objęte analizami miejscowe zwierzęta. Najwyraźniej więc nie byli to migranci, ale osoby, które od najmłodszych lat żyły w okolicach Drawska.

Takie wyniki oznaczają, że za podejrzeniami o wampiryzm stały jakieś inne przyczyny. Autorzy badań spekulują, że być może osoby te były pierwszymi ofiarami epidemii cholery. Jak tłumaczy Lesley Gregoricka z University of South Alabama, w tamtych czasach ludzie nie rozumieli, jak rozprzestrzeniała się choroba i wyjaśniali sobie jej pojawienie się i zgony przyczynami nadnaturalnymi – w tym przypadku być może wampiryzmem.

Potencjalnych przyczyn zastosowania praktyk antywampirycznych jest jednak dużo więcej. O nietypowym potraktowaniu ciał zmarłych mogło zadecydować ich odmienne wyznanie lub zwyczaje, niecodzienne okoliczności śmierci, niechęć otoczenia do zmarłego, nietypowe procesy pośmiertne (np. brak stężenia pośmiertnego) albo coś innego.

Wyniki badań ukazały się w „PLOS ONE”.

Gregoricka LA, Betsinger TK, Scott AB, Polcyn M (2014) Apotropaic Practices and the Undead: A Biogeochemical Assessment of Deviant Burials in Post-Medieval Poland. PLoS ONE 9(11): e113564. doi:10.1371/journal.pone.0113564

Spodobała ci się ta informacja? Wesprzyj powstawanie serwisu i zostań subskrybentem. Bez pomocy Czytelników Archeowieści znikną. Subskrypcję możesz wykupić np. tutaj

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 13, średnia ocen: 5,85 na 6)
Loading...