Odkrycie mogiły powstańców styczniowych w Kałuszynie

Po bitwie pod Kuflewem, która miała miejsce podczas powstania styczniowego 27 października 1863 r., odnaleziono zwłoki 25 mężczyzn niewiadomego imienia i nazwiska. Nieścisłe przekazy historyczne mówiły o upokarzającym pomyśle zaborcy, by polskich żołnierzy przewieźć do oddalonego o 13 km Kałuszyna (pow. miński, woj. mazowieckie) i wrzucić do dołu śmierci na targu bydlęcym, by deptani przez zwierzynę byli „wiecznie pohańbieni”.

Krzyż

Badania na targu w Kałuszynie. Fot. Ola Pałys/MSHE

Targ w Kałuszynie istnieje do dzisiaj, a mieszkańcy miasta przez lata przekazywali sobie wiedzę o powstańczej mogile. W latach 30. ubiegłego wieku postawili nawet żeliwny krzyż osadzony na granitowym postumencie upamiętniający powstańców spod Kuflewa z oddziału pułkownika Józefa Jankowskiego ps. „Szydłowski”. Jednak coraz więcej osób podawało w wątpliwość dawne przekazy i uważało, że grób nigdy nie istniał.

Sprawa wydarzeń sprzed 150 lat stała się głośna z powodu prowadzonej właśnie modernizacji targowiska. Ostatni etap prac był związany z miejscem wokół krzyża i wywołał spór między mieszkańcami a lokalnymi samorządowcami o to, czy krzyż jest jedynie pamiątką walki powstańców styczniowych pod Kuflewem czy też zbiorową mogiłą polskich żołnierzy.

Badania w Kałuszynie

Fot. Ola Pałys/MSHE

8 lipca w Kałuszynie pojawiła się ekipa specjalistów związana z telewizyjnym programem popularnonaukowym „Było nie minęło”. Badania georadarowe i odwierty świdrem geologicznym nie dostarczyły jednak jednoznacznych wyników. Wtedy Mazowieckie Stowarzyszenie Historyczne „Exploratorzy.pl” wystąpiło z wnioskiem do Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o zgodę na wykopaliska sondażowe. Po błyskawicznym uzyskaniu decyzji, już 9 lipca członkowie MSHE wraz z archeologami przystąpili do badań, które miały być prowadzone do momentu odkrycia ludzkich szczątków.

– Po dwóch godzinach na planie wykopu oraz w północnej części profilu uwidoczniła się wyraźnie jama, w której natrafiliśmy na niekompletną ludzką czaszkę. Okazało się że odkryliśmy jamę grobową – relacjonuje Witold Migal, archeolog z Państwowego Muzeum Archeologicznego i jednocześnie członek MSHE. – Po wykonaniu dokumentacji zabezpieczyliśmy wykop – dodaje.

Jama grobowa

Jama grobowa. Fot. Ola Pałys/MSHE

– Jama grobowa jest większa niż plan wykopu. Nie wiemy, ile szczątków znajduje się w grobie, ale zgodnie z relacjami historycznymi spodziewamy się, że dalsze prace mogą natrafić na kości około 25 polskich żołnierzy z okresu powstania styczniowego – informuje Robert Wit Wyrostkiewicz z Exploratorzy.pl.

Prace badawcze w Kałuszynie wpisują się także w aspekt współpracy pasjonatów historii z archeologami. „Mieliśmy możliwość czynnego wsparcia omawianych prac – dziękujemy zatem za zaproszenie do współpracy (…) włączyliśmy się na etapie realizacji – zatem udział nasz jest nieduży i zapewne istotny jeśli chodzi o zachowanie standardów metodyki badań wykopaliskowych, lecz chyba nie mniej ważne jest budowanie współpracy” – napisało na profilu społecznościowym Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich Oddział w Warszawie, którego przedstawiciel, archeolog Sebastian Tyszczuk z Muzeum Ziem Nadbużańskich, wziął udział w badaniach.

Czaszka

Częściowo odsłonięte fragmenty czaszki. Fot. Ola Pałys/MSHE

Zgodnie z decyzją Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków znalezione szczątki ludzkie zostaną zabezpieczone, a miejsce jest od teraz traktowane jako grób wojenny.

– W miejscu odkrytych szczątków planujemy przeprowadzenie kompleksowych badań archeologicznych. Te mogą rozpocząć się już 14 lipca, jeśli wymaganą prawem decyzję wydadzą niezwłocznie służby konserwatorskie – mówi Marian Soszyński, burmistrz Kałuszyna.

Kałuszyn

Fot. Ola Pałys/MSHE

– Poza aspektem archeologicznym i sensacyjnym odkryciem historycznym otwierają się też pasjonujące pytania związane z możliwością odnalezienia potomków powstańców na podstawie badań DNA, które mam nadzieję zostaną wykonane. Dla mnie zupełnie wyjątkowym w odkryciu mogiły powstańczej był upór i determinacja mieszkańców Kałuszyna, którzy widząc prowadzone prace inwestycyjne na targowisku interweniowali gdzie tylko mogli; w samorządzie, w prokuraturze, u poseł Krystyny Pawłowicz, u konserwatora zabytków, a na końcu u pasjonatów historii i archeologów, którzy spór o mogiłę przerwali odnajdując grób – puentuje Michał Góras, samorządowiec z powiatu mińskiego.

„Po ostatecznej weryfikacji szczątków, jako należących do powstańców styczniowych, MSHE wnioskować będzie o godny pochówek religijny na nekropolii wojskowej tak, aby miejsce żołnierzy znalazło się na poświęconej ziemi, a nie targu – jak życzył sobie tego zaborca” – napisało na swojej stronie internetowej MSHE.

Tekst: Arkadiusz Radomski/MSHE

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 11, średnia ocen: 5,73 na 6)
Loading...