Nowe odkrycia Polaków w starożytnym egipskim porcie

Lampki oliwne, monety rzymskich cesarzy i figurkę boga Besa – znalazł polsko-amerykański zespół naukowców badający sakralny obszar położony w starożytnym egipskim porcie.

Berenike_2013

Wykopaliska na terenie zatoki portowej; na pierwszym planie rejon temenosu portowego, w tle badania na wschodnim wybrzeżu zatoki portowej. Na drugim planie widoczny jest zarys wzgórza, gdzie stało miasto, zatoka oraz półwysep Ras Banas, który osłaniał port od północnych wiatrów. Fot. I. Zych, Berenike Project, PCMA UW

Archeolodzy, pod kierunkiem prof. Stevena E. Sidebothama i Iwony Zych, przebadali temenos, czyli sakralny obszar odgrodzony od osady, na terenie starożytnego miasta Berenike na Pustyni Wschodniej.

W styczniu tego roku naukowcy kontynuowali badania wokół świątyni z IV-V wieku odkrytej w 2012 roku. Znajdowała się ona w temenosie położonym na cyplu u wejścia do zatoki portowej. Świątynia ta, jak wykazały najnowsze wykopaliska, została założona na pozostałościach wczesnorzymskich struktur z I wieku n.e.

– Odkryliśmy dobrej jakości importowane lampki oliwne, monety rzymskich cesarzy, figurkę boga Besa ukazanego w postaci karła wykonaną z niebiesko glazurowanego fajansu oraz duża żelazną igłę datowane na ten okres – powiedziała PAP Iwona Zych.

Archeolodzy przypuszczają, że budowniczowie wybrali na miejsce budowy teren na południe od stojącej ruiny muru dawnej świątyni i w przemyślny sposób wkomponowali go w swoją konstrukcję. Ściany zbudowali z główek koralowca ze sfosylizowanej rafy koralowej, których sporo w okolicy, wzmocnionych kamiennymi blokami w narożnikach. Tę innowacyjna technikę wymyślili rzymscy inżynierowie budowlani specjalnie dla budownictwa nad Morzem Czerwonym, gdzie takiego budulca było w bród.

– Pod fundamentem północnej ściany świątyni, w okolicy wejścia w dawnym murze kamiennym, znaleziono depozyt fundacyjny — ścięty brzusiec amfory z zawartością o charakterze ofiarnym – dodała Zych.

Dzięki udziałowi w badaniach archeobotanika i archeozoologa badaczom udało się zinterpretować znaleziska poświadczające rytuały wykonywane w obrębie budynku.

– Odkryte przez nas pozostałości to zapewne ślady po rytuałach fundacyjnych, które poprzedziły wyposażenie wnętrza świątyni. Na otwartych paleniskach przygotowywano posiłek w postaci zupy lub potrawy rybnej, może też konsumowano mięso dużych mięczaków przyniesionych w ofierze. Ich muszle znaleziono ułożone w miejscach, gdzie mogły stanowić część składanych w świątyni ofiar założeniowych – opowiada kierowniczka badań.

Początkowo przestrzeń wewnątrz świątyni była trójdzielna, a część środkową wygrodzono przy pomocy dwóch rzędów nieopracowanych kamieni. Tak przygotowana nawa środkowa rozpoczynała się jamą szalowaną drewnem, na dnie której tkwił ogromny fragment koralu oraz betylem (pionowo stojący kamień o znaczeniu sakralnym) z czarnego bazaltu. Nawa zakończona była kolumnowym ołtarzem, obok którego położono kilka płyt kamiennych. Tam archeolodzy znaleźli m.in. miski z drewna palmowego, w których, jak przekonują, składano ofiary.

Badania spopielonych pozostałości archeobotanicznych znalezionych w ich wnętrzu wykazały obecność rozmaitych żywic, zboża, kwiatów, owoców i substancji aromatycznych, w tym lotosów, cedru, kwiatów goździka, pszenicy i jęczmienia, selera, fig, balsamki pospolitej i bazylii. W ceramicznym wazonie stały sezonowe kwiaty – lotosy i irysy jemeńskie.

W jednym z narożników świątyni tkwił porzucony, bo już uszkodzony, bezgłowy posążek z brązu.

– Ta niewielka figurka o wysokości niecałych 10 cm zdobiła zapewne szczyt kapłańskiej laski. Bóstwo, które przedstawia, pozostaje na razie niezidentyfikowane, ale z pewnością pochodzi ono z innego kręgu kulturowo-religijnego niż rzymski Egipt, na co wskazuje nietypowy gest rąk figurki oraz niespotykana w Egipcie szata – dodaje Zych.

Archeolodzy odkryli przed wejściem do budynku zespół miseczek z drewna palmowego, podobnych do tych, w których spalano wspomniane ofiary ze zbóż i owoców wewnątrz świątyni.

– Te znalezione na zewnątrz budynku nie były przepalone i najprawdopodobniej, zgromadzone w jednym miejscu, oczekiwały na ofiarowanie – przekonuje Zych.

Tegoroczne badania przyniosły kolejne znaleziska, na podstawie których można budować obraz okręgu sakralnego poprzedzającego późną świątynię. Z czasem będzie można ustalić, do jakiej budowli, być może również sakralnej, należał kamienny mur wykorzystany przy konstrukcji świątyni z korala.

Badania w Berenike prowadzone są wspólnie przez Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW, University of Delaware (USA) i Najwyższą Radę Starożytności w Egipcie.

Berenike to miasto założone w III wieku p.n.e. przez egipskiego władcę, Ptolemeusza II (285 – 246 lat p.n.e.). Początkowo port służył do przeładunku transportów słoni afrykańskich. Wspomniany władca postanowił użyć słoni w walkach przeciw swoim konkurentom – władającym Wschodem władcom seleucydzkim. Mając odcięty dostęp do słoni indyjskich, których używała konkurencja, Ptolemeusz chciał im przeciwstawić słonie pozyskane z niezależnego źródła – z Afryki. Zwierzęta łapano w rejonie wschodniego Sudanu, Erytrei i Etiopii, następnie wysyłano za pomocą specjalnych statków przez Morze Czerwone, by wyładować transporty w południowym Egipcie, właśnie w porcie Berenike. Stamtąd zwierzęta były prowadzone przez Pustynię Wschodnią do doliny Nilu i dalej na północ.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce. Więcej zdjęć

Czytaj też: Barwne Berenike ujawniło kolejne sekrety

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 8, średnia ocen: 5,75 na 6)
Loading...