Dwa kościoły, czyli nieznana karta z dziejów Suraża

Relikty późnośredniowiecznego kościoła odkrył na terenie uroczyska Piszczewo w rejonie Suraża zespół archeologów z Instytutu Archeologii i Etnologii (IAiE) PAN w Warszawie.

Suraż

Fragment kamiennych fundamentów budowli ceglanej. Fot. D. Krasnodębski


– W trakcie tegorocznych prac udało się nam odkryć kolejną nieznaną kartę z dziejów tego jednego z najstarszych na terenie Podlasia miasteczek. Na niewielkim wzniesieniu, położonym tuż nad rzeką Narew, przebadaliśmy pozostałości XVI-wiecznej świątyni – relacjonuje Dariusz Krasnodębski z IAiE PAN.

Bodźcem do przeprowadzenia przez archeologów prac wykopaliskowych w tym miejscu były niejednoznaczne informacje, pochodzące ze źródeł pisanych oraz przekazy ustne z lat 30. XX w. Jak wyjaśnia Krasnodębski, mówiły one o znajdującym się w tym miejscu najstarszym suraskim kościele parafialnym, który na polecenie władz miał zostać w ciągu jednej nocy rozebrany i przeniesiony na miejsce obecnej świątyni parafialnej stojącej przy rynku.

– Wyniki prac archeologicznych potwierdziły tę część legendy, która mówiła o istnieniu kościoła. Znacznie ją także uzupełniły, dodając zupełnie nieznane fakty – mówi archeolog.

Okazało się – wyjaśnia naukowiec – że na uroczysku istniały zapewne dwie budowle, których pozostałości wskazują na inne niż mieszkalne przeznaczenie. Z pierwszej z nich, na powierzchni pozostało ziemne wzniesienie o wysokości dochodzącej do 1 m i wymiarach ok. 30 m x 20 m. W nasypie archeolodzy znaleźli fragmenty cegieł oraz ponad 500 żelaznych gwoździ.

– Wydaje się nam, że w tym miejscu stał właśnie ów drewniany kościół, który rozebrano i przeniesiono w inne miejsce. Pozostały z niego zniszczone fragmenty fundamentów kamiennych oraz właśnie gwoździe, wyjęte z szalujących ściany belek – sądzi Krasnodębski.

Obok reliktów świątyni badacze natrafili na fragment zniszczonej ceglanej krypty, obok której spoczywał szkielet ludzki. Zdaniem archeologów krypta powstać mogła w trakcie tworzenia nasypu pod kościół, ale pochówek związany jest z bliżej nieokreślonym dramatycznym wydarzeniem z czasów późniejszych. Wskazywać na to ma okrągły otwór od kuli widoczny w czaszce, tuż nad skronią.

Kilkadziesiąt metrów dalej na wschód od domniemanych pozostałości kościoła archeolodzy natknęli się na kolejne konstrukcje. Odkryte fragmenty cegieł palcówek, czyli ręcznie wytwarzanego budulca z charakterystycznymi, odciśniętymi przez ich wytwórców wgłębieniami, jednoznacznie wskazywały na ich średniowieczne pochodzenie. W gruzowisku znaleziono kilkadziesiąt fragmentów glinianych kafli piecowych, w tym pięknie zdobione wielobarwne kafle płytowe oraz płytki ceglane podobne do tych tworzących posadzkę, jednak zdobione ornamentem geometrycznym. Po usunięciu gruzu archeologom ukazała się gliniana posadzka, ułożona z wypalonych płytek oraz półkolista konstrukcja zbudowana z cegieł. Kilka metrów dalej natrafiono na narożnik ceglanego fundamentu. Jak przypuszczają archeolodzy, być może była to niewielka kaplica oraz budynek mieszkalny – obie konstrukcje posiadały cechy obronne.

– Znaleziska te stawiają w zupełnie nowym świetle naszą wiedzę dotyczącą przeszłości tej części Podlasia. Mamy bowiem do czynienia zarówno z jedną z najstarszych ceglano-kamiennych budowli, jak również potwierdzonym archeologicznie istnieniem odrębnej od miasta Suraża świątyni lub kaplicy – przekonuje Krasnodębski.

Zdaniem naukowców, początki świętego przybytku mogą się wiązać z przejęciem tych ziem na początku XV w. przez Wielkiego Księcia Witolda, który nie chciał budować swojej siedziby na terenie słowiańskiej osady, dlatego ufundował kościół nieco na uboczu. Dzięki temu mógł kontrolować zarówno transport towarów spławianych Narwią, jak też poczynania niekoniecznie przyjaźnie do niego nastawionej ludności miejscowej. Być może Księcia Witolda skłoniło też fakt zdobycia i spalenia przez Krzyżaków w 1392 r. nowo wzniesionego suraskiego zamku. Podejrzewać można, że nie chciał zbudować swojej siedziby i świątyni w miejscu świeżego jeszcze pogorzeliska. Dla wyjaśnienia tej hipotezy potrzebne są jednak jeszcze dalsze badania, które odbędą się po uzyskaniu na ten cel środków w przyszłym roku – informuje Krasnodębski.

Tegoroczne wykopaliska przeprowadzono w czerwcu i lipcu. Prace możliwe były dzięki wsparciu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki. Działania w Surażu zapoczątkowano w ubiegłym roku badaniami na terenie grodziska, tzw. Górze Królowej Bony. Przyniosły odkrycie umocnień pochodzących z X-XVII wieku.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 4, średnia ocen: 5,50 na 6)
Loading...