Polscy badacze umknęli z Krymu do Rumunii

Rzymski fort i miasto Tibiscum w Rumunii – zamiast zaplecze kolonii greckiej Chersonez Taurydzki na Krymie – przebada zespół pod kierunkiem Michała Pisza, studenta Instytutu Archeologii UW, laureata programu MNiSW „Diamentowy Grant”. Powodem zmiany jest niestabilna sytuacja we wschodniej Ukrainie.

Tibiscum

Fort Tibiscum z lotu ptaka. Fot. M. Pisz

Środki na rozpoznanie metodami nieinwazyjnymi przyznano na przedsięwzięcie, które miało być zrealizowane na Krymie. Jednak dynamiczna sytuacja polityczna we wschodniej części Ukrainy zweryfikowała wcześniejsze ustalenia.

– Obecnie na tym obszarze zawiesiły działalność wszystkie misje zagraniczne. Krym jako terytorium okupowane nie może być areną prac naukowych z uwagi na zapisy konwencji genewskich – wyjaśnia PAP Michał Pisz.

Naukowcy szybko zareagowali. Z pomocą opiekunów naukowych młodego badacza – prof. Tadeusza Sarnowskiego i dr Agnieszki Tomas z Zakładu Archeologii Prowincji Rzymskich IA UW, udało się nawiązać współpracę z kolegami rumuńskimi z Uniwersytetu Zachodniego w Timișoarze oraz Muzeum w Caransebeș.

Dzięki temu nad rzeką Timiș, na zapleczu rzymskiego fortu i miasta Tibiscum, w warunkach podobnych do krymskich, zrealizowane będą najważniejsze zakładane cele projektu. Archeolodzy zastosują najnowocześniejsze metody nieinwazyjne, czyli takie, które nie wymagają nawet wbicia łopaty w ziemię, a dzięki którym możliwe jest pozyskanie wielu informacji o przeszłości danego miejsca. Wśród nich znajdzie się geofizyka (metody magnetyczna i elektrooporowa). Wykorzystane zostaną też możliwości dronów, wykonujących fotografie zwykłe oraz termowizyjne.

– Metoda lotniczych zdjęć termowizyjnych nie jest jak dotąd w archeologii powszechna. Zaledwie kilka ośrodków badawczych na świecie prowadziło eksperymenty nad możliwościami jej wykorzystania. Dzięki temu projektowi, będę miał możliwość prowadzenia testów na konkretnym, wybranym obiekcie, czyli w powtarzalnych warunkach – mówi Pisz.

Fotografie termowizyjne będą wykonywane o różnych porach dniach, roku i w różnych warunkach atmosferycznych. Dzięki poczynionym w czasie eksperymentu obserwacjom, archeolog chciałby wypracować schemat dla stosowania termowizji przy wykrywaniu pozostałości archeologicznych, przynajmniej dla warunków panujących w Tibiscum. Oprócz eksperymentów z termowizją i zdjęciami lotniczymi, wykonywanymi z dronów, ważnym elementem badań będzie próba odkrycia nowych oraz weryfikacja dotychczas znanych osad wokół Tibiscum.

– Wiele obiektów, takich jak wille rzymskie, jest znanych, jednak część z nich nie była nigdy szerzej rozpoznana. Mam nadzieję, że metoda geofizyczna okaże się w tym przypadku skuteczna i pozyskamy nowe informacje na temat zlokalizowanych, ale nieprzebadanych wykopaliskowo budowli – dodaje Pisz.

Jednocześnie młody naukowiec będzie starał się w znaleźć i od razu rozpoznać nowe, nieznane dotąd konstrukcje. – Pierwszy rekonesans w terenie wskazuje, że są na to spore szanse – przekonuje.

Wszystkie pozyskane dane są umieszczane w Systemie Informacji Przestrzennej (GIS). Baza danych będzie mogła być systematycznie powiększana o nowe informacje. W przyszłości posłuży do prowadzenia analiz związanych z zasiedleniem, czy rekonstruowaniem krajobrazu osadniczego.

Pierwszy, wstępny sezon prac terenowych zakończył się w październiku. Jego głównym celem było przeprowadzenie wstępnego rozpoznania terenu i przygotowanie planu podstawowych działań, które zostaną wykonane wiosną.

Najnowsze informacje dotyczące projektu będą pojawiać się na bieżąco na jego fanpage’u pod adresem https://www.facebook.com/tibiscumproject. Jak informują archeolodzy, wkrótce uruchomiona będzie również strona internetowa.

Przedsięwzięcie „Tibiscum (Rumunia) i jego terytorium wiejskie w okresie rzymskim” finansowane jest przez MNiSW ze środków budżetowych na naukę w latach 2014-2016. To projekt realizowany w ramach „Diamentowego Grantu” przyznawanego utalentowanym naukowcom, którzy już na studiach prowadzą badania. Resort przeznaczył na ten cel w ostatniej, trzeciej edycji konkursu 15 mln złotych. Od 2012 roku laureatami programu zostało już 300 wybitnych studentów.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 8, średnia ocen: 5,13 na 6)
Loading...