Szpiegowskie zdjęcia rzymskiej fortyfikacji

Odtajnione zdjęcia szpiegowskie z czasów zimnej wojny po raz kolejny bardzo przydały się archeologom. Tym razem pozwoliły dużo lepiej poznać pas rzymskich fortyfikacji zbudowanych na terenie Rumunii.

Wał Trajana

Wał Trajana na amerykańskim, satelitarnym zdjęciu szpiegowskim. Doskonale widać przebieg fortyfikacji i forty wojskowe

Ciągnące się przed 60 kilometrów fortyfikacje, które biegły w południowej części dzisiejszej Rumunii między Dunajem a Morzem Czarnym, miały za zadanie ochronę Tracji przed najazdami barbarzyńców z północy. Lokalna ludność od dawna zwie je wałami Trajana, ale tak naprawdę nie było wiadomo, czy należy wiązać je z panowaniem tego rzymskiego cesarza.

Obecnie fortyfikacje są już słabo widoczne. Dlatego prawdziwym skarbem okazały się odtajnione lotnicze i satelitarne zdjęcia szpiegowskie, których analizą zajęli się archeolodzy z brytyjskiego University of Glasgow. Wiele zdjęć pochodziło z czasów zimnej wojny, ale badacze korzystali także z fotografii robionych w czasie I i II wojen światowych przez różne strony konfliktów.

Zdjęcia okazały się prawdziwym skarbem. Na przykład amerykańskie zdjęcia satelitarne zrobione w ramach projektu CORONA doskonale pokazują przebieg fortyfikacji i rozmieszczenie obozów. Brytyjczycy naliczyli wzdłuż fortyfikacji 32 forty i 31 mniejszych strażnic.

Wał to tak naprawdę trzy linie umocnień ziemnych (co wiadomo od dawna) każda długości około 60 km. Najmocniejsza była ostatnia z nich, gdyż szczyt wału był zwieńczony kamiennym murem, co dawało łącznie umocnienie szerokości 8,5 m i wysokości 3,5 m.

Zdaniem brytyjskich badaczy wał powstał w połowie II w. n.e., a więc już po śmierci cesarza Trajana (117 r. n.e.)

To nie pierwszy raz, gdy dawne zdjęcia szpiegowskie stały się dla archeologów doskonałym źródłem informacji. Choć nie były one wykonywane z myślą o prospekcji archeologicznej, która wymaga dla najlepszych efektów robienia zdjęć w określonych porach roku oraz pod odpowiednim kątem, to mają wielką przewagę nawet nad najlepszymi współczesnymi zdjęciami. Dzięki nim archeolodzy mogą bowiem cofnąć się w przeszłość i zobaczyć jak powierzchnia ziemi wyglądała kilkadziesiąt lat temu. Od tego czasu zaszły przeogromne zmiany – rozrastające się miasta, nowa infrastruktura i nowe tereny rolne bezpowrotnie zniszczyły wiele śladów dawnych budowli i fortyfikacji.

To zjawisko „ścierania” śladów przeszłości przez nasze rozwijające się społeczeństwa ma miejsce w zasadzie na całym świecie. Jest to szczególnie dotkliwe właśnie dla pozostałości dawnych ziemnych wałów, kopców, czy rowów, gdyż bardzo często trudno dostrzec ich ślady stojąc na ziemi bez korzystania ze zdjęć lotniczych, tak więc wiele tych obiektów podczas różnych inwestycji zniknęło bezpowrotnie bez przeprowadzenia żadnych badań archeologicznych. Dawne zdjęcia satelitarne dają szansę ich „pośmiertnego” odkrycia.

Komunikat University of Glasgow.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 12, średnia ocen: 5,92 na 6)
Loading...