W Meksyku odkryto nieznane dotąd miasto Majów

Chactún – tak nazywa się majańskie miasto położone w słabo dotąd przebadanej części stanu Campeche w południowym Meksyku.

Chactún2

Fot. INAH

Nieznaną dotąd metropolię odkryto dzięki zdjęciom lotniczym wykonanym nad obszarem Rezerwatu Biosfery Calakmul. Podczas ich analiz badacze dostrzegli wiele elementów, które zazwyczaj świadczą o pozostałościach miasta. Postanowili więc wyruszyć w dżunglę, by na miejscu sprawdzić, z czym mają do czynienia.

Dotarcie do miejsca, gdzie powinny się znajdować ruiny, wymagało użycia samochodów terenowych, którym w dodatku archeolodzy musieli co pewien czas torować drogę ze względu na gęstą roślinność.

Chactún4

Fot. INAH

Na miejscu okazało się, że wśród drzew znajdują się pozostałości nieodkrytej wcześniej majańskiej metropolii i to w dodatku jednej z największych na terenie tzw. Obszaru Centralnego (niziny zajmujące część południowego Meksyku, północną Gwatemalę oraz Belize). Ruiny zajmują obszar ponad 22 hektarów.

Nazwę miasta można tłumaczyć jako Czerwony Kamień, albo Wspaniały Kamień. Wstępne badania znalezionych zabytków wskazują, że w latach 600-900 n.e. musiało być centrum rozległego regionu.

Chactún1

Fot. INAH

Same oględziny obszaru pozwoliły badaczom znaleźć kilkanaście zabytków z widocznymi inskrypcjami. To daje duże nadzieje, że miejsce było dotąd nieznane nie tylko archeologom, ale również rabusiom, którzy są wielkim zagrożeniem dla dziedzictwa Majów.

Miasto tworzą trzy monumentalne kompleksy, z których największy zajmuje 11 hektarów.

Badacze zidentyfikowali liczne piramidy (największa ma wciąż 23 m wysokości), dwa boiska do gry w piłkę, a także place, tereny mieszkalne i kamienne monumenty w tym aż 19 stel, z których trzy są dobrze zachowane. To właśnie na jednej z tych trzech stel badacze odczytali nazwę miasta. Z tekstu wynika, że król K’inich B’ahlam naprawił Chactún w 751 r. Na niektórych stelach i ołtarzach wciąż są pozostałości stiuku.

Styl znalezionych dzieł sztuki i budowli wykazuje pewne podobieństwa do architektury Petén.

Niektóre stele były w chwili znalezienia położone płaskorzeźbioną stroną do dołu, co zdaniem badaczy jest skutkiem ich wykorzystywania już po upadku miasta przez ludzi, którzy nie rozumieli znaczenia napisów i ornamentów. Jednocześnie jednak badacze znaleźli przy nich ślady składania ofiar, co może świadczyć, że były uznawane za święte obiekty.

Chactún3

Słoweński archeolog Ivan Šprajc z fragmentem stiuku. Media w Ljubljanie z pewnością zwą go słoweńskim Indianą Jonesem. Fot. INAH

Jak podkreśla archaeolog Ivan Šprajc ze Słoweńskiej Akademii Nauki i Sztuki, który kierował badaniami, to wtórne wykorzystywanie zabytków z epoki klasycznej cywilizacji Majów jest jednym z najbardziej interesujących aspektów Chactún, gdyż dotąd badacze nie znajdowali śladów takich zachowań w innych miejscach.

Na podstawie komunikatu INAH. Więcej zdjęć

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 30, średnia ocen: 5,87 na 6)
Loading...