Jak CIA pomogła wykryć tysiące nieznanych stanowisk archeologicznych

Szpiegowskie zdjęcia z lat 60. ubiegłego wieku pozwalają archeologom odkrywać tysiące miast, dróg, kanałów i innych zabytków.

Corona Atlas of the Middle Earth

Zrzut ekranu z Corona Atlas of the Middle Earth pokazujący zdjęcie satelitarne syryjskiej Palmyry z lat 60. XX w.

W czerwcu 1959 r. Amerykanie wystrzelili rakietę Thor-Agena, która wyniosła na orbitę satelitę Discoverer 4. Tak zaczęła się super tajna operacja rozpoznawczo-szpiegowska znana jako program Corona, którą CIA prowadziło w ścisłej współpracy z amerykańskim lotnictwem. Przez ponad 10 lat satelity robiły z orbity zdjęcia rozległych terenów Związku Radzieckiego, Chin, czy Bliskiego Wschodu, by amerykański wywiad wiedział, co poczynają w swoich bazach zimnowojenni wrogowie.

Prowadzony do 1972 r. program pozostawał ściśle tajny przez kolejne 20 lat, a zgromadzone za jego pomocą 188 tys. zdjęć odtajnił dopiero prezydent Bill Clinton w 1995 r., gdy nie miały już one większej wartości dla amerykańskiego wywiadu i armii.

Od tego jednak momentu zaczęło się nowe życie programu Corona, które może przynieść światu dużo więcej korzyści, niż jego szpiegowsko-zimnowojenna część.

Otóż zdjęciami CIA zainteresowali się archeolodzy. Poszczególne uczelnie i instytuty zaczęły kupować odtajnione fotografie i sprawdzać, co też na nich widać. Oczywiście archeologów nie interesowały radzieckie wyrzutnie rakiet, czy chińskie bazy wojskowe. Oni szukali śladów starych miast, cmentarzysk, pól uprawnych i innych pozostałości po dawnych kulturach.

Choć zdjęcia z lat 60. są bardzo słabej jakości w porównaniu z tymi, które satelity potrafią robić dzisiaj, to mają one nad współczesnymi fotografiami ogromną przewagę. Gdy powstawały, bliskowschodnie miasta były dużo mniejsze niż teraz, a tereny wiejskie były mniej zniekształcone intensywnym rolnictwem, nowymi drogami i irygacją. Dzięki szpiegowskim zdjęciom archeolodzy XXI wieku mogą cofnąć się w czasie o ponad 40 lat i dojrzeć to, co zostało od tego czasu zniszczone lub zakryte nowymi budowlami, wodami sztucznych jezior, bądź roślinnością.

Dorobek programu Corona ma jeszcze tę wielką wartość, że fotografie pochodzą z terenów, na których także w naszych czasach bardzo trudno jest uzyskać zgodę na robienie zdjęć lotniczych.

Keyhole_capsule_recovery

Tak zdjęcia satelitarne wracały z kosmosu na Ziemię. Samolot amerykańskich sił powietrznych specjalnym chwytakiem łapie spadochron z kapsułą oddzieloną od satelity. W razie gdyby samolot jej nie złapał, to przez dwa dni unosiła się na powierzchni morza. Później ulegała samozatopieniu

Jednym ze sposobów korzystania z efektów szpiegowskiego programu jest udostępniony wszystkim zainteresowanym Corona Atlas of the Middle East, czyli archeologicznego atlasu Bliskiego Wschodu wykorzystujący część zdjęć z programu Corona, które kupiło University of Arkansas. Dzięki wieloletniej pracy amerykańskich badaczy fotografie programu Corona są nałożone na zdjęcia satelitarne i mapy z Google Maps, co pozwala w łatwy sposób znaleźć szpiegowskie zdjęcie wybranego stanowiska archeologicznego.

Największą sensacją jest jednak to, że podczas tworzenia atlasu badacze zidentyfikowali jak dotąd aż 10 tys. nieznanych stanowisk archeologicznych. To ponad dwa razy więcej niż znaliśmy dotychczas na Bliskim Wschodzie!

Przeglądając zdjęcie programu Corona archeolodzy identyfikowali całe miasta, niewielkie osady, cytadele, drogi i kanały. Największe nowe stanowiska badacze dostrzegli w Syrii i w Turcji. Dwa z nich mają ponad 50 hektarów! Dla porównania wzgórze Hissarlik we wschodniej Turcji, kryjące ruiny Troi, ma zaledwie 2 hektary powierzchni.

Dokładniejsze poznanie tych wszystkich stanowisk zajmie archeologom wiele dekad a może nawet stuleci i znacząco wzbogaci naszą wiedzę o tym regionie. Myślę więc, że można już uznać Coronę za jeden z najbardziej wartościowych programów szpiegowskich w dziejach. A przecież twórcy atlasu wykorzystali tylko niewielką część fotografii i tysiące z nich wciąż czekają na archeologów.

O najnowszych ustaleniach twórców atlasu napisał National Geographic.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 13, średnia ocen: 5,77 na 6)
Loading...