Paleontologiczne skarby Gór Świętokrzyskich

Budowle przypominające współczesne rafy koralowe, tropikalne morze, morskie potwory i dinozaury, to wszystko przed milionami lat znajdowało się na terenie świętokrzyskiego. Takich nieodkrytych tajemnic wciąż jest w tym miejscu wiele – mówi PAP Michał Poros z Geoparku Kielce.

Zachełmie

Kamieniołom w Zachełmiu, gdzie odkryto najstarsze tropy czworonogów. Fot. Robert Niedźwiedzki, Creative Commons

– Wyjątkowość regionu świętokrzyskiego polega na tym, że mamy tutaj nagromadzenie dużej ilości skał odsłoniętych na powierzchni. Dokumentują one 600 mln lat historii dziejów Ziemi. Jest to niespotykana sytuacja na skalę Polski i Europy – powiedział PAP Michał Poros – kierownik Centrum Geoedukacji – Geopark Kielce.

Geologicznym klasykiem ze Świętokrzyskiego, który zawojował cały świat, są najstarsze na świecie ślady wyjścia kręgowców na ląd, czyli słynne tropy tetrapoda z kamieniołomu Zachełmie pod Kielcami. – Było to znalezisko kluczowe nie tylko dlatego, że było najstarsze, ale też zmieniało nasze pojmowanie miejsca wyjścia czworonogów na ląd. Dawniej sądzono, że czworonogi wyszły na ląd z jezior. W wyniku tego znaleziska okazało się, że to z morza wyszliśmy na ląd. Nie dość, że z morza, to jeszcze pod Kielcami – wyjaśnił rozmówca PAP.

Ciekawym świętokrzyskim odkryciem są również znaleziska z Łagowa, gdzie paleontolodzy znaleźli bardzo duże nagromadzenie szkieletów ryb pancernych. Zdaniem Porosa, to kolejny ewenement, który może rozsławić Świętokrzyskie w świecie. – Znaleziono szczątki, które wskazują, że te zwierzęta mogły mieć kilkanaście metrów długości. To były prawdziwe morskie potwory, które pływały tutaj przed 360 mln lat – opisał.

Choć nie każdy o tym wie, Świętokrzyskie to też mekka dinozaurów. Znajdujące się w Starachowicach Muzeum Przyrody i Techniki „Ekomuzeum” im. Jana Pazdura eksponuje znalezione tam tropy wczesnych płazów, gadów ssakokształtnych i dinozaurów. – Północne obrzeżenie Gór Świętokrzyskich było wprost zadeptane przez dinozaury. Można powiedzieć, że Świętokrzyskie to takie dinozaurze safari – powiedział rozmówca PAP.

Na tym jednak nie koniec. – Ponad 360 mln lat temu, na terenie dzisiejszych Kielc i centralnej części Gór Świętokrzyskich rozciągały się budowle organiczne, przypominające współczesne rafy oraz tropikalne morze, wyglądające niczym wybrzeże Wysp Bahama. Turyści nam trochę nie dowierzają, ale mamy na to dowody w postaci skamieniałości – podkreślił Poros.

Tutaj – mówił Poros – gdzie się nie ruszy kamieniem, tam zawsze jakieś odkrycie się znajdzie. To pokazuje też trop tetrapoda. – Przez kilkadziesiąt lat ten kamieniołom był znany nauce i turystom. Nikomu nie przyszło do głowy, że niepozorne skały dolomitowe, które tam się odsłaniają, kryją w sobie taką tajemnicę. Takich tajemnic – ukrytych w skałach Gór Świętokrzyskich – jest jeszcze wiele. Trzeba tylko wytrawności badacza, dociekliwości naukowca, aby je odkryć. Takie odkrycie można potem wspaniale wykorzystać dla promocji regionu, co staramy się robić – wyjaśnił rozmówca PAP.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 9, średnia ocen: 5,67 na 6)
Loading...