Wieki polowań prawie unicestwiły europejskie bobry

To raczej stulecia polowań niż tysiąclecia zmian klimatu odpowiadają za małą współczesną różnorodność genetyczną wśród europejskich bobrów – wynika z badań zaprezentowanych w „Molecular Ecology”.

Bóbr

Bóbr w okolicach Kącka (Mazowsze). Fot. Tomasz Chmielewski, Creative Commons

Historyczne zróżnicowanie genetyczne tego gatunku w Europie sprawdzali ostatnio naukowcy z Niemiec, Polski, Norwegii, Rosji, Szwecji, Austrii, Holandii, USA i Nowej Zelandii. Pobrali oni i analizowali materiał genetyczny z kości 48 bobrów z Europy, z których najstarsze żyły nawet 11 tys. lat temu (czyli na początku epoki polodowcowej). Wyniki porównali z danymi nt. 152 zwierząt współczesnych.

Jak stwierdzili, bobry europejskie (Castor fiber) należą do trzech głównych grup genetycznych. Dwie z nich opanowały odpowiednio zachodnią i wschodnią część kontynentu. Trzecia populacja, nieznana wcześniej, zasiedlała dorzecze Dunaju przez około 6 tys. lat, jednak wymarła u progu czasów współczesnych (w XVIII-XIX w.). Dwie pozostałe miały więcej szczęścia i przetrwały do czasów współczesnych. Jednak zarówno wewnętrzne zróżnicowanie genetyczne, jak i liczebność obu populacji wyraźnie zmalały, co zagrażało ich dalszej egzystencji.

– Trudno jednoznacznie stwierdzić, dlaczego tak się działo. Czasy po epoce lodowcowej to okres, w którym środowisko zaczęło się coraz bardziej zmieniać pod wpływem aktywności gospodarczej człowieka. O wymieraniu bobrów zadecydował jednak splot wielu czynników, m.in. rozciągnięte na tysiące lat zmiany klimatu oraz działania człowieka – tłumaczy uczestniczący w badaniach dr hab. inż. Daniel Makowiecki z Pracowni Rekonstrukcji Środowiska Przyrodniczego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

tama

Zbudowana przez bobry tama w okolicach Inkūnai na Litwie. Fot. Julix, Creative Commmons

Prof. Makowiecki zauważa, że stosunkowo dużo wiemy o wpływie ludzi na bobry już w średniowieczu. – Właśnie wtedy człowiek zaczął ingerować w środowisko na większą skalę. Zaczęto zmieniać sieci wodne, budować młyny. Wraz z budową drewnianych grodów, a następnie miast, wycinano coraz więcej lasów i dewastowano naturalne strefy środowiska, w których bobry dawniej występowały – opowiada.

Kluczowe jednak okazały się polowania, które przez tysiące lat, a już zwłaszcza od średniowiecza, spowodowały prawdziwą groźbę wyginięcia nie tylko populacji zachodnioeuropejskiej, ale nawet żyjącej w lepszych warunkach, wschodnioeuropejskiej. Jak się szacuje, w najbardziej kryzysowym momencie w obu grupach pozostało jedynie ok. 1200 tych zwierząt, a na większości dawnych terenów zasiedlenia całkiem je wytępiono.

– Ludzie, zwłaszcza dawni mieszkańcy północy, polowali na bobry ze względu na cenne dla nich futro i kastoreum – wydzielinę gruczołów napletkowych, które uznawano za panaceum na wszelkie dolegliwości zdrowotne (dodawano je do potraw oraz pachnideł); spożywano także smaczne mięso bobrów. Z badań archeozoologicznych wynika, że m.in. z tych powodów społeczności zamieszkujące ziemie polskie ceniły sobie bobry już od około 10-7 tys. lat temu – zauważa prof. Makowiecki.

Zdaniem autorów badań mała różnorodność genetyczna współczesnych europejskich bobrów jest pozostałością po kryzysie liczebności, do jakiego doprowadziły tysiąclecia polowań, w szczególności w minionym tysiącleciu.

– Dawniej ich różnorodność genetyczna była znacznie większa – potwierdza inna uczestniczka badań, dr Susanne Horn z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej im. Maxa Plancka w niemieckim Lipsku. Jak dodaje, tysiące lat temu w dorzeczu Odry bytowały obie populacje, co stwierdzono dzięki próbkom genetycznym pobranym z kości „polskich” bobrów, których wiek ocenia się na ok. 2800 i 850 lat.

Obecnie obowiązujące na terenie UE przepisy zapewniają ochronę gatunku i jego siedlisk. Dzięki temu bobry skutecznie powiększyły swoje populacje i zasiedliły miejsca, z których dotychczas były wypierane.

– Ich środowisko zmienił człowiek. A jednak dzięki temu, że objęto je ochroną i zabroniono polowań, stworzono im dobre warunki do swobodnego rozwoju. Nie zważając na bliskość człowieka, bobry niemal bez ograniczeń zasiedlają nowe strefy i budują żeremia, spiętrzając wodę. Coraz częściej słychać narzekania na bobry z ust leśników, rolników i właścicieli gospodarstw rybackic” – zauważył naukowiec z Torunia.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 6, średnia ocen: 5,16 na 6)
Loading...
Tags: ,