Dymarki Świętokrzyskie 2014 – fotorelacja

W przygotowaniu tegorocznych XLVIII Dymarek Świętokrzyskich brało udział ponad 230 osób. Dzięki ich wysiłkom, które koordynowało Świętokrzyskie Stowarzyszenie Dziedzictwa Przemysłowego z siedzibą w Kielcach, w połowie sierpnia powstała w Nowej Słupi prawdziwa maszyna czasu pozwalająca przenieść się o blisko 2000 lat wstecz do czasów barbarzyńców, legionistów i gladiatorów. Oto jak wyglądała…

Piecowisko

Jak zawsze „sercem” Dymarek było Piecowisko, gdzie odbywały się pokazy starożytnego hutnictwa. Swoje piece budowali specjaliści z Polski i Danii

Barbarzyńcy

Dymarki Świętokrzyskie prezentują nie tylko pozyskiwanie żelaza, ale też zastosowanie tego surowca w celach bynajmniej nie pokojowych. Grupa barbarzyńskich wojowników czeka na wroga

Wiktuały

Organizatorzy Dymarek nie ograniczają się jednak tylko do żelaza. Ich ambicją jest pokazanie wszelkich aspektów starożytnego życia. Dlatego na imprezie nie brakuje wiktuałów…

Muzyka

…muzyki i śmiechu…

Czesanie

…a także damskich przyjemności (z nietłukącym się lustrem w dłoni!)

Piec

Tymczasem na Piecowisku postanowiono ścigać się z kominami współczesnych zakładów przemysłowych. Największy zbudowany w tym roku piec miał 2,5 m wysokości, a wzorem dla niego były znaleziska z Tarchalic na Dolnym Śląsku

Bój

Barbarzyńcy w końcu się doczekali i z impetem runęli na kryjących się za dużymi tarczami przybyszy z bardziej cywilizowanych ziem

Miechy

Miechy dmuchają, hutnicy zadowoleni. W tym roku każda z ekip dymarskich uzyskała łupki żelazne, które poddano wstępnemu obkuwaniu

Gladiatorzy

Największą atrakcją byli chyba jednak przybyli z Czech gladiatorzy, bo to im udało się rzucić autorkę zdjęć – Annę Marię Bielecką – na kolana

A tutaj dowiecie się więcej o osobach zaangażowanych w tegoroczne Dymarki

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 8, średnia ocen: 5,88 na 6)
Loading...