Studenci UW tropami naukowców Napoleona w Egipcie

Z Egiptu powrócili studenci Instytutu Archeologii UW, którzy szukali i dokumentowali wybrane stanowiska archeologiczne, ukazane na XIX-wiecznych rysunkach i opisane w relacjach pierwszych archeologów.

EgyptFrontispiece

Ilustracja z „Description de l’Égypte”

W 1798 roku armia Napoleona Bonaparte wyruszyła do Egiptu. Towarzyszyła jej tam bardzo duża grupa badaczy (ok. 150). Ich zadaniem było opisanie współczesnego kraju, wraz z jego ludnością, a także starożytnych pozostałości. Pracę wykonywali przez dwa lata. Jej wyniki opublikowali w 9 tomach tekstu i 11 tomach z ilustracjami pod wspólnym tytułem „Description de l’Égypte” (fr. Opis Egiptu), które wydawano w latach 1809-1822. Jednym z najważniejszych badaczy biorących udział w wyprawie był Dominique Vivant Denon, który zrelacjonował ją we własnym dziele pt. „Podróż po Dolnym i Górnym Egipcie”, wydanym w 1802 r.

– Właśnie te dwa dzieła posłużyły jako podstawowe źródła projektu „Śladami pierwszych egiptologów…”, którego celem było prześledzenie zmian w wyglądzie i otoczeniu wybranych zabytków z czasów faraońskich i muzułmańskich – wyjaśnia Łukasz Przewłocki, który realizował projekt wspólnie z Ewą Biskupek.

Żeby zweryfikować dokumentację sprzed 200 lat, młodzi naukowcy wyruszyli do Egiptu, by odnaleźć i sfotografować te same miejsca, dokładnie z takiej samej perspektywy, z której zostały przedstawione na rycinach.

– Na przestrzeni wieków zaszło sporo zmian pomiędzy tym, co widzieli rysownicy w XIX wieku, a tym, co możemy obserwować obecnie. Podczas analiz braliśmy pod uwagę wyraźne różnice w stanie zachowania zabytków i ich otoczenia – mówi Przewłocki.

Większość odwiedzonych przez studentów zabytków znajduje się obecnie w bardzo zmienionym otoczeniu. Modyfikacje krajobrazu, spowodowane budową tam zaporowych na Nilu, mają wpływ nie tylko na środowisko, ale także na same zabytki.

– Najbardziej znanym przykładem jest świątynia w Abu Simbel, która musiała być w całości przeniesiona w górę rzeki, ponieważ groziło jej całkowite zalanie. Akcję nadzorował polski archeolog. W przypadku słynnych kolosów Memnona w Tebach Zachodnich ich zły stan zachowania jest spowodowany wylewami, które podchodziły pod te zabytki – opowiada Przewłocki.

Studenci zwrócili uwagę na negatywny wpływ rozwoju miast i pół uprawnych na relikty antycznego świata. – Taka sytuacja ma miejsce np. w Aleksandrii. W tle kolumny Pompejusza za Napoleona widoczne były jedynie minarety meczetów. Obecnie w tym miejscu znajdują się wielopiętrowe budynki – mówi student.

Kolumna ta, zdaniem badaczy, jest dobrym przykładem wykorzystania dawnych rycin dla lepszego poznania zabytku. Na rysunku wyraźnie widoczne są elementy ozdobne, podczas gdy obecnie wydają się mniejsze.

– Może to być negatywny efekt działania wiatru i erozji – komentuje Przewłocki – Kapitel kolumny bardzo prawdopodobne, że jest „podretuszowany” przez rysownika. Elementy ozdobne są bowiem bardzo wyraźne i wystają z kapitelu. Obecnie wydają się mniejsze. Może to być jednak negatywny efekt działania wiatru. Kolumna znajduje się bowiem na niewielkim wzgórzu i żadne budynki nie osłaniają jej od podmuchów znad morza. W połowie kapitelu widoczne jest pęknięcie pionowe. Na rycinie nie jest ono zauważalne.

Młodzi naukowcy odnotowali również inny interesujący fakt – podnoszenie się poziomu miast, poprzez wznoszenie kolejnych domów na ruinach wcześniejszych budynków. – Taka sytuacja ma miejsce m.in. w Kairze przy bramie słynnego targu Chan al-Chalili. Pomiędzy nią a kolejną bramą w tle dodano schodki z bloków kamiennych. Dzięki nim możemy zauważyć, że poziom ulicy i nawarstwień przez 200 lat podniósł się o około metr – opowiada Przewłocki.

Z badań porównawczych Polaków wynika, że sytuacja jest odwrotna w przypadku sali hypostylowej w świątyni w Karnaku, czy w otoczeniu Sfinksa w Gizie.

– Tam piaski pustyni zalegające przez setki lat zostały usunięte dopiero na początku XX wieku. Uległa zniszczeniu część reliefów, ale miejscami zachowały się oryginalne kolory polichromii – dodaje student.

Niestety wiele z rycin sprzed dwustu lat ukazuje zabytki, które nie przetrwały w całości do dziś – to kolejny wniosek płynący z badań terenowych. Miejscowa ludność wykorzystywała kamienne bloki do wznoszenia nowych domostw lub przetworzyła na nawóz – tak działo się w przypadków bloków wapiennych. Jednak nie tylko mieszkańcy Egiptu niszczyli przez wieki swoje dziedzictwo – również XIX i XX–wieczni podróżnicy z Europy prowadzili rabunkowe wykopaliska.

Badacze zwracają również uwagę na to, że dawne rysunki są co prawda wykonane z wielkimi detalami, ale czasem nie mającymi wiele wspólnego z faktami.

– Rysownicy wielokrotnie tworzyli pod presją czasu, ponieważ kraj był dość niebezpieczny dla gości z północy, których grabiono, a także zabijano. Często czytamy opisy podróżników, którzy szkicowali pod ostrzałem, siedząc na koniu. Z pewnością więc dokumentację dokańczano z pamięci po powrocie do bezpiecznych kwater, a nawet we Francji – uważa badacz.

Z powodu trudnej sytuacji politycznej studenci mieli ograniczone możliwości podróżowania. Pomimo to, udało się zrealizować plan projektu w całości. Często problemem na miejscu okazywało się odnalezienie właściwej perspektywy i wykonanie zdjęcia w podobnych warunkach nasłonecznienia. W różnych porach dnia można obserwować mniej lub bardziej wyraźnie poszczególne partie reliefów. Właśnie mnogość reliefów w sali hypostylowej w Karnaku była sporym wyzwaniem podczas poszukiwań analogicznego miejsca z ryciny. Wśród 134 kolumn udało się jednak odnaleźć tą właściwą.

Autorzy projektu są świadomi, że ich praca przyczyniła się jedynie w pewnym stopniu do poznania zmian, które zaszły od XIX wieku. Bardzo duża liczba rycin i pozostałości w Egipcie wymaga weryfikacji. Badacze zapowiadają kolejny etap prac w razie możliwości finansowych.

Projekt naukowy polegający na dokumentacji, opisie i sfotografowaniu ważnych dla historii i kultury antycznego Egiptu miejsc udało się zrealizować dzięki pomocy Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW im. K. Michałowskiego w ramach działalności Koła Naukowego Starożytnego Egiptu „KeMeT”. Wsparcia finansowego udzieliła Rada Konsultacyjna ds. Studenckiego Ruchu Naukowego Uniwersytetu Warszawskiego.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 7, średnia ocen: 5,57 na 6)
Loading...